Forum DENTOnet.pl
Forum dyskusyjne

Dla wszystkich - Przebarwione zęby i brzydkie, krzywe dziąsła

łabędzica - 2012-04-18, 20:48
Temat postu: Przebarwione zęby i brzydkie, krzywe dziąsła
Witam
Od dziecka mam przebarwione zęby po antybiotykach,szczególnie pierwsze, wdodatku są na nich plomby o różnych kolorach i niektóre martwe prawie bronzowe. Chciałabym na wszystkie założyć korony ale mam też krzywe dziąsła. Czy dałoby się jakoś przedłużyć te zęby w góre?
bardzo proszę o pomoc i pozdrawiam.

didi007 - 2012-04-18, 21:20

pokaż zdjęcie, (aparatem foto) to bedzie można coś powiedzieć...
łabędzica - 2012-04-18, 21:45

oto one :/
wiem że są fatalne.
moja życiowa udręka.
foto takie małe gdyż obcięłam z normalnego mojego zdjęcia

dr_feelgood - 2012-04-19, 19:54

Małe to zdjęcie...
masz tzw uśmiech dziąsłowy.

W takim przypadku jest mozliwość chirurgicznego wydłużenia koron z plastyką dziąsła.
Musisz znaleźć lek który się tym zajmuje i po badaniu powie co i jak.

łabędzica - 2012-04-19, 20:02

zdjęcie małe bo nie mam sie czym chwalić... to mój duzy kompleks, to i tak sukces ze pokazalam tu swoje zęby!:)
ja zrobie dosłownie wszytsko i zniosę każdy ból żeby tylko móc śmiać sie naturalnie i swobodnie.
jaki jest przyblizony koszt takiego zabiegu?
mam na myśli korekte dziąseł.

Arsa - 2012-04-19, 23:39

Łabędzica korekta dziąsel to najtańsza sprawa z tego wszystkiego :lol: bo przypuszczam, że same dluższe zęby Cię nie zadowolą. To dopiero początek drogi :lol: Potem jeszcze szlifowanie, wklady , korony tymczasowe, ostateczne korony... I cenę jaką uslyszysz pomnóż przez 3 :lol:
jaszczurkaXXL - 2012-04-20, 12:00

łabędzica napisał/a:
oto one :/
wiem że są fatalne.
moja życiowa udręka.
foto takie małe gdyż obcięłam z normalnego mojego zdjęcia


"Uśmiech dziąsłowy" można skorygować poprzez ćwiczenia przed lustrem w prosty sposób: siadasz przed lustrem i kładąc wskazujące palce prawej i lewej ręki na górne wargi (prawy palec na prawą część najwyższego punktu ust i analogicznie z lewym), następnie powoli się uśmiechasz, ciągle trzymając palce na górnych wargach w wiadomych punktach. Wracasz do punktu wyjścia i powtarzasz wielokrotnie.
W ten sposób uczysz się kontrolować "uciekanie" wargi w górę i obnażanie dziąseł.
Te ćwiczenia działają, ale trzeba być cierpliwym. Też miałam taki uśmiech i naprawdę wyćwiczyłam to "uciekanie wargi". Teraz jak się bardzo skupię to umiem uśmiechnąć się dziąsłowo, ale spontanicznie śmieję się bez obnażania dziąseł.
Na Twoim miejscu najpierw bym poleczyła zęby. Potem wybieliła jak się da. W międzyczasie ćwicząc uśmiech do znudzenia :mrgreen:
Wydłużanie zębów i chirurgiczna korekta uśmiechu to już jakaś ostateczność, jak już nic nie pomoże...
A Ty masz naturalnie rude włosy? Pytam, bo taki odcień zębów często mają osoby rudawe.
Pozdrawiam serdecznie
Waran(ka)

Arsa - 2012-04-20, 15:46

Łabędzica nie rób tego! Zrób tak jak pisze Waran,- polecz , wybiel i śmiej się pelną gębą tak jak na focie którą wstawilaś:smile: Nie sądze, że tak mocny uśmiech dziąslowy można wyćwiczyć, ale pal licho te dziąsla.. ten kto Cie lubi/kocha będzie Cie lubil/kochal tak samo z tymi zębami/dziąslami jak z nowymi. Nie wierz w to co zobaczysz na stronach . Jak bym Ci wstawila moj uśmiech przed ktory byl chyba dużo gorszy niż Twój i teraz moj piękny hollywood smile to się posikasz z zachwytu... tylko , że nigdzie nie przeczytasz co ja czuję :mad:
anonym - 2012-04-20, 18:50

ale się przyczepiliście tego uśmiechu.......... uśmiech jak uśmiech. Łabędzica zabierz się po prostu za wyleczenie wszystkich zębów. Uśmiech to jest ostatnia rzecz jaką bym się w życiu przejmował.
łabędzica - 2012-04-20, 20:49

jestem tu nowa na tym forum i nie ogarniam do konca kto co pisze, w ogol w sprawie zębow jestem zielona.

nie bede ćwiczyc usmiechu, ja chce po prostu smiac sie tak jak teraz (tzn teraz nie smieje sie tak naturalnie gdyz zawsze staram sie ukryc moje zęby i dziąsła)

nastawilam sie juz na korony lub implanty i jestem zaskoczona ze nikt mi tu nie napisał "tak łabędzico to świetny pomysł"!!!

