Forum DENTOnet.pl
Forum dyskusyjne

Dla wszystkich - Fleczer

ItsOkayToBeGay - 2013-03-06, 20:37
Temat postu: Fleczer
Dobry wieczór ! :) Mam pytanie. Przedwczoraj o godzinie 11 stomatolog wypełnił mi zęba fleczerem do tej pory strasznie mnie boli, czy to normalne ? dodam, że przed wizytą ząb nie bolał mnie w ogóle . . . . Kamil
Orpheus - 2013-03-06, 20:41

Kamil - jedno jest pewne zab ! nie powinien boleć, nie wiem co robił lekarz i z jakiego powodu założył fleczer, ale jak nie przestanie boleć i boli Cię ząb a nie coś innego to trzeba go pewnie przeleczyć kanałowo .
ItsOkayToBeGay - 2013-03-06, 20:46

Orpheus napisał/a:
Kamil - jedno jest pewne zab ! nie powinien boleć, nie wiem co robił lekarz i z jakiego powodu założył fleczer, ale jak nie przestanie boleć i boli Cię ząb a nie coś innego to trzeba go pewnie przeleczyć kanałowo .
A właśnie bo żle się wypowiedziałem. Przy dotykaniu zęba, czy dziąsła bół się nie zwiększa, czyli tak jak by mnie bolało coś w środku, nie wiem, nerw ? w tej chwili jest okropnie promieniuje na całą lewą część szczęki i ucho. Coś nie tak z tym fleczerem ? mam coś z nim zrobić ? wyjąć go ? bo słyszałem, że niektórzy tak robią ale wole spytać o opinie specjalisty, dlatego tu dodałem ten temat. Czy może wstrzymać się do jutra i zobaczymy co moja pani stomatolog powie ?
Orpheus - 2013-03-06, 21:00

ItsOkayToBeGay napisał/a:
A właśnie bo żle się wypowiedziałem. Przy dotykaniu zęba, czy dziąsła bół się nie zwiększa, czyli tak jak by mnie bolało coś w środku, nie wiem, nerw ? w tej chwili jest okropnie promieniuje na całą lewą część szczęki i ucho. Coś nie tak z tym fleczerem ? mam coś z nim zrobić ? wyjąć go ? bo słyszałem, że niektórzy tak robią ale wole spytać o opinie specjalisty, dlatego tu dodałem ten temat. Czy może wstrzymać się do jutra i zobaczymy co moja pani stomatolog powie ?


z opisu wynika że ząb na pewno będzie trzeba przeleczyć kanałowo.

Co do wyjęcia opatrunku tymczasowego, nie wiesz co było robione ? czy ząb był dewitalizowany - przygotowywany do leczenia kanałowego, czy tylko leczona próchnica ? czy był już martwy przed przyjście do lekarza ? Jakies zdjęcie RTG

Jesli komora zęba jest zamknięta (oddzielona warstwą zębiny) wyjęcie wypełnienia nic nie da.

Jesli komora zęba była otwarta przed przyjściem do lekarza, albo na wizycie , to wyjęcie wypełnienia może zmniejszyć dolegliwości bólowe, tylko wtedy jesli przyczyną jest gromadzący się pod spodem wysięk zapalny. Ale tu też nie ma reguły ! nie będę sie rozpisywał na ten temat.

Jesli ząb nie był leczony kanałowo, to wyjęcie wypełnienia nic nie da. Trzeba strepanować ząb i usunąć zapalnie zmienioną miazgę.

Tylko gdybam bo nie przeprowadziłem badania i nie wiem co jest przyczyną bólu.

ItsOkayToBeGay - 2013-03-06, 21:06

Orpheus napisał/a:
ItsOkayToBeGay napisał/a:
A właśnie bo żle się wypowiedziałem. Przy dotykaniu zęba, czy dziąsła bół się nie zwiększa, czyli tak jak by mnie bolało coś w środku, nie wiem, nerw ? w tej chwili jest okropnie promieniuje na całą lewą część szczęki i ucho. Coś nie tak z tym fleczerem ? mam coś z nim zrobić ? wyjąć go ? bo słyszałem, że niektórzy tak robią ale wole spytać o opinie specjalisty, dlatego tu dodałem ten temat. Czy może wstrzymać się do jutra i zobaczymy co moja pani stomatolog powie ?


z opisu wynika że ząb na pewno będzie trzeba przeleczyć kanałowo.

Co do wyjęcia opatrunku tymczasowego, nie wiesz co było robione ? czy ząb był dewitalizowany - przygotowywany do leczenia kanałowego, czy tylko leczona próchnica ? czy był już martwy przed przyjście do lekarza ? Jakies zdjęcie RTG

Jesli komora zęba jest zamknięta (oddzielona warstwą zębiny) wyjęcie wypełnienia nic nie da.

Jesli komora zęba była otwarta przed przyjściem do lekarza, albo na wizycie , to wyjęcie wypełnienia może zmniejszyć dolegliwości bólowe, tylko wtedy jesli przyczyną jest gromadzący się pod spodem wysięk zapalny. Ale tu też nie ma reguły ! nie będę sie rozpisywał na ten temat.

Jesli ząb nie był leczony kanałowo, to wyjęcie wypełnienia nic nie da. Trzeba strepanować ząb i usunąć zapalnie zmienioną miazgę.

Tylko gdybam bo nie przeprowadziłem badania i nie wiem co jest przyczyną bólu.
Nie wiem co dokładnie pani doktor robiła ale wiem, że borowała i mnie strasznie bolało, więc założyła fleczer i wypisała skierowanie na zdjęcie rtg ( jade jutro o 15 ) Ten ząb nigdy wcześniej nie był leczony kanałowo, miałem w nim plombe ale wypadła i taki własnie był powód mojej wizyty. A teraz co mam ? nie moge spać, jeść, myśleć, jakaś masakra
Orpheus - 2013-03-06, 21:12

ItsOkayToBeGay napisał/a:
Nie wiem co dokładnie pani doktor robiła ale wiem, że borowała i mnie strasznie bolało, więc założyła fleczer i wypisała skierowanie na zdjęcie rtg ( jade jutro o 15 ) Ten ząb nigdy wcześniej nie był leczony kanałowo, miałem w nim plombe ale wypadła i taki własnie był powód mojej wizyty. A teraz co mam ? nie moge spać, jeść, myśleć, jakaś masakra


współczuje bólu, ale to nie wina dentystki

ItsOkayToBeGay - 2013-03-06, 21:17

Cytat:
Broń Boże ja tak nie twierdze. Tylko internauci troche mnie nastraszyli i chciałem wiedzieć czy nie jest nic bardzo poważnego i czy jeżeli jak najszybciej nie wyciągne fleczera to może to spowodować większy problem . . . jak ja chaotycznie pisze, zero składni, przepraszam ale nie mam sił poprawiać :)
Orpheus - 2013-03-06, 21:19

Nie sugeruj się tym co ludzie wypisują w necie, bo piszą różne bzdury.
ItsOkayToBeGay - 2013-03-06, 21:29

Orpheus napisał/a:
Nie sugeruj się tym co ludzie wypisują w necie, bo piszą różne bzdury.
Wiem, wiem. Czyli co ? według zalecenia stomatologa, jutro prześwietlenie i za dwa tygodnie na wizyte ?
Orpheus - 2013-03-06, 21:35

zgłosić sie do stomatologa jak najszybciej, ze zdjęciem jesli nie dysponuje RVG w gabinecie
ItsOkayToBeGay - 2013-03-06, 21:39

Orpheus napisał/a:
zgłosić sie do stomatologa jak najszybciej, ze zdjęciem jesli nie dysponuje RVG w gabinecie
okay, dziękuje ślicznie, pozdrawiam,miłego wieczoru i spokojnej nocy :)
Piotr_34 - 2013-05-15, 16:07
Temat postu: zuzycie materiału,
Witam mam gorącą prośbę o odpowiedz na następujące pytanie:
Czy ubytek widoczny w wypełnieniu wymaga natychmiastowego działania dentysty
Stan faktyczny: 9 maja 2013 otworzono ząb, zatruto go i zaklejono. Na 23 maja 2013 wyznaczono kolejną wizytę,
Jak widać na załączonym zdjęciu (link poniżej) to wypełnienie właściwie wykrusza/wypłukuje/zużywa się bardzo szybko.
Czy powinienem się tym martwić?
Dzwoniłem do podmiotu, który wykonywał tę usługę, powiedziano mi, że jak boli to zapraszają na dyżur jak nie boli to czekać do 23 maja na kolejną wizytę.

http://aferts.strefa.pl/d...wypelnienia.jpg

michaldance - 2013-05-15, 16:24

Jak Cie nie boli to się możesz wstrzymać.
I tak będzie leczenie kanałowe

Piotr_34 - 2013-05-15, 16:36

Dzieki za odpowiedz, zastanawia mnie co się stanie gdy to uzupełnienie zuzyje się do czasu kolejnej wizyty i w zębie zostanie tylko, to coś bodaj brązowego (czyli ta trucizna, chyba).

1. Czy to może mieć znaczenie dla prawidłowosci procesu leczenia?
2. Czy tam musi być jakaś super sterylność, która nie zostanie zachowana jak to białe wypełnienie otworzy się?

W tą stronę idą moje obawy bowiem wg wikipedii aby leczenie kanałowe przebiegło właściwie powinno być w tym kanale sucho i sterylnie. wikipedia.pl Leczenie kanałowe


*****************************************

znalazłem jeszcze taki artykuł:

cyt.: "Niewłaściwe założenie środka dewitalizujacego miazgę - środek dewitalizujacy miazgę ma za zadanie ją „uśmiercić”. Obecnie odchodzi się od stosowania tego typu preparatów, zakładając, że dokładne usunięcie chorej miazgi z kanałów jest wystarczające. Środki dewitalizujące są bardzo toksyczne i jeśli nie zabezpieczy się ich szczelnym opatrunkiem, wyciek może powodować rozległą martwicę dziąsła, powstawanie martwaków w kości i zmiany zapalne w tkankach okołowierzchołkowych." źródło: medme.pl "Leczenie kanałowe", Barbara Ryba 2011.09.13 - jeżeli to jest prawda, to chyba jednak nie ma na co czekać ... jeszcze 8 dni do 23.05.2013 medme.pl - leczenie kanałowe, Barbara Ryba, 2011.09.13

pacjentka052013 - 2013-05-16, 17:56

Podobno jak ząb boli, to w ramach opieki doraźnej, zakładają za darmo taki opatrunek. Tz na nfz :)
Tylko nie wiem czy to prawda.

Piotr_34 - 2013-05-16, 18:16

1. Czy to zaznaczone u dołu zęba. Styk zęba i dziąsła to jest próchnica?
2. Co w takiej sytuacji mam powiedzieć lekarzowi?
3. Czy przy wypełnianiu korony (mam nadzieje że dobrze rozumie słowo korona jakko to białem, twarde na wierzchu) czyli podczas ostatniej wizyty mam poprosić Lerkarza o zeszlifowanie tego przebarwienia/ubytku?
4. Jeżeli jest to próchnica czy to będzie zakleja innym materiałem niż kompozyt, którym jak rozumiem będę miał uzupełniany ząb (koronę zęba)?

ketchup - 2013-05-17, 10:03

Piotr_34 napisał/a:
Czy to zaznaczone u dołu zęba. Styk zęba i dziąsła to jest próchnica?

Tak, ale najprawdopodobniej jest to próchnica zatrzymana (nieaktywna). Ta powierzchnia kontaktowała się jakiś czas ze zmianą próchnicową w sąsiednim zębie, stąd widoczna demineralizacja, lecz po zmianie środowiska (czyli wyleczeniu sąsiada) są spore szanse że przy prawidłowym oczyszczaniu zmiana ta nie będzie postępować.
Piotr_34 napisał/a:
2. Co w takiej sytuacji mam powiedzieć lekarzowi?

Możesz zapytać czy w badaniu klinicznym/radiologicznym widzi wskazania do leczenia sąsiada, czy wystarczy obserwacja.

Piotr_34 - 2013-05-17, 23:52

@Ketchup, bardzo dziękuję za odpowiedz, tak zrobię.
Dziś pani lekarz zmieniła mi opatrunek więc ząb swą estetyką już nie straszy :)

dla mnie, pacjenta. To był bardzo ciekawy epizod, który skłonił mnie do przeczytania kilku rozdziałów z wyszperanego w sieci podręcznika(ów) dla stomatologów.

Ponieważ czeka mnie dalsza część opracowania kanałów a na koniec wypełnianie tego ubytku, muszę omówić z panią lekarz czym ubytek będzie wypełniony.

W książce Stomatologia Zachowawcza Zarys kliniczny pod red prof. n. med. Zbigniewa Jańczuka, wydanie 2; stronie 46 autorzy zwracają uwagę na nietrwałość wypełnień kompozytowych i glass-jonowych, dając, jak rozumiem pierwszeństwo wypełnieniom amalgantowym. Według autorów wypełnienia kompozytowe trzeba w ciągu życia pacjenta wymieniać średnio co 5 lat zaś wypełnienia amalgantowe wymienia się 1 - 2 razy w życiu. Przy czym poddają w wątpliwość czy ząb w którym zmieniane jest 5 razy wypełnienie przetrwa ten proces.
Dalej wskazują na dużą twardość wypełnień ceramicznych co powoduje ścieranie zębów przeciwległych.

Nie wiem tylko jak rozumieć współczynnik rozszerzalności cieplnej, czy w zębie nr 6, wciągane powietrze mroźną zimą, może doprowadzić do termokurczliwości elementu zewnętrznego, na tyle dużej, że ta wydmuszka jaką staje się właśnie mój wyrób zębopodobny pęknie?

Jak przypuszczam rodzaj materiału wpływa na cenę, a ta faza leczenia (wypełnienie) została oceniona przez panią stomatolog na 100 PLN, oczywiście plus uprzednie leczenie endodontyczne 600 PLN.

Czy w tej cenie, mogę dokonać jakiegoś wyboru?
Jeżeli nie, to jakiego materiału mogę się spodziewać w zaproponowanej cenie?
Jaki byłby wskazany?

Nie ukrywam, że po przeczytaniu tego fragmentu książki, z racji trwałości przemówił do mnie amalgant ale może macie Państwo jako specjaliści inne zdanie, wszak książka ta jest chyba z 1991/1993 :)

michaldance - 2013-05-18, 03:09

podręczniki sprzed 22 lat nie są zbyt aktualne...
Piotr_34 - 2013-05-18, 07:53

chyba z przed 11 lat, błędnie zasugerowałem się datą przedmowy, która jest z 1993 ale notka Copyright - Wydawnictwo lekarskie PZWL, Warszawa 1995,1999,2002.
Zatem wnioskuję, że książka wszła na rynek nieco później, a ściślej 10 lat później.

Michale ale więcej konkretów, co byś wsadził w taką "dziurę" jaką posiadam, dodam, że nie jestem bogatym człowiekiem? :)

michaldance - 2013-05-18, 12:07

Wypełniłbym kompozytem
optimal - 2013-05-18, 23:09

jako praktyk od 27 lat powiem tak:
1. podręcznik Prof. Jańczuka głosi prawdę na temat amalgamatu.
Nie wspomina jednak o tym, co jest oczywiście zrozumiałe -wszak to podręcznik naukowy, że od wielu lat nie uczy się nowych adeptów sztuki procedury zakładania amalgamatu, która wcale nie jest sztuką łatwą jeśli mowa o amalgamacie mającym wytrzymać kilkadziesiąt lat. Wniosek- amalgamat tak, ale musisz znaleźć lekarza, który ma doświadczenie w pracy tym materiałem.
2. zęby martwe , nieodżywiane już, stają się kruche i dlatego najlepszą opcją po leczeniu endodontycznym jest rekonstrukcja protetyczna- korona lana , ewentualnie licowana porcelaną - jeśli zależy Ci na estetyce.