nie zroumie mnie nikt kto nie mial tak brzydkiego usmichu, to chyba najgorszy kompleks i skoro mozna to zmienic to zrobie to!!

nie jestem ruda, jestem szatynką.

dlaczego mam mnozyc koszty x 3???

a jak duża róznica cenowa jest miedzy koronami a sztuczną szczenką? tzn "szuflada" hihihihi

anonym - 2012-04-20, 20:58

Najpierw musisz oczyścić zęby z osadów/kamienia i wtedy zdecydujesz wraz z lekarzem czy konieczne będą implanty/korony, czy może wystarczą licówki. Przede wszystkim najpierw idź na wizytę, tam otrzymasz informację co w pierwszej, co w drugiej, a co w trzeciej kolejności. Co do leczenia, a co do ewentualnego wyrwania.



łabędzica napisał/a:
nastawilam sie juz na korony lub implanty i jestem zaskoczona ze nikt mi tu nie napisał "tak łabędzico to świetny pomysł"!!!

nie jest powiedziane, że będą konieczne, jak zęby tylko są przebarwione, być może będzie można zastosować mniej ingerujące metody.

łabędzica napisał/a:
a jak duża róznica cenowa jest miedzy koronami a sztuczną szczenką? tzn "szuflada"


No szuflada jest za free, bo refunduje ją nfz, natomiast koronka to min 700zł za sztukę

łabędzica - 2012-04-20, 21:03

anonym ale nawet jak te zęby wylecze i wybiele itp to one sa po prostu brzydkie, male, krotkie wstretne no i do tego te moja dziąsla dluzsze niz zęby, mysle ze wygląd moich zębow to wada genetyczna ( ojciec mial takie same dziąsła)

szuflada nie jest za darmo, mój dentysta mówil ze za ok 1500zł moze zrobic mi taka naprawde bardzo ładną i teraz sama nie wiem co robić.
myslalam ze to forum rozwieje moje wątpliwosci a dopiero teraz mam bałagan w głowie.

jedna korona 700zł???? o matko :shock:

a cena implantu? i zronienia coś z dziąsłami???

Arsa - 2012-04-20, 21:09

:cry:
anonym - 2012-04-20, 21:10

tylko nie zaczynaj przypadkiem od estetyki, jak masz coś do leczenia. Leczenie jest ważniejsze


łabędzica napisał/a:
szuflada nie jest za darmo,

właśnie, że jest refundacja co 5 latek (jedna), szuflada za 1,5 tysiaka to daleko idące przegięcie


łabędzica napisał/a:
a cena implantu?

+/- 4,5 tys zł


łabędzica napisał/a:
zronienia coś z dziąsłam


nie wiem ale pewnie też nie mało

łabędzica - 2012-04-20, 21:11

arsa jak to z metalu???
jak one beda wygladały?

a co mialas robione z tymi dziąsłami?

Ty masz implanty, korony czy swoje zęby wyleczone i wybielone?

anonym - 2012-04-20, 21:13

łabędzica napisał/a:
jak one beda wygladały?


korona na metalu jest biała, ale nie wygląda to naturalnie, nie jest zalecane na przednie zęby (także dlatego, że dziąsła zmieniają odcień)

łabędzica - 2012-04-20, 21:15

anonym powiem szczerze ze nie bardzo wiem czym rozni sie korona od implantu... ;/
po co mam leczyc zęby skoro chce wstawic implany?
chciaz po tym jakie tu czytam ceny to chyba jednak przyjdzie mi miec szufladke ;/
liczylam ze koszt zrobienia czegos z tymi zebami i dziąslami to ok 6 tys, ale widze ze bylam w duzym błedzie.

[ Dodano: 2012-04-20, 22:17 ]
a ceena korony na metalu? mysle ze kolor dziąseł to juz mniej wazna sprawa bo jesli miałbym cos z nimi zrobione to mam nadzieje ze nie bedzie ich widac:)

Arsa - 2012-04-20, 21:22

łabędzica napisał/a:

nastawilam sie juz na korony lub implanty i jestem zaskoczona ze nikt mi tu nie napisał "tak łabędzico to świetny pomysł"!!!

nie zroumie mnie nikt kto nie mial tak brzydkiego usmichu, to chyba najgorszy kompleks i skoro mozna to zmienic to zrobie to!!


dlaczego mam mnozyc koszty x 3???

a jak duża róznica cenowa jest miedzy koronami a sztuczną szczenką? tzn "szuflada" hihihihi

Bo to nie jest świetny pomysl! To jest glupi pomysl! Ja to zrobilam, więc wiem o czym piszę.. I ja Ciebie rozumiem doskonale! Wiem co znaczy wstyd kiedy chcialabyś śmiać się "pelną gębą" Ale już nie wierzę, że to wogóle możliwe... tzn tak! Teraz mogę się śmiać i olśniewać uśmiechem , tyle że mi się chce częściej plakać niż śmiać!! Ktos może napisać, że przecież nie wszyscy będą mieć problemy... no bardzo możliwe, ale jaką masz gwarancję , że Ty ich mieć nie będziesz????
Dlaczego koszty x 3- bo najpierw będzie leczenie , nawet tego czego nie przypuszczalaś , ze trzeba, potem wpadniesz w manie dbania o zęby i będziesz chciala mieć wszystko co najlepsze.. szczoteczka soniczna, irygator, najlepsze pasty, plukanki do dziąsel , zele itp..a potem zaczną się poprawki.... a jak Twój dentysta będzie daleko to paliwo Cię zezre!

anonym - 2012-04-20, 21:25

łabędzica napisał/a:
po co mam leczyc zęby skoro chce wstawic implany?


chcesz wyrywać zęby tylko dlatego, że są przebarwione :?: jeśli tak to bardzo kiepski pomysł


implant to sztuczny ząb (cały od korzenia po jego zęwnętrzną część - czyli koronę)

korona to ta zewnętrzna widoczna część, własny ząb przy tym rozwiązaniu jest tylko oszlifowany i na to nakładana jest korona

czemu nie zadasz takich pytań dentyście, który proponuje Ci szufladę za 1500zł, widać, że gość się ceni, wymagaj od niego trochę więcej :wink:

łabędzica - 2012-04-20, 21:26

arsa czyli Ty masz implanty?

po co leczyc skoro chce miec implanty?
no i w ogole czym sie roznią implanty od koron? oprocz tego ze cena :razz:

pokaż jakie masz zęby i jakie miałas? czemu chce ci sie płakac??? jesli bede miala łądne zęby to na pewno bedą przeszczesliwa!!!!!!

anonym - 2012-04-20, 21:27

łabędzica napisał/a:
po co leczyc skoro chce miec implanty?
no i w ogole czym sie roznią implanty od koron? oprocz tego ze cena


odp masz piętro wyżej :wink:

łabędzica - 2012-04-20, 21:30

anonym mój dentysta chyba nie jest żadnym specjalistą tzn On robi sztuczne szczenki głownie
.
ja na ten temat wiem bardzo malo gdyz dopiero niedawno udalo mi sie zdobyc kase która moge zainwestowac w mónj usmiech;)
wole zapytac na forum osób ktore miały z tym stycznosc:)

czyli juz cos wiecej wiem:) implant to caly nowy ząb i korzen a korona to tylko ząb a korzen swoj tak?

Arsa - 2012-04-20, 21:37

łabędzica napisał/a:
arsa jak to z metalu???
jak one beda wygladały?

a co mialas robione z tymi dziąsłami?

Ty masz implanty, korony czy swoje zęby wyleczone i wybielone?

podbudowa zęba z metalu, na tym porcelana- najtańsza najbrzydsza opcja- korony nie przezierne i jak poczytasz forum to stwierdzisz, że większość osób je posiadających nie jest zadowolona z efektu wizualnego.
Ja mialam obcinane dziąsla- byly podobne do Twoich tylko jeszcze bardziej krzywe. Nie wiem jak nazywa się ten zabieg dokladnie ale to nie takie proste- oprócz dziąsel trzeba skrobać kości. Ja mam korony na wlasnych korzeniach. Na dole kwitnie sobie implant, a brakuje jeszcze 3 ale niestety kasy zbraklo :sad:

[ Dodano: 2012-04-20, 22:39 ]
łabędzica napisał/a:
arsa czyli Ty masz implanty?

po co leczyc skoro chce miec implanty?
no i w ogole czym sie roznią implanty od koron? oprocz tego ze cena :razz:

pokaż jakie masz zęby i jakie miałas? czemu chce ci sie płakac??? jesli bede miala łądne zęby to na pewno bedą przeszczesliwa!!!!!!

Nie będziesz mieć implantow skoro 700 zl to dużo dla Ciebie to po pierwsze, a po drugie to jak masz wlasne zęby to po co Ci one??? I one przecież nic nie zmienią w wyglądzie Twoich dziąsel!!!!

[ Dodano: 2012-04-20, 22:40 ]
łabędzica napisał/a:
.
ja na ten temat wiem bardzo malo gdyz dopiero niedawno udalo mi sie zdobyc kase która moge zainwestowac w mónj usmiech;)
wole zapytac na forum osób ktore miały z tym stycznosc:)

czyli juz cos wiecej wiem:) implant to caly nowy ząb i korzen a korona to tylko ząb a korzen swoj tak?

to inwestuj!! - wylecz , wybiel i ciesz się życiem :lol:

anonym - 2012-04-20, 21:42

łabędzica napisał/a:
anonym mój dentysta chyba nie jest żadnym specjalistą tzn On robi sztuczne szczenki głownie


nie zmienia to faktu, że to właśnie jemu powinnaś zadawać pytania (szczególnie te podstawowe typu co to implant, co to korona), a tu powinnaś to ewentualnie zweryfikować. i jeszcze raz zaznaczam na nfz zrobisz szufladę na free

Arsa - 2012-04-20, 21:43

Ale przecież Łabędzica nie potrzebuje szuflady!!!!
anonym - 2012-04-20, 21:44

niby tak ale ciągle o niej mówi, to odpowiadam :wink:
Arsa - 2012-04-20, 21:50

To nie rób sobie jaj.. Ona chce mieć ladne zęby a że nic nie wie.. to mnie wcale nie dziwi, ja też rok temu nie wiedzialam

[ Dodano: 2012-04-20, 23:08 ]
łabędzica napisał/a:
liczylam ze koszt zrobienia czegos z tymi zebami i dziąslami to ok 6 tys, ale widze ze bylam w duzym błedzie.