Piotr_34 - 2013-05-19, 17:33

@Optimal, dziękuję za odpowiedz,

1. A czy tę koronę mogę założyć dopiero wtedy gdyby coś działo się z tym zębem?
np ukruszył się lub w inny sposób uszkodził?
Chodzi o wzgldy finansowe, obecnie nie jestem przygotowany na dodatkowe wydatki niż umówione z lekarzem.

2. Mam jeszcze jedno pytanie, ciekawi mnie jak będzie wyglądała kwestia styczności zęba nr 6 z zębem nr 7. czy po wypełnieniu zęba nr 6, ząb nr 7 będzie oddzielony od opracowywanego obecnie (6)? Pytam z uwagi na fakt iż nie wiem jak będzie wyglądała kwestia czyszczenia nicią dentystyczną zęba nr 7. Ten nadal żyje i chyba wymaga czyszczenia również w tym miejscu - czy się mylę?

optimal - 2013-05-21, 01:23

Piotr_34 napisał/a:
1. A czy tę koronę mogę założyć dopiero wtedy gdyby coś działo się z tym zębem?


Odradzam czekanie na katastrofę- albowiem w przypadku samoistnego obłamania , czy pęknięcia zwykle mamy do czynienia ze znacznym pogorszeniem warunków wyjściowych do wykonania prawidłowej korony. Inaczej- zęby łamią się zwykle poddziąsłowo co właściwie dyskwalifikuje ząb jeśli chodzi o rekonstrukcję protetyczną, ta bowiem wymaga odpowiednio wysokiej i grubej obręczy z tkanek własnych zęba. Prawdopodobieństwo takiej katastrofy jest , jeśli się nie mylę około 50%, czyli duże, zatem wiara w dobrą gwiazdę może nie wystarczyć by zaczarować prawa fizyki :wink:

Piotr_34 napisał/a:
ciekawi mnie jak będzie wyglądała kwestia styczności zęba nr 6 z zębem nr 7.


Nie wiem jak będzie ostatecznie u Ciebie wyglądała ta przestrzeń, ale zabiegi rekonstrukcyjne nie skupiają się wyłącznie na kwestii morfologii korony- zawsze chodzi o odtworzenie korony jako takiej oraz we wszystkich aspektach w jakich korona funkcjonuje - zgryz, ruchy boczne a także rzeczona przestrzeń styczna z sąsiadami. Nitka powinna przechodzić bez zakłóceń , zahaczeń i traumy dla brodawki m/z.

[ Dodano: 2013-05-21, 02:35 ]
Piotr_34 napisał/a:
Chodzi o wzgldy finansowe, obecnie nie jestem przygotowany na dodatkowe wydatki niż umówione z lekarzem.


Kasa to zawsze bolesny problem. Ale w zakresie powiedzmy kilku miesięcy moznaby odroczyć prace protetyczne. Należy jednak liczyć się z ryzykiem. Można je nieco ograniczyć przez "uśpienie" filara zębowego - a to przez jego szczelne zamknięcie bez rozbudowy anatomicznej- wyłączony ze zwarcia i pozycji bocznych żuchwy , nie nękany ciężką pracą podczas żucia może się uchować bez konsekwencji. W tym czasie zgromadzisz środki na docelową rekonstrukcję protetyczną. Będzie i sensownie i do przeżycia. :smile:

Piotr_34 - 2013-05-21, 11:39
Temat postu: "Zarys kariologii" Danuta Piątkowska Warszawa 2002
znalazłem taką książkę"

"Zarys kariologii" pod redakcją prof. dr hab. med. Danuty Piątkowskiej, MED TOUR PRESS INTERNATIONAL Wydawnoctwo Medyczne, Warszawa 2002 ISBN 83-87717-15-0 [12.4. Opracowanie ubytków pod amalgamat, strona 180 - 186]

Zapytam panią doktor czy potrafi zakładać amalgamant :)

raszefka - 2013-05-21, 16:08

Zapytaj lepiej, czy w ogóle ma.
Piotr_34 - 2013-05-21, 19:24
Temat postu: oddziaływanie amalgamatu dentystycznego na organizm człowiek
Odpowiedź sekretarza stanu w Ministerstwie Zdrowia - z upoważnienia ministra - na interpelację nr 4643 w sprawie oddziaływania amalgamatu dentystycznego na organizm człowieka

Czy ma?
No właśnie czy ma, skoro podmiot (pracodawca pani doktor) świadczy usługi lecznicze w których płatnikiem jest nfz, to chyba musi mieć - czy dobrze wnioskuję?

ps. te 65 stopni celcjusza mnie trochę niepokoi ;)
dentopolis.org - Amalgamat

optimal - 2013-05-21, 20:01

Piotr_34 napisał/a:
te 65 stopni celcjusza mnie trochę niepokoi ;)


Toż dlatego mówię ,że z tym materiałem trzeba umieć się obchodzić. Akurat temp. polerowania to najmniejszy pikuś- kondensacja stanowi o jakości stopu i o jego nieszkodliwości, polerowanie zaś eliminuje korozję i znacznie przedłuża walory użytkowe tego wypełnienia.

Wprawdzie amalgamat nie wiąże się z tkankami zęba - stąd pewnie opinia nieco na wyrost ,że łatwo dochodzi do próchnicy wtórnej - nie chcę sie wymądrzać, ale w latach 90-tych , w okresie nagonki na amalgamaty , usuwałam straszną ilość tego rodzaju wypełnień- starych , kilkudziesięcioletnich!! i nie pamiętam, żeby pod którymś była próchnica wtórna. Jest to zrozumiałe , jeśli się wie , jak działają na bakterie związki srebra i miedzi- bakterie unikają sąsiedztwa tych związków jak diabeł święconej wody. :wink:

jaszczurkaXXL - 2013-05-22, 09:49

"Ponieważ amalgamaty są mieszaniną metali pod wpływem różnych temperatur (gdy jemy ciepłe i zimne pokarmy) kurczą się i rozszerzają. Wypełnienia te cały czas pracują, co może powodować mikrourazy i pęknięcie, rozsadzenie zęba. Nie mają tak idealnej adaptacji przylegania do brzegów, jak na przykład najnowsze wypełnienia kompozytowe. Wyglądają nieestetycznie, mają srebrzysty kolor. Związki, które wydzielają się podczas użytkowania amalgamatu, sprawiają, że dochodzi do korozji w wyniku czego wypełnienia te tracą szczelność. Często na skutek krążących w jamie ustnej jonów metali przebarwiają się na ciemny, szary kolor, czasem zielonkawy. Przebarwienia te mogą objąć także ząb, okoliczne tkanki zęba, co jest bardzo dużym minusem tych wypełnień.
Przez ciemną barwę wypełnień amalgamatowych trudno jest czasami, uchwycić tworzący się pod wypełnieniem proces patologiczny. Pod jasnym, białym wypełnieniem łatwiej dostrzec próchnicę, także wtórną, czyli występującą pod wypełnieniem, łatwiej także dostrzec moment, w którym wypełnienie traci szczelność, co trudno zobaczyć przy amalgamacie.
Zakładając wypełnienie amalgamatowe lekarz musi usunąć większą ilość zdrowych tkanek zęba niż w przypadku innych materiałów. Amalgamaty utrzymywane są mechanicznie, wymagają specjalnych zaczepów aby "plomba" nie wypadła.
Wady amalgamatów oraz ich nieestetyczny wygląd, sprawiły, że zostały wyparte przez materiały bardziej estetyczne, idealnie dopasowane do koloru zęba, bardziej szczelne, równie trwałe, którymi można odbudować duże fragmenty zęba.
Jakie są przeciwskazania do stosowania amalgamatów u konkretnych Pacjentów?
- ciąża
- choroby nerek
- Absolutnie nie wolno stosować wypełnień z amalgamatu u osób z metalowymi wkładami lub koronami protetycznymi. Udowodniono bowiem, że dochodzi do tzw. zjawiska prądów elektrogalwanicznych. Powstawać mogą w obecności dwóch lub więcej różnych metali w jamie ustnej + ślina jak elektrolit. Rolę odgrywają metale zawarte w klamrach i innych zakotwiczeniach protez częściowych, koronach, mostach, wkładach koronowych, wkładach koronowo-korzeniowych, aparatach ortodontycznych. Podrażnienia wywoływane są przez jony metali uwalniane w następstwie oddziaływań chemicznych pomiędzy metalami. Największa różnica potencjałów występuje między amalgamatem a złotem.
Na skutek zachodzących reakcji elektrogalwanicznych Pacjent może odczuwać pieczenie błony śluzowej, zaburzenia smaku, czasami metaliczny posmak, zaburzenia czucia w pewnych rejonach błony śluzowej, mogą pojawić się przebarwienia brzegu dziąsła na szary, metaliczny kolor a nawet zaburzenia w wydzielaniu śliny."
Z własnego doświadczenia: amalgamaty miałam założone w podstawówce we wszystkich zębach 6 w dużych ubytkach (niekanałowych). Po kilkunastu latach plomby amalgamatowe rozsadziły mi 2 szóstki, a pod spodem była próchnica. Wtedy zdecydowałam się na wymianę pozostałych plomb pod którymi również była próchnica.
Podobno te plomby nie nadają się do dużych ubytków...
Pomijam względy estetyczne :roll:
Pozdrawiam.