[ Dodano: 2012-04-20, 22:17 ]
a ceena korony na metalu? mysle ze kolor dziąseł to juz mniej wazna sprawa bo jesli miałbym cos z nimi zrobione to mam nadzieje ze nie bedzie ich widac:)

Ja nie wierzę, ze starczy 6 tyś nawet gdybyś miala mieć najtandetniejsze korony na metalu.
Kolor dziąsel w naszym wypadku jest jeszcze bardziej ważny niż u "normalych ludzi" bo też nie jest powiedziane , że cale te dziąsla Ci obciachają... - przecież tam się korzenie trzymają i od czegoś jeszcze to zależy... Mi np teraz tak z milimetr itak widać przy szerokim uśmiechu.

bakteria - 2012-04-20, 22:34

łabędzica - dopóki masz własne zdrowe zęby, to pal licho implanty. Żaden implant nie jest tak dobry jak własny żywy ząb - choćby przebarwiony.
Własne zęby możesz przeleczyć i wybielić. Jeśli stomatolog uzna, że wybielanie mało daje, to może da się zastosować licówki. Licówki mają ten plus w stosunku do koron, że mniej tkanek zęba jest oszlifowanych.
Co do koronek, to liczą się zdolności technika. Niedawno dowiedziałam się, że moja koleżanka ma całe przednie zęby okoronowane porcelaną na metalu. Szok, bo nijak tego nie zauważyłam! Piękna robota po prostu. Myślałam, że to jej naturalne... Niezłą opcją jest też wykonanie koron na złocie. Przezierność oczywiście nie będzie taka jak w przypadku koron pełnoceramicznych, ale wyglądają lepiej od tych lanych na metalu (w sensie stali).
Teraz kwestia finansowa. Nie wiem skąd jesteś, ale w Warszawie koszt jednego implantu to ok 5000 zł. Koszt licówki pełnoceramicznej 1200 zł, kompozytowej - 400 zł . Koronki porcelanowej na metalu 750 zł, koronki na złocie kosztują mniej więcej tyle co na metalu plus cena złota. Nie ma co się oszukiwać - tanio nie jest.

łabędzica - 2012-04-20, 22:44

szukam sobie w necie tych fachowych pojęc ktorych Wy uzywacie i juz cos tam wiem:)

ja o szufladzie myslalam dopki nie zaczelam szukac w necie info, ale jak tak czytala i czytalam to stwirdzilam ze wejde tutaj i po prostu zadam pytania osob ktore maja wiedze na ten temat a widze ze macie serio ogromna i mam tu przynajmniej opinie wielu ludzi a nie jednego podstarzalego denstysty:)

zastanawiam sie tylko co ja moge zrobic maja te 6 tys, no moze gora 7 bym zalatwila.
nie mam pojecia gdzie bym chciala to wszytsko robic, moge jechac nawet daleko to ni robi az tak wielkiej roznicy tylko po prostu szukam opini gdzie najlepiej i co najlepij zrobic zebym móc normlanie sie smiac a nie ciagle naciagac warge tak zeby nikt nie widzial moich zębów i dziąseł.

z tego co czytam tutaj konieczne bedzie u mnie obcinanie dziąseł, na czym to polega dokladnie? czy wszytskie zabiegi mozna wykonac w jednej klinice?

no i co ja wiecej bede mogla zrobic majac do dyspozycji ok 5 zł z tgo co czytam to jeden implant hahahah:)

[ Dodano: 2012-04-20, 23:48 ]
sorki 5 tys zł:)

Arsa - 2012-04-20, 22:52

nie jedz daleko bo Ci te 5 tyś na paliwo nie starczy :lol:
Łabędzica dużo masz dziur??? Naprawde zacznij od leczenia.. albo może najpierw wybiel a potem lecz , żeby pląby do koloru wybielonych dobrać.. choć nie wiem czy tak można. A dziąsla zostaw i rób wszystko zeby nie musieć mieć koron

łabędzica - 2012-04-20, 22:58

z paliwem luz przeciez nie pojade na koniec swiata wiec jak raz czy dwa razy przejade iles tam km to przynajmniej poznam troche kraj hihihi

ja jestem zdecydowana w 100% ze nie chce miec swoich zębów, nie wiem ile mam dziur, pewnie z 3-4.

wymyslilam obetne te fatalne dziąsła i zrobie sobie korony ale chyba stac mnie tylko na te na matalu:) ale na pewno beda lepsze niz moje obecne ząbki:) nie zalezy mi na tym czy beda wygladac naturalnie czy nie, wazne zeby nie byly takie jak sa teraz!!! :mrgreen:

anonym - 2012-04-20, 23:24

łabędzica napisał/a:
z paliwem luz przeciez nie pojade na koniec swiata wiec jak raz czy dwa razy przejade iles tam km to przynajmniej poznam troche kraj hihihi


to nie skończy się na 2 wizytach, także podchodź do tego ekonomiczniej, a zaoszczędzone pieniądze z wycieczek do dentystów wykorzystaj na leczenie

łabędzica napisał/a:
ja jestem zdecydowana w 100% ze nie chce miec swoich zębów,

no.........brak mi słów, szkoda zębów ale to Twoja decyzja


łabędzica napisał/a:
ale na pewno beda lepsze niz moje obecne ząbki:

to zależy..... nie masz gwarancji, że będzie wszystko świetnie, zresztą szczerze powiedziawszy ja rozpoznaje takie korony, w czasie zwykłej rozmowy face to face, nie wiem czy 100% ale raczej dużą część, a jak dziąsło ściemnieje to już masakra - osobiście wolałbym mieć żółte (ale o gustach się oczywiście nie mówi )


łabędzica napisał/a:
nie zalezy mi na tym czy beda wygladac naturalnie czy nie, wazne zeby nie byly takie jak sa teraz!!!

możesz żałować zbyt pochopnych dezycji

Arsa - 2012-04-20, 23:30

Łabędzica jak to czytam to normalnie deja vu :shock: Jakbym czytala siebie rok temu..
bakteria - 2012-04-20, 23:46

W dużej mierze zgadzam się z anonym. Z koronami zachodu trochę jest. Bo najpierw trzeba obadać dziąsła i zęby na których będą korony. Jak zęby mają ubytki próchnicze, to w zależności od ich zaawansowania i preferencji stomatologa zęby mogą pójść pod endo, czasami konieczne jest założenie wkładu koronowo-korzeniowego itd. To wszystko przeciąga się w czasie. I kosztuje.
Na Twoim miejscu poszukałabym dobrego dentysty choćby w celu konsultacji. Może da się ząbki wybielić, wymienić plomby i byłoby ok? Bo naprawdę szkoda byłoby poświęcić zdrowe, żywe ząbki, choćby nie wiem, jak przebarwione.
Jeśli koronki, to u protetyka który współpracuje z dobrym laboratorium. Wiadomo - nie każdego stać na korony pełnoceramiczne, ale z tych na metalu też można sporo wyciągnąć. Ważne jest jednak to, by lekarz współpracował ze zdolnymi technikami.
Nie piszę tego po to, aby Cię zniechęcić, ale po to, byś spokojnie przemyślała całą sytuację.

łabędzica - 2012-04-21, 15:14

powiem szczerze ze czytajac wszytsko w necie to wyglada to bardzo kolorowo a czytajac forum zaczynam miec duze obawy!!!

arsa pokaz jakie mialas zęby i jakie masz teraz?

anonym - 2012-04-21, 16:00

łabędzica napisał/a:
powiem szczerze ze czytajac wszytsko w necie to wyglada to bardzo kolorowo


to nie czytaj materiałów reklamowych na stronach, albo inaczej osiągany efekt i bezpowikłany efekt traktuj z przymrużeniem oka - bo może być ok


łabędzica napisał/a:
a czytajac forum zaczynam miec duze obawy!!!

bierz też po uwagę, że statystycznie do internetu trafiają najczęściej przypaki ciężkie (szczególnie takie w których lekarz prowadzący nie ma pomysłu na dalsze leczenie lub jest ono nieefektywne) oraz przypadki powikłane

łabędzica - 2012-04-21, 16:18

anonym a Ty masz swoje ząbki czy masz jakies przygody z dentystami za soba?
mam wrazenie ze masz ogromna wiedze w tym temacie i dlatego dziekuje ze zabierasz głos w tym wątku:)

pawelek1 - 2012-04-21, 19:42

Dlaczego koszty x 3- bo najpierw będzie leczenie , nawet tego czego nie przypuszczalaś , ze trzeba, potem wpadniesz w manie dbania o zęby i będziesz chciala mieć wszystko co najlepsze.. szczoteczka soniczna, irygator, najlepsze pasty, plukanki do dziąsel , zele itp..a potem zaczną się poprawki.... a jak Twój dentysta będzie daleko to paliwo Cię zezre![/quote]


identyczna sytuacja u mnie - leczenie zębów o których nie wiedziałam że są do leczenia , szczoteczka soniczna obowiązkowo, pasty żele duperele, dentysta 60 km od domu

dzisiaj musze sobie odmówić wielu rzeczy żeby było mnie stać na utrzymanie swoich cerkonów

Arsa - 2012-04-21, 19:47

pawelek1 napisał/a:

dzisiaj musze sobie odmówić wielu rzeczy żeby było mnie stać na utrzymanie swoich cerkonów

A ja marzę żeby spadly i nie wiem co dalej...

[ Dodano: 2012-04-21, 20:52 ]
łabędzica napisał/a:
arsa pokaz jakie mialas zęby i jakie masz teraz?

nie ma sensu, jak sobie poszukasz na forum to znajdziesz... Jedno jest pewne - proteze zrobię na NFZ..

łabędzica - 2012-04-21, 20:58

oj pokazcie mi oboje swoje zęby bo ja sie nie umiem tu za bardzo poruszac.
jestem bardzo ciekawa jakies mieliscie i jakie macie zęby i dlaczego tak drogie jest utrzymanie koron?

[ Dodano: 2012-04-21, 22:00 ]
aaa i jeszcze jedno czemu chcesz proteze???? brzydkie sa twoje nowe ząbki? :?: :!: :?: :!:

anonym - 2012-04-21, 21:33

łabędzica napisał/a:
anonym a Ty masz swoje ząbki czy masz jakies przygody z dentystami za soba?


zęby mam na razie wszystkie, ale niestety przygody z dentystami mam także za sobą - aczkolwiek bardziej tykające się sfery psychicznej :wink:


Arsa napisał/a:
A ja marzę żeby spadly i nie wiem co dalej...

w sensie pieniądze z nieba? (bo nie załapałem?)