Piotr_34 - 2013-05-22, 10:44
Temat postu: ...
a właśnie jak duże czy raczej do jakiej wielkości ubytki można wypełniać amalgamatem?
Nie wiem czy tak wygląda w rzeczywistości mój ząb od środka ale z tego co przeczytałem to wygląda on obecnie jak cz. B załączonego obrazka (bez wnętrzności) a biorąc pod uwagę jak wygląda na zdjęciu zapewne ubytek może wyglądać jak na zaznaczeniu. Dość nieporadnie zaznaczyłem jak wyobrażam sobie jak powinno wyglądać to wypełnienie z amalgamatu biorąc pod uwagę że opera się on o ząb i trzyma na zasadzie fizycznego rozpierania zęba.

Zatem ubytek tej wielkości można zalać amalgamatem?

fejk - 2013-05-22, 20:08

optimal napisał/a:
Wprawdzie amalgamat nie wiąże się z tkankami zęba - stąd pewnie opinia nieco na wyrost ,że łatwo dochodzi do próchnicy wtórnej - nie chcę sie wymądrzać, ale w latach 90-tych , w okresie nagonki na amalgamaty , usuwałam straszną ilość tego rodzaju wypełnień- starych , kilkudziesięcioletnich!! i nie pamiętam, żeby pod którymś była próchnica wtórna. Jest to zrozumiałe , jeśli się wie , jak działają na bakterie związki srebra i miedzi- bakterie unikają sąsiedztwa tych związków jak diabeł święconej wody. :wink:


Ale jak to zwykle bywa, od reguły są wyjątki :mrgreen:
http://www.youtube.com/watch?v=2iMFhjPSS9I

optimal - 2013-05-22, 21:33

fejk, hmm. Tak właśnie wygląda dezinformacja- pokazowy ząbek z amalgamatem jest przykładem jak nie należy tego robić. Na zdjęciu rtg widać ,że lekarz to kompletny dyletant- ćwiek wbity do komory lub w najbliższe jej otoczenie nawet nie wart komentarza.
Widoczna jest kalafiorowata faktura wypełnienia świadcząca o braku pojęcia o kondensacji amalgamatu, że nie wspomnę o braku polerowania.

Natomiast warto też zobaczyć wtórną , ogromną wtórną próchnicę pod wypełnieniem ...kompozytowym.

Zatem nie opierajmy sądów na podstawie prac partaczy dyletantów - bo to właśnie widzimy na filmie.

fejk - 2013-05-22, 21:46

optimal napisał/a:
fejk, hmm. Tak właśnie wygląda dezinformacja- pokazowy ząbek z amalgamatem jest przykładem jak nie należy tego robić. Na zdjęciu rtg widać ,że lekarz to kompletny dyletant- ćwiek wbity do komory lub w najbliższe jej otoczenie nawet nie wart komentarza.
Widoczna jest kalafiorowata faktura wypełnienia świadcząca o braku pojęcia o kondensacji amalgamatu, że nie wspomnę o braku polerowania.

Natomiast warto też zobaczyć wtórną , ogromną wtórną próchnicę pod wypełnieniem ...kompozytowym.

Zatem nie opierajmy sądów na podstawie prac partaczy dyletantów - bo to właśnie widzimy na filmie.


Dziekuje za wyjasnienie. Pozostaje mi zwrocic honor. Prosze wybaczyc laickie, pochopne wnioski.

dr_feelgood - 2013-05-22, 22:00

dodałbym, ze założony tam kompozyt prędko podzieli (w dodatku pewno szybciej) los amalgamatu. Kompozyt przy dziąśle założony na zębinę a nie na szkliwo charakteryzuje się dramatycznym brakiem szczelności i szybko prowadzi do próchnicy korzenia co później często utrudnia założenie korony.
optimal - 2013-05-22, 22:18

fejk napisał/a:
Prosze wybaczyc laickie, pochopne wnioski.


Bardzo proszę, choć nie ma tu Twojej winy- bo właśnie jako laik masz prawo tego wszystkiego nie wiedzieć. Z informacją w internecie trzeba umieć się obchodzić- znaleźć rzetelne źródło wiedzy jest bardzo trudno. Taki YT to miejsce jak ściek- każdy i wszystko może tam zawiesić.

Bardzo dobrze się stało,że taki filmik nam zapodałaś - to świetny przykład propagandy , dezinformacji - służący w tym przypadku marketingowi i ogólnie tworzeniu rynku zbytu na nowe technologie , które wypłynęły na fali potępiania w czambuł starych technik i gloryfikacji wiecznej młodości i piękna.

I trzeba przyznać jest ten film ogromnie sugestywny , dzięki czemu znakomicie służy sprawie, a to dlatego,że każdy laik oglądając to dzieło, chce czy nie, zaczyna odczuwać potrzebę wymiany swoich amalgamatów , choćby były w idealnym stanie , na to coś nowego , pięknego i w ogóle cud nad cudy.

Żeby już dopowiedzieć myśl do końca - drodzy internauci- oglądając , czytając , słuchając, zawsze warto pamiętać ,że żyjemy w czasach nadmuchanej i rozdymanej nieprawdopodobnie konsumpcji , pieniądz ma krążyć jak krew, a sercem tego krążenia jest ciągle to samo - wielki rynek niepotrzebnych potrzeb - całkowicie stworzony od podstaw przez specjalistów od rynku zbytu. Żyję już wystarczająco długo by ten proces widzieć wyraźnie, jak się zmieniają techniki oddziaływania na zbiorową "świadomość", jak się nam wciska styl życia itd...słowem jak się nas , ludzi niegdyś myślących , zamienia w trybiki systemu zwanego konsumeryzmem.

Ta dygresja nie jest wbrew pozorom off-topem - awantury o amalgamat to część tej zabawy. Nic tego procesu nie zahamuje. Obowiązek bycia cool i trendy jest już mocno zakorzeniony , ale tak sobie myślę,że od czasu do czasu warto wyartykułować jak jest na prawdę. :wink:

Orpheus - 2013-05-22, 22:32

Cytat:
optimal 


Kurde Opti uwielbiam Cie dosłownie !!! Jesteś wspaniałym lekarzem z ogroooomną wiedzą. Jeden z moich wzorców na dento ;)

optimal - 2013-05-22, 22:34

Orpheus, :oops: :oops: nie zawstydzaj mnie , proszę... :roll:
Orpheus - 2013-05-22, 22:39

optimal napisał/a:
Orpheus, nie zawstydzaj mnie , proszę...


Opti taka jest prawda. To raczej powód do dumy ! bo coraz mniej TAKICH lekarzy :wink:

Pozdrawiam

fejk - 2013-05-22, 23:50

Optimal, jeszcze raz dziekuje za wyjasnienie. Laik ma wrazenie, ze skoro ktos wrzuca takie pokazowe filmiki do sieci to maja one jakis cel- pokazanie konkretnego przypadku i konkretnego, w domysle najlepszego, rozwiazania a nie uprawianie swoistej propagandy dla uzyskania wlasnych korzysci. Pytanie, jak wielu jest takich lekarzy i jak poznac, ze zna sie na rzeczy. Metoda prob i bledow?
Musze przy okazji przylaczyc sie do opinii Orpheusa bo nigdy nie rzucasz slow na wiatr tylko kazda wyglaszana tu opinia poparta jest solidnymi argumentami, uwidaczniajacymi szeroki zakres wiedzy wykraczajacy zdecydowanie poza ten stricte zawodowy.