łabędzica napisał/a:
dlaczego tak drogie jest utrzymanie koron?

ponieważ wymagają szczególnej higieny

Arsa - 2012-04-21, 21:58

anonym napisał/a:


Arsa napisał/a:
A ja marzę żeby spadly i nie wiem co dalej...

w sensie pieniądze z nieba? (bo nie załapałem?)



korony żeby odpadly!
Łabędzica zobacz to! Jakbym mogla cofnąć czas to bym to zrobila sobie. Jak by się kichą okazalo to najwyżej kasa utopiona , ale zero bólu, bo wrzucasz do kosza i po klopocie :grin: a zęby pod tym masz swoje cale caly czas!

http://www.beautybombshel.../snap-on-smile/
to się nazywa snap on smile

anonym - 2012-04-21, 22:09

Arsa napisał/a:
korony żeby odpadly!


aha, czyli jednym słowem nie jest dobrze......... .

łabędzica - 2012-04-21, 22:15

arsa a dlaczego jestes niezadowolona??? nie rozumiem..
piszesz ze mialas takie okropne zęby jak ja, teraz masz piekne i załujesz ?????????? :roll:

ile Cie to kosztowalo i jak dlugo trwalo???

ja przy koncu lipca po raz drugi wychodzę za mąż i mam nadzieje ze wyrobie sie z ząbkami:)

aaa i co znaczy szczegolna chigiena o korony??? nie wystarczy myc kilka razy dziennie???

Arsa - 2012-04-22, 00:10

Łabedzica ok , prosze to moje zęby przed i teraz. Dlaczego żaluję??? Bo one są jak kola od ferrari w malym fiacie- rozumiesz? Nie pasuja! Te jedynki są jak ciernie...Jedną sobie aż rozbujalam.. Mój doktor mówi, że są za dlugie a np na moim wątku Wizz pisze, że coś jest nieprawidlowo wykonane. Skąd ja laik mam wiedzieć kto ma racje???
Shit! Po co w takim razie te wizualizacje i wogóle wszystko! :evil: Takie zęby chcialam, nie chce mieć znów krótkich jedynek! Tym bardziej, że te wcale nie są dlugie.. Chcialam mieć dokladnie takie jak mam teraz, czyli większe jedynki, male dwojki i odstające kly!
Rozumiesz o co mi chodzi??? Żeby przestalo mnie boleć, chce skrócić mi przednie zęby :evil: Tylko dlaczego nikt mi wcześniej nie powiedzial, że to nie będzie pasowalo..jakbym wiedziala to bym swoje poleczyla, powymieniala pląby i nie miala klopotów. Mnie od pól roku ciągle coś w tej gębie boli :evil: Marzylam o dniu kiedy będe miala te piękne zęby a skończyam na szynie w mordzie żeby ich nie wybić :evil:
Mi się juz nawet śnią te zęby ciągle..., ze mi je np mama kombinerkami próbuje wyciągnąć :twisted:

Ile kosztowalo? - dużo i wolę nie liczyć już, ale sumka ktorą Ty dysponujesz to mi na wklady nie wystarczyla..

W tym lipcu?? To jeśli się zdecydujesz to przelóż sobie ten slub na przyszly rok!

Chigiena- tak zapewne u normalnych wystarczy myć, ale Ty tak jak i ja będziesz po obcięciu dziąsel więc o nie będziesz musiala bardzo dbać żeby się ladnie goily. Eurudlil - taki plyn który się stosuje po zabiegu barwi zęby na brązowo wiec przy Twoim kolorze zębów to Ci się dól chyba czekoladowy zrobi.. Oczywiście będzie doprowadzać cię to do szalu, więc będziesz je ciągle szorować.. najskuteczniejsza pasta - supersmile - ok 80 zl, potem wpadniesz ze są lepsze plyny niż Eurudlil ..np dr Katz periotherapy- flaszka ponad 100!..szczoteczka soniczna ponad 400, irygator ponad 400..policz to sobie!
Ja nie żartuję! Te 6 tyś to se na leczenie przeznacz a jak Ci coś zostanie to myśl dalej...Poczytaj o koronach cyrkonowych, napewno wybierzesz takie a nie metalowe.

anonym - 2012-04-22, 16:00

Arsa napisał/a:
Mój doktor mówi, że są za dlugie a np na moim wątku Wizz pisze, że coś jest nieprawidlowo wykonane. Skąd ja laik mam wiedzieć kto ma racje???


to jest tylko internet, coś co wygląda w internecie na złe w realu może wyglądać ok, w związku w powyższym proponuje abyś się w tej sprawie udała do innego niezależnego dentysty, tak będzie najprościej :wink: (tylko koniecznie realnego dentysty)




Arsa napisał/a:
Eurudlil - taki plyn który się stosuje po zabiegu barwi zęby na brązowo wiec przy Twoim kolorze zębów to Ci się dól chyba czekoladowy zrobi..


po takim zabiegu starczyłby płyn tantum verde, który nie powoduje zażółcenia, a chlorheksydynę mogłabyś stosować uzupełniająco i byłoby ok


Arsa napisał/a:
prosze to moje zęby przed i teraz. Dlaczego żaluję??? Bo one są jak kola od ferrari w malym fiacie- rozumiesz? Nie pasuja! Te jedynki są jak ciernie...

na zdjęciu to całkiem dobrze wygląda........