Piotr_34 - 2013-05-23, 07:48
Temat postu: Wiktor Osiatyński Paulina Polak Nowe formy korupcji TOK Fm
Fejk, materiały marketingowe wciskane nam do umysłów, na każdym kroku, to standard. Bez tego nie bylibyśmy dobrymi konsumentami. Dobrymi z punktu widzenia gospodarki, która ma rosnąć, tak jak rośnie nasze PKB.
Optimal, to zapewne dobry lekarz ale i mądry człowiek.

Osobiście bardzo lubię słuchać ludzi mądrych, wierząc, że choć mała część tego co usłyszę lub przeczytam zostanie w mojej głowie – na ogół tak się niestety nie dzieje ale nie ustaję w staraniach :)

Właśnie a propos słuchania, w ostatni poniedziałek u prof. Wiktora Osiatyńskiego gościem była dr Paulina Polak socjolożka prawa (konstrukt dla mnie abstrakcyjny, przynajmniej w pierwszej swojej części). Rozmówczyni prowadzącego napisała książkę „Nowe formy korupcji”. Książka traktuje o korupcji w tzw służbie zdrowia.

Jak wspominałem moja pamięć nie jest specjalnie rozbudowana ale pamiętam, że autorka podzieliła korupcję na 4 działy.
1. lekarzy mających kontakt z pacjentem (forma korupcji: wycieczki krajowe, zakup sprzętu dla gabinetu. Działania oczekiwane od lekarza: przepisywanie określonych leków)
2. koordynatorów wojewódzkich/krajowych (forma korupcji: wycieczki zagraniczne i inne. Działania oczekiwane od osoby: ..., że jest dobre - ogólnie mówiąc)
3. profesorów medycyny (forma korupcji: opłacanie badań, zlecanie wykonania. Działania oczekiwane od lekarza: opinie, najlepiej pozytywne lub nie mniej niż obojętne)
4. lobbing za określonymi rozwiązaniami ustaw/rozporządzeń (to jest tak często opisywane, że nie będę opisywał. Słyszymy o tym na ogół gdy „wypadnie” komuś jakaś taśma. Trzeba pamiętać, że taśmy są coraz mniejsze i łatwo je „zawieruszyć”)

Wiem, że wielu lekarzy uczciwych to zbulwersuje. Osobiście nie chcę powiedzieć, że wszyscy są źli, jednak realia są jakie są i musimy o tym pamiętać rozmawiając o swoim zdrowiu z medykami, tak jak rozmawiamy z przedstawicielami innych zawodów.

LINK do PODCASTU Z AUDCJIA W Radiu TokFm, Zrozumieć świat: gościem Wiktora Osiatyńskiego była dr Paulina Polak, autorka książki Nowe formy korupcji


fejk - 2013-05-23, 15:47
Temat postu: Re: Wiktor Osiatyński Paulina Polak Nowe formy korupcji TOK

Piotr_34 - 2013-05-23, 20:25
Temat postu: ile kanałów ma ząb numer sześć?
Drodzy dentyści ile kanałów ma 6-ka, 3 czy 4? (oczywiście u większości populacji)
Czy na podstawie RTG, jak również po otwarciu zęba do dewitalizacji, można ocenić ile jest kanałów?

dr_feelgood - 2013-05-23, 20:33

Dane procentowe są dość rozbieżne, jak zapytasz specjalistów zajmujących się leczeniem kanałowym to powiedzą, ze ponad 90% ma 4 kanały, jak nie 97%...

CZEKAJ, WRÓĆ, PISAŁEM O GÓRNEJ SZÓSTCE !!!
coś mi się pomerdało

Na rtg nie zawsze widać 4ty kanał. Podczas zakładania trutki do zęba nie ocenia się ile jest kanałów ale endodonci nie zakładają trutek :roll:

Piotr_34 - 2013-05-23, 20:55

dr_feelgood@ dzięki za szybką odpowiedz,

a jak się (na ogół - jaki jest zwyczaj) wycenia leczenie takiego zęba jak 6-ka dolna?
Na pierwszej wizycie, powiedziano mi, że 600 + 100 (za wypełnienie) a teraz jest już 800 + wypełnienie a podstawą ma być 4-ty kanał.
Nie wiem co powiedzieć, trochę mnie to zdziwiło ale jestem laikiem więc wolę zasięgnąć języka zanim podejmę rozmowę z lekarzem.

ps. na pierwszej wizycie była tylko dewitalizacja dziś TYLKO 4x udrożnienie kanału, zdziwiło mnie to, z uwagi na fakt, że nie wypełniono już tych kanałów - to ma być na następnej wizycie.
Właściwie, to nawet nie wiem co mam w tych kanałach teraz, chyba nie są zostawione puste. Nie wiem czy się powinienem zacząć bać.

Swoją drogą, wizytę poprzedził nieoczekiwany incydent, gdy po wejściu do pracowni dowiedziałem się, że tę część leczenia miał prowadzić inny lekarz – nie podano mi przyczyny, dopiero na moją prośbę leczenie podjęła lekarz która je rozpoczęła – nie wiem co o tym sądzić.

dr_feelgood - 2013-05-23, 21:24

JESZCZE RAZ NAPISZĘ, ZE 4 KANAŁY MA GÓRNA SZÓSTKA. DOLNA RZADZIEJ.

Ceny są zależne od miasta i gabinetu. Nie mam pojęcia czy u Ciebie to dużo czy mało.

Bać się nie bój tylko lecz. Jak ktos znalazł 4ty kanał to już jest dobrze :wink:

optimal - 2013-05-23, 23:02

Piotr_34 napisał/a:
a jak się (na ogół - jaki jest zwyczaj) wycenia leczenie takiego zęba jak 6-ka dolna?
Na pierwszej wizycie, powiedziano mi, że 600 + 100 (za wypełnienie) a teraz jest już 800 + wypełnienie a podstawą ma być 4-ty kanał.
Nie wiem co powiedzieć, trochę mnie to zdziwiło ale jestem laikiem więc wolę zasięgnąć języka zanim podejmę rozmowę z lekarzem.


Obecnie przyjmuje się ,że 200 pln za 1 kanał to podstawa wyceny. I nie jest to wygórowane szacowanie.

Leczenie endodontyczne, to jedna z najważniejszych ,najtrudniejszych i najbardziej istotna procedura z punktu widzenia planowania kompleksowego.

Najważniejsza bo: od staranności i prawidłowego toku procedury zależy efekt końcowy - wyleczony, bezpiecznie zamknięty , zdatny do dalszej obróbki KORZEŃ. Mając taki dobrze wyleczony ząb można go wykorzystać w najlepszy sposób, daje najlepsze rokowanie długoczasowe - innymi słowy to BASIS.

Najtrudniejsza bo: pracochłonna, czasochłonna, materiałowo najdroższa, wymagająca dużego doświadczenia w radzeniu sobie z przeszkodami takimi jak- architektura systemu korzeniowego / mocno zakręcone kanały, dodatkowe kanały , boczne delty, obliteracje , i inne niedrożności np. zebiniaki/ . Ta procedura niesłychanie męczy wzrok i mięśnie przykręgosłupowe / napięcie wynikające z ogromnego skupienia podczas rękoczynów w kanałach/

Najistotniejsza bo: każdy uratowany w ten sposób ząb/korzeń/ to baza , w oparciu o którą można zaplanować lepszą , wygodniejszą dla pacjenta, pracę rekonstrukcyjną łuków zębowych - inaczej- im mniej zebów w łukach tym gorsze warunki wyjściowe ergo tym mniej wygodna praca ergo tym mniejszy komfort dla pacjenta.

Pozwoliłam sobie tak obszernie uzasadnić wycenę , ponieważ to powszechne utyskiwanie ,że endo za drogie, że właściwie za co- była ruina i po leczeniu nadal jest ruina - to zupełnie zrozumiałe narzekania- laik nie wie , co gorsza często nie chce wiedzieć , za co płaci. Przeciętny zjadacz chleba przychodzi do nas z bólem i chce tylko ,żeby przestało tak cholernie rwać. Wszystko co następuje po usunięciu nerwa i ustaniu bólu jest dla niego kompletnie bez sensu - a my was trzymamy na fotelu czasem kilka razy po 2 godziny, czasem raz trzy , coś tam wkładamy coś przekręcamy , płuczemy śmierdzielem od kilku do kilunastu razy , wreszcie wypełniamy kanały , ocieramy pot z czoła i jesteśmy z siebie dumni...a Wy kochani dalej nie wiecie dlaczego. No to mam nadzieję ,że przynajmniej ci co to przeczytają poszerzą swoją świadomość na tyle by nie pytać więcej dlaczego tak drogo. Pamiętam czasy gdy pacjenci z bólem w 50% życzyli sobie usunięcie zęba, teraz już nie jest tak źle , wiecie już przynajmniej ,że zęby trzeba leczyć póki nadzieja ,że się do czegoś jeszcze przydadzą - ale ,żeby się przydały MUSZĄ BYĆ LECZONE Z CAŁĄ STARANNOŚCIĄ , leczone byle jak , na chybcika, byle czym - za to tanio - raczej się do niczego na dłuższą metę nie przydadzą. Zatem lepiej mądrze zainwestować swoje oszczędności , niż wyrzucać w błoto mniejsze kwoty razem z zębem.

A jeśli ktoś jeszcze ma wątpliwości to powiem tak: poświęcam średnio 4 godziny na leczenie kanałowe. Przez te 4 godziny jestem w stanie zrobić kilkanaście wypełnień kanapkowych lub 4 duże rekonstrukcje całkowite - zapewniam wszystkich ,że to mi się zdecydowanie bardziej opłaca. Ale...endodoncja to dziedzina,którą można z sukcesem uprawiać tylko z pasji...a jak miałabym się jej oprzeć :roll:

dr_feelgood - 2013-05-23, 23:13

optimal napisał/a:
przyjmuje się ,że 200 pln za 1 kanał to podstawa wyceny

no fajnie, powiedz to dentom i pacjentom u mnie w mieście.
200zł za kanał "to ta najdroższa w mieście tyle bierze" (...i nieliczna która robi to dobrze)

optimal napisał/a:
,którą można z sukcesem uprawiać tylko z pasji

I tu się zgodzę. Trzeba być dobrze sfiksowanym :mrgreen:

Piotr_34 - 2013-05-28, 16:53
Temat postu: współczesna endodoncja w praktyce Leczenie endodentyczne ...
ponieważ znowu "rozwala" mi się tymczasowe uzupełnienie, to obecne zostało założone po [(udrożnieniu kanałów)x4], mam wątpliwości co do terminu kolejnej wizyty czy jest on właściwie wyznaczony? Pytam o to, bo kolejną wizytę wyznaczono mi na 11 czerwca.
Zatem pomiędzy czyszczeniem kanału a zakładaniem uzupełnienia kanału, jest 18 dni.

I nie bardzo to wszystko rozumiem. Skoro zdewitalizowano mi zęba na pierwszej wizycie, to po 14 dniach wg mnie (laika) należało usunąć tę zawartość z kanału i wykonać uzupełnienie kanałów na tej samej wizycie a następnie założyć uzupełnienie korony.

Tu natomiast po 14 dniach czyści mi się kanały i mówi się, że za 18 dni założone zostaną wypełnienia kanałów a na kolejnej wizycie dopiero, zostanie wypełniona korona. Czyli razem 4 duże wizyty + jak na razie jedna polegająca na zmianie opatrunku.

Na stronie Polskiego Towarzystwa Endodentycznego endodencja.pl - leczenie endodentyczne na jednej wizycie lub wersja do wydruku:
(1) endodencja.pl - leczenie endodentyczne na jednej wizycie cz1,
(2) endodencja.pl - leczenie endodentyczne na jednej wizycie cz2,
(3) endodencja.pl - leczenie endodentyczne na jednej wizycie cz3,
(4) endodencja.pl - leczenie endodentyczne na jednej wizycie cz4,
(5) endodencja.pl - leczenie endodentyczne na jednej wizycie cz5,
pan doc. dr hab. med. Jerzy Krupiński z Zakładu Propedeutyki Stomatologii Zachowawczej Instytutu Stomatologii CM UJ, zaleca aby cały proces leczenia zamknąć na jednej wizycie.
Autor argumentuje, że w pustych kanałach są warunki do rozwoju bakterii powodujących stany zapalne. W konsekwencji prowadzi to do stanów zapalnych i potrzeby usunięcia zęba.

Podobne stanowisko wyrażono w książce "Współczesna endodoncja w praktyce 2011" autorstwa B. Arabska-Przedpełska, H. Pawlicka na stronie od 309 do 325 zaleca się przeprowadzenie tego procesu na jednej wizycie a w sytuacjach "awaryjnych" poważny proces zapalny miazgi, zaleca sie przeprowadzenie procesu leczenia na 2 wizytach.

Co o tym sądzicie, czy te przerwy między wizytami nie są za duże?
I czy to całe leczenie prowadzone jest właściwie?

ayria - 2013-05-28, 16:59

optimal napisał/a:
materiałowo najdroższa, wymagająca dużego doświadczenia w radzeniu sobie z przeszkodami takimi jak- architektura systemu korzeniowego / mocno zakręcone kanały, dodatkowe kanały , boczne delty, obliteracje , i inne niedrożności np. zebiniaki/ . Ta procedura niesłychanie męczy wzrok i mięśnie przykręgosłupowe / napięcie wynikające z ogromnego skupienia podczas rękoczynów w kanałach/



a który to materiał jest taki drogi ? ...

"niesłychanie męczy wzrok" - no pewnie jak się używa mikroskopu, ale to przecież nie jest konieczne i nie zawsze...

Mięśnie przykręgosłupowe - chyba jak pacjent leży a lekarz dobrze siedzi, to wtedy aż tak się nie musi wyginać?

[ Dodano: 2013-05-28, 17:02 ]
Piotr_34 napisał/a:
ponieważ znowu rozwala mi się tymczasowe uzupełnienie, to obecne zostało założone po [(udrożnieniu kanału)x4], pytam o to bo kolejną wizytę wyznaczono mi na 11 czerwca.
Zatem pomiędzy czyszczeniem kanału a zakładaniem uzupełnienia gutaperką jest 18 dni.

I nie bardzo to wszystko rozumiem. Skoro zdewitalizowano mi zęba na pierwszej wizycie, to po 14 dniach wg mnie (laika) należało usunąć tę zawartość z kanału i uzupełnienie kanałów na tej samej wizycie gutaperką a następnie założyć uzupełnienie korony.



Co o tym sądzicie, czy te przerwy między wizytami nie są za duże?
I czy to całe leczenie prowadzone jest właściwie?


Uważam że pierwszym błędem było w ogóle zdewitalizowanie miazgi, we wszystkich podręcznikach także w tym cytowanym przez Ciebie piszą że jest to metoda stara i wręcz szkodliwa dla pacjenta, zalecana jedynie wowczas gdy pacjent ma alergię na znieczulenie..

Leczenie kanałowe powinno byćprzeprowadzone na 1wizycie, maksymalnie 2 (jeśli jest to ząb z martwicą /zgorzelą miazgi)

Piotr_34 - 2013-05-28, 17:08

na paragonie za pierwszą wizytę mam napisane:

Dewitalizacja 50 PLN
znieczulenie 33 PLN

więc chyba nie byłem uczulony ... kurcze, czuję się trochę robiony w balona, zestawiając wiedzę właśnie z cytowanych podręczników i stanu jaki wynika z działnia lekarza :(

też wydaje mi się, że dewitalizacja nie była potrzebna ale nie jestem specem i trudno mi uwierzyć, że dla 50 PLN lekarz podtruwałby mnie.

W cytowanej książce jest napisane, że gdyby nie przeprowadzono dewitalizacji a jedynie oczyszczono kanał i zamknięto go szczelnie, to zakładając, że nie było tam stanu zapalnego można by wykonać leczenie polegające na wyłuszczeniu miazgi w znieczuleniu 16.2.2.1 str 320 dzięki czemu zremineralizowałaby się ona.

No ale tu czekam na głosy fachowców.

ayria - 2013-05-28, 17:10

Piotr_34 napisał/a:
na paragonie za pierwszą wizytę mam napisane:

Dewitalizacja 50 PLN
znieczulenie 33 PLN

więc chyba nie byłem uczulony ... kurcze, czuję się trochę robiony w balona, zestawiając wiedzę właśnie z cytowanych podręczników i stanu jaki wynika z dziaąłnia lekarza :(


Nie martw się, nie jesteś sam.

Podręczniki swoje, a praktyka swoje : (

[ Dodano: 2013-05-28, 17:20 ]
Piotr_34 napisał/a:
dr_feelgood@ dzięki za szybką odpowiedz,

a jak się (na ogół - jaki jest zwyczaj) wycenia leczenie takiego zęba jak 6-ka dolna?
Na pierwszej wizycie, powiedziano mi, że 600 + 100 (za wypełnienie) a teraz jest już 800 + wypełnienie a podstawą ma być 4-ty kanał.
Nie wiem co powiedzieć, trochę mnie to zdziwiło ale jestem laikiem więc wolę zasięgnąć języka zanim podejmę rozmowę z lekarzem.

ps. na pierwszej wizycie była tylko dewitalizacja dziś TYLKO 4x udrożnienie kanału, zdziwiło mnie to, z uwagi na fakt, że nie wypełniono już tych kanałów - to ma być na następnej wizycie.
Właściwie, to nawet nie wiem co mam w tych kanałach teraz, chyba nie są zostawione puste. Nie wiem czy się powinienem zacząć bać.

Swoją drogą, wizytę poprzedził nieoczekiwany incydent, gdy po wejściu do pracowni dowiedziałem się, że tę część leczenia miał prowadzić inny lekarz – nie podano mi przyczyny, dopiero na moją prośbę leczenie podjęła lekarz która je rozpoczęła – nie wiem co o tym sądzić.


Leczenie powinno sięodbyć w max 2 wizytach (jak jest jeden albo 2 proste kanały to w jednej)
1 wizyta:
dotarcie do komory, trepanacja. Amputacja miazgi z komory wiertłem ( paręnaście sekund). Wyłuszczenie miazgi z kanałów za pomocą narzędzia wykalibrowanego na długość na podstawie zdjęcia rtg - paręnaście sekund. Określenie długości kanałów za pomocą narzędzia o nazwie endometr - czyli włożenie narzędzia i na tym urządzeniu siępokazuje długość na jakąmoże wejść, wykalibrowanie narzędzi do opracowania. (parę minut). Opracowanie (poszerzenie) kanałów kilkoma narzędziami o różnej grubości (zwykle jakieś 5 narzędzi) po kolei i między każdym narzędziem płukanie środkiem przeciwbakteryjnym - to może faktycznie zająć trochę dłużej, trzeba pracować ostrożnie żeby nie złamać narzędzia. No i na tym opracowaniu może się skończyć jedna wizyta. Wypełnienie kanału środkiem tymczasowym, zaklejenie materiałem czasowym.

2 wizyta: wypełnienie kanałów. To już powinno być mniej czasochłonne.

(na podstawie podręcznika do endodoncji)

Wiadomo, lekarz też człowiek, to jest zapewne bardzo męczące...Zapewne wypenił Ci kanały między wizytami specjalnym preparatem do tego przeznaczonym który ma właściwości przeciwbakteryjne

[ Dodano: 2013-05-28, 17:28 ]
Piotr_34 napisał/a:



też wydaje mi się, że dewitalizacja nie była potrzebna ale nie jestem specem i trudno mi uwierzyć, że dla 50 PLN lekarz podtruwałby mnie.

W cytowanej książce jest napisane, że gdyby nie przeprowadzono dewitalizacji a jedynie oczyszczono kanał i zamknięto go szczelnie, to zakładając, że nie było tam stanu zapalnego można by wykonać leczenie polegające na wyłuszczeniu miazgi w znieczuleniu 16.2.2.1 str 320 dzięki czemu zremineralizowałaby się ona.

No ale tu czekam na głosy fachowców.


Moim skromnym zdaniem ta dewitalizacja jest dlatego bo:
- jest ultraszybka, wkłada tam po prostu watkę z tym środkiem i zakleja, atak by musiał robić zdjęcie rtg, potem wyłuszczać tą miazgę...
- po tym ząb strasznie boli (jest pewność że pacjent wróci) no i ma świadomość że ma trutkę, więc wie że musi wrócić i kontynuować leczenie

Zębów się już nie zatruwa i nie powinno się zatruwać, skoro piszą tak w fachowym podręczniku to chyba jest coś na rzeczy

Może jeszcze zatruwa się dlatego, że potem miazga jest martwa i nie trzeba znieczulać'domiazgowo' podczas opracowania kanałów..No ale przecież nigdy nie mapewności że ta miazga została w całości zatruta!! A i kiedyś nie było dobrych środków znieczulających dlategosię tak robiło, teraz są takie środki więc bez problemu można przeprowadzić bezbolesne leczenie bez "uśmiercania miazgi

Piotr_34 - 2013-05-28, 17:28

cyt.: "Zapewne wypenił Ci kanały między wizytami specjalnym preparatem do tego przeznaczonym który ma właściwości przeciwbakteryjne"

Właśnie zastanawiam się czy w jakiś szczególny sposób powinienem stosować środki bakteriobójcze do jamy ustnej. Dentosept, Sachol
--------------------------------------------
podczas pierwszej wizyty, RTG było robione a cała wizyta wcale nie była taka "ultraszybka", około godziny i bardzo dużo borowania trudno mówić o sekundach.
Wiercenie można było liczyć w minutach. Używane były wiertła, które dawały odczucie działania młota udarowego jak i zwykłe szybsze "nie walące - jak udar w wiertarce"

ayria - 2013-05-28, 18:44

Piotr_34 napisał/a:
cyt.: "Zapewne wypenił Ci kanały między wizytami specjalnym preparatem do tego przeznaczonym który ma właściwości przeciwbakteryjne"

Właśnie zastanawiam się czy w jakiś szczególny sposób powinienem stosować środki bakteriobójcze do jamy ustnej. Dentosept, Sachol
--------------------------------------------
podczas pierwszej wizyty, RTG było robione a cała wizyta wcale nie była taka "ultraszybka", około godziny i bardzo dużo borowania trudno mówić o sekundach.
Wiercenie można było liczyć w minutach. Używane były wiertła, które dawały odczucie działania młota udarowego jak i zwykłe szybsze "nie walące - jak udar w wiertarce"


Zależy jakie rtg...bo pantomograficzne z tego co wiem wielkiej wartości nie ma przy tym rodzaju leczenia. Powinno być rtg celowane na ten jeden ząb albo rtg skrzydłowo-zgryzowe..

I bardzo dobrze że były używane dwa wiertła..Jeśli lecz kanaowe nie było z góry zakładane to pewnie to drugie , wolniejsze było używane żeby nie przegrzać i nie uszkodzić miazgi, jak się boruje w jej pobliżu. Albo żeby usunąć miazgę z komory,a pozostawiono tylko miazgę w kanałach i na te ujścia kanałów założono waciki nasączone środkiem dewitalizującym (ohydztwo..) Można było wyjąć miazgę z kanałów ale tylko jak się miało dobre zdjęcie rtg...Bo wtedy widać te kanały, jak są zakrzywione itd..A jak nie widać tego na zdjęciu to trudno po omacku

Piotr_34 - 2013-05-28, 19:25

RTG robione było na potrzeby leczenia, na jego podstawie usuwana była na ostatniej wizycie (po 14 dniach) miazga z kanałów.

Czy byłoby wskazanym abym poszedł TERAZ do innego lekarza i zrobił kontrolne zdjęcie RTG?

ketchup - 2013-05-28, 19:50

rtg jest przeceniane http://www.youtube.com/watch?v=PkOIr6wHgKs
Piotr_34 - 2013-05-31, 10:41

Zadzwoniłem dziś do przychodni gdzie poddawany jest leczeniu mój ząb.
Opisałem jak wygląda tymczasowe wypełnienie czyli, że jest popękane i po wykruszane wszak, to już 8 dni od daty założenia go.
Pani odbierająca telefon powiedziała, że jak „wpadnę” to mi dołożą tymczasowego wypełnienia, ucieszyłem się ale teraz tak się zastanawiam czy można dołożyć wypełnienia?

Skoro w jamie ustnej są bakterie i przed nimi izolujemy kanały, to w wypadku pęknięć w strukturze materiału (tymczasowego wypełnienia) przechodzą one niżej do kanałów. Jeżeli teraz dodatkowo zakleimy je nowym wypełnieniem na (w moim wypadku na 11 dni) to czy tam nie zrobi się stan zapalny, który będzie trzeba leczyć (czytaj płacić nową kasę za coś co powstaje z winy lekarza)?

Napiszcie mi drodzy lekarze:

(1.) czy to normalne, że na prawie 3 tygodnie, mam zostawione puste kanały zaklejone tymczasowym wypełnieniem?
(2.) I czy godzić się na doklejenie/dołożenie tymczasowego wypełnienia czy prosić o to aby usunięto stare i włożono nowe?

-----------------------------------------------------------------------------
[ Dodano: 2013-07-02, 00:38 ]
Zakończyłem proces leczenia,
1. Oceńcie proszę to zdjęcie i podzielcie się ze mną uwagami na temat tej odbudowy korony. Jak patrze na to zdjęcie i zdjęcia z książki dla dentystów to mam wrażenie, że ta korona jest odbudowana w sposób nieprawidłowy, bowiem nie ma ani gózków ani rowków a poza tym mam wrażenie, że ten ostatni z gówzków (str mezjalna językowa) stojący eraz niczym ostatnia wierza w upadłym zamku, przy większym obciążeniu pęknie - jak to widzicie?
2. Powiedzcie mi czy normalnym jest aby korona zeba po takim zabiegu była popękana pionowo wzdłuż całego zęba.
3. Czy ten amalgamat nie powinien być lepiej wypolerowany, pani dentystka wypolerowała go dopiero gdy jej powiedziałem, że niezgadza się z jej stwierdzeniem, że praca jest zakończona - tak powiedziała, gdy skończyła wypełniac ząb. Wizytę z polerowaniem miałem (wciśniętą w kalendarz) po 16 dniach. Efekt polerowania jest daleki od książkowego
4. Jeszczejedno, czy ten amalgamat był dobrze upychany? z jego ksztaltu od str językowej wynika, że nie było założonej opaski a jedynie zeby były oddzielone formówką (blaszką). Czy to ma wpływ na wytrzymalość tego uzupelnienia?

Ania08 - 2013-07-10, 23:38

a czy to nie powinno być lepiej wypolerowane?
Moja ciocia ma taką ciemna plombe ale jej, to pani doktor wypolerowała, że się świeci jak srebro.

I to jakieś takie rozplaszczone. Ja bym poszła do dentysty i zapytała czy to jest dobrze zrobione. Może ktoś tutaj Ci to napisze.

Piotr_34 - 2013-07-14, 21:52

Może to pytnie bedzie głupie, ale dlaczego nikt z Was drodzy specjaliści nie był łaskaw odpisać na ww posta z pytaniem o ocenę wykoania uzupełnienia?
optimal - 2013-07-15, 00:01

Piotr_34 napisał/a:
Może to pytnie bedzie głupie


Ono jest głupie. Sorry, ale sam sobie odpowiedziałeś na pytanie, porównałeś swoje zdjęcie z podręcznikiem , no to chyba znasz odpowiedź. Czego jeszcze od nas oczekujesz? Nie prowokuj sfory do ujadania. To niczego w Twojej sprawie nie zmieni.
Satysfakcji też nie poczujesz.

Robiłeś sobie to na NFZ. Jesteś inteligentny. Wiesz gdzie poszedłeś i jakiej jakości możesz się spodziewać. I zapamiętaj - na NFZ mogą ci założyć tylko truciznę i tylko taki amalgamat. Bo za taką jakość fundusz płaci.

Pewnie obserwujesz awanturę w sprawie KEL /kodeks etyki lekarskiej/ z Prof. Hartmanem w roli głównej? Pomijając słuszność zarzutów wobec tego ważnego dokumentu , bo nikt przytomny nie zaprzeczy, że Hartman ma rację, to na prawdę nóż mi się w kieszeni otwiera , gdy pomyślę,że ministerstwo zdrowia pozwala sobie na taką hucpę w sprawie KEL, gdy jednocześnie dopuszcza by sam system ochrony zdrowia był dogłębnie nieetyczny. TY przekonałeś się o tym na własnej skórze, ale nie dostrzegasz gdzie są prawdziwi winowajcy. Tymczasem lekarze wciąż są wygodnym chłopcem do bicia , a Wy, pacjenci chętnie się do tego ujadania dołączacie.

Piotr_34 - 2013-07-15, 05:19

@Optimal, Twój wykład o etosie zawodu lekarza i jego etycznych aspektach jest dla mnie pośrednią wskazówką w ocenie ale nie odnosi się jednak do sedna sprawy.

Powiedz mi proszę, jak to oceniasz jako fachowiec od strony technicznej?

Ania08 - 2013-07-19, 00:03

hop, hop
Lekarze, Ci obecni i przyszli.
Pacjent zadał Wam pytanie techniczne, na które i ja chciałabym poznać odpowiedz tyle, że mniej filozoficzną.
Hartmanem a nawet Hartem, dziury w zębie nie da się zatkać :wink:

michaldance - 2013-07-19, 00:21

Amalgamat powinien być lepiej wypolerowany.

Natomiast co do guzków i bruzd to jeżeli jest to ząb w trakcie leczenia endo to czasami podejmuje się decyzję o tymczasowym (do czasu wypełnienia kanałów i odbudowy ostatecznej) wyłączeniu zęba ze zgryzu żeby zapobiec złamaniu korony/korzenia.

stomat2 - 2013-07-19, 02:10

Kształt powierzchni zgryzowej wypełnienia uwarunkowany jest kształtem powierzchni zgryzowej zębów antagonistycznych które z tą odbudowaną płaszczyzną kontaktują, zarówno w pozycji zwarcia centralnego jak i w trakcie ruchów podczas żucia. Dlatego nie zawsze możliwe jest wymodelowanie wyrazistych guzków . Poza tym wysokie, aktywne guzki zwiększają obciążenia przenoszone przez wypełnienie na ząb ( a właściwie resztki zęba ) a zęby leczone endodontycznie są kruche i łatwo w takiej sytuacji po prostu pękają. Dlatego coraz szerzej propagowany jest pogląd, że ząb po leczeniu endodontycznym winien być odbudowany protetycznie. Ale tego NFZ nie finansuje. Dlatego "plomba" mało aktywna w zwarciu i pozwalająca na "przetrwanie" zęba jest korzystniejsza niż pięknie odbudowująca jego kształt anatomiczny i prowadząca do nieuchronnej jego utraty ( bo po co w takim razie całe to leczenie ? ).
Cytat:
Hartmanem a nawet Hartem, dziury w zębie nie da się zatkać :wink:

A dystansowanie się od sporów wokół problemu przyczyn mizerii w NFZ – owskiej opiece zdrowotnej ( w tym stomatologcznej ) to, jako żywo :" co mi tam na świecie wojna,byle moja wieś spokojna", "moja chata z kraja ". Najłatwiej wylać swoje niezadowolenie na najemnego fornala w w NFZ – owskim folwarku.
Co nie zmienia faktu, że amalgamat powinien być opracowany i wypolerowany. Taki zabieg wykonuje się na kolejnej wizycie , po całkowitym stwardnieniu amalgamatu


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group