Arsa - 2012-04-22, 16:29

anonym napisał/a:


Arsa napisał/a:
prosze to moje zęby przed i teraz. Dlaczego żaluję??? Bo one są jak kola od ferrari w malym fiacie- rozumiesz? Nie pasuja! Te jedynki są jak ciernie...

na zdjęciu to całkiem dobrze wygląda........

Albo cińko u Ciebie z zrozumieniem albo lubisz temat nakrecać...Pisalam do Labędzicy i mam nadzieję, że zrozumiala moje slowa

anonym - 2012-04-22, 16:45

Arsa, bo moim zdaniem przesadzasz. Wygląd jest ok, ja rozumiem, że boli i za to trzeba by się wziąć ale wygląd, przecież w porównaniu do stanu z przed to jak niebo i ziemia. To żadne kołpaki z ferrari w małym fiacie one ładnie się wkomponowują.
łabędzica - 2012-04-22, 17:43

arsa jestem pod wrazeniem tego co widze!!!!!

twoje zęby byly tak samo brzydkie jak moje a teraz sa tak piekne ze nawet o takich niee snilam!!!

dlaczego Ty nie jestes zadowolona??/ co cie boli???

nie zmieniaj czasami ich wygladu one sa extra!!!
takie duze jedynki to marzenie!!!

po tych fotach widze ze Ty rozumisz co znaczy miec kompleks na punkcie zębów.
napisz prosze gdzie je robilas i ile cie to wynioslo

[ Dodano: 2012-04-22, 18:51 ]
wiesz to musi byc straszne, miec wymarzone zęby takie jakie chcialas, wizualne spelnienie marzen a jednak cos nie tak tylko ja zupelnie nie mam pojecia z czym;/

bakteria - 2012-04-22, 21:21

Z tego co zrozumiałam, to Arsa wie, że jej zęby wyglądają pięknie, ale jedynki ją bolą i coś jest z nimi nie halo. Więc jakby jest dylemat - czy mieć własne, brzydkie to brzydkie, niebolące zęby, czy piękne perły, które cieszą oko, ale sprawiają ból...
izaa - 2012-04-22, 21:25

Ja myślę, myślę bo terminów zabiegów u Arsy nie znam, że Ona się po prostu w bólach goi. Tak jak babki, które sobie robią w ciągu jednego parogodzinnego zabiegu 3 razy większe cycki.
Boli jak cholera, bo musi boleć.

Arsa - 2012-04-22, 21:45

Moglabym się goić w bólach, ale rozchwianie przedniego zęba to chyba nie gojenie... :cry:
I od grudnia czyli zalożenia pierwszych koron to już troche dlugo chyba... Nic się nie goi, jeden ząb obolaly się chwieje i zaczyna coraz bardziej boleć drugi

izaa - 2012-04-22, 21:49

Arsa napisał/a:
Nic się nie goi, jeden ząb obolaly się chwieje i zaczyna coraz bardziej boleć drugi

dlatego prosiłam Cię o zdjęcia w różnych konfiguracjach, żeby ocenić to przeciążenie
więc podtrzymuję zdanie z wątku obok : podnieść boki

Arsa - 2012-04-22, 21:51

Zaraz wstawię, ale itak nic nie widać... W każdym razie ja tez tak uważam, bo wlaśnie na tymczasowych bylo wyżej

[ Dodano: 2012-04-22, 23:30 ]
Bakteria zrozumialaś dokladnie tak jak napisalam :grin: Jednak chlopy to... :lol:

chilli - 2012-04-22, 22:45

Izaa juz odpowiedziala-mialas starte zeby,a dostalac korony w pelnych wymiarach.Twoj uklad zebowo miesniowy byl dopasowany,a teraz nie.Stad przeciazenia w postaci rozchwiania.Wymagasz kompleksowego leczenia z deprogramacja miesni.Przez internet nie da sie tego dorze zdiagnozowac.














łabędzica - 2012-04-22, 23:10

napisalam post i mi go wcielo :evil:

nie rozumiem tu juz nic.
arsa miala zęby tak brzydkie jak ja, teraz mu cudowne ale ja bola!! dlaczego?
od czego? czy to normlane? no i co boli? co na to dentysci????

arsa gdzie robilas zęby jak dlugo to trwalo i ile cie to kosztowalo?

anonym - 2012-04-23, 11:46

łabędzica napisał/a:
arsa miala zęby tak brzydkie jak ja, teraz mu cudowne ale ja bola!! dlaczego?


ponieważ nie zawsze jest tak różowo jakby się mogło wydawać, korona to zawsze coś sztucznego co niekoniecznie może się wpasować tak jak było w oryginale (czyli naturalnie), to może powodować ból spowodowany przeciążeniami

łabędzica napisał/a:
czy to normlane?

gdyby wszystko poszło kolorowo to w tym przypadku tak długo by to nie bolało i nie doszłoby też do rozchwiań


Arsa napisał/a:
Bakteria zrozumialaś dokladnie tak jak napisalam Jednak chlopy to...

to nie pisz o kołpakach z ferrari w małym fiacie, bo mi się wizualizacja włączyła :lol: :wink:

Arsa - 2012-04-23, 14:55

anonym napisał/a:
to nie pisz o kołpakach z ferrari w małym fiacie, bo mi się wizualizacja włączyła :lol: :wink:

A gdzież Ty widzialeś kolpaki w ferari! :shock: Ja pisalam o kolach!

anonym - 2012-04-23, 15:04

fakt pisałaś o kołach teraz doczytałem dokładniej :wink:
pawelek1 - 2012-04-23, 21:50

Ja mam nadzieję że to wszystko się Arsa dobrze u Ciebie skończy i że będziesz mogła zapomnieć o tych cierpieniach na jakieś co najmniej 15 lat (statystyki tak mówią że 15 lat )

ja Cię rozumien bardzo dobrze bo też swoje wycierpiałam- po dwóch latach od założenia koron ściągałam je i zakładałam nowe z powodu stanów zapalnych dziąseł..... teraz chyba bym już wolała wrócić do tego co miałam przed, czyli dwa kilo szpachli na przodzie

ja już sobie życzę tylko jednego - przestać być wreszcie niewolnikiem własnych zębów i zacząć cieszyć się życiem....

silwana - 2012-04-23, 22:38

pawelek1 napisał/a:
ja już sobie życzę tylko jednego - przestać być wreszcie niewolnikiem własnych zębów i zacząć cieszyć się życiem....


Trafnie to ujęłaś... :roll: Podzielam odczucia i podłączam się pod życzenia :neutral:

Arsa - 2012-04-23, 22:50

Pawelek u mnie jest chyba już "po ptokach",,, bo mnie poprostu nie stać na naprawę tego wszystkiego :sad: deprogramacja mięśni :shock: podwyższenie bokow.. jakaś szyna na dól... Nie stać i nie mam na to sily.. bo co jak się okaze , że podwyższę boki i "pioruny" z jedynek na boczne przejdą? :sad: Tak wiem, że glupio to brzmi..ale mam już doswiadczenie niezle jak to wszystko się odbywa.. Po tym wszystkim od nowa mam dentofobie.. ten implant już powinien mieć jakąś inną srube zalożoną i dwa razy się doktor do tego zabieral, żeby tą co mam odkręcić a ja nie daje rady :sad: Tak mam dość bólu, że do takiej *** nie potrafie się przemóc.. bo mi się alarm wlącza , że zaraz se następną dawke dodam.. To samo z zciagnięciem tych koron- jak pomyślę o pukaniu mlotkiem to mi się nogi miękkie robią a one jakby na zlość nie chcą spaść chociaż są na cemencie tymczasowym, a dwójka bezproblemowa oczywiście dwa razy się już odkleila..
Ja nie będę niewolnikiem zebów... napewno nie usune jedynek aby zrobić mosty na dwojkach, bo zaraz się okaże , ze se dwójki tym mostem rozchwieje i tak by można bez końca..
Trudno ludzie tracą nogi w wypadkach i żyją a ja se tragedie z zebów robie..wstyd :oops:
Muszę się przemoc i jechać je zciągnąć, przynajmniej tą co się nie rusza jeszcze bo to ona mi teraz daje popalić.. Co dalej nie wiem. Najpierw się wyśpię porządnie a potem zaczne myśleć..
A co do Twoich dziąsel- poczytaj o plukaniu ust olejem.. Nie wiem czy to faktycznie dziala, ale co Ci szkodzi spróbować skoro nic nie kosztuje. Wpisz w google- plukanie ust olejem.
Ja to też robie, tyle że ja nigdy z dziąslami problemow nie mialam, nigdy mi nie krawily itp..
a robie bo chcialam robić wszystko , żeby tylko nic się z tymi zębami i dziąslami nie stalo.

łabędzica - 2012-04-23, 22:57

Izaa juz odpowiedziala-mialas starte zeby,a dostalac korony w pelnych wymiarach.Twoj uklad zebowo miesniowy byl dopasowany,a teraz nie.Stad przeciazenia w postaci rozchwiania.Wymagasz kompleksowego leczenia z deprogramacja miesni.Przez internet nie da sie tego dorze zdiagnozowac.
:shock:

deprogramacja mieśni?!! :shock:


żeby to się na przeszczepie wątroby nie skończylo!!!!

a ile kosztuje deprogramacja mięśni?? To też się w tysiącach liczy?? Tzn ja, żeby wszystko po koleji robić to najpierw mam dziasła obciąć czy na deprogramacje mięśni się zglosić? I gdzie deprogramują mięśnie? Czy powinnam od razu powiedzieć które mięśnie chce zdeprogramować jeśli chcę mieć też długie jedynki?
Jeśli tak to prosze mi napisać jakie bo wychodzi na to, ze dentysci nie wszyscy wiedzą i Arsie nie zdeprogramowali. Przepraszam za tyle pytań ale może dziękiemu uniknę klopotów Arsy, bo jakbym tyle pieniędzy wydała i zęby by mi się bujały i jeszcze bolały to bym się powiesiła albo jakbym siły jeszcze miała to do sądu poszła! Czy w skład kompleksowego leczenia wchodzi coś jeszcze przed obcięciem?? bo co post to o nowych zabiegach potrzebnych się dowiaduję!
I jeszcze raz ponawiam pytanie ale do dentystow- czy 6 tyś mi wystarczy??? Czy mogę zdeprogramować mięsnie , obciąć dziąsła i wstawić korony na jednej wizycie? Bardzo zależy mi na czasie

Arsa - 2012-04-23, 23:15

Silwana dzieki!
Labędzica :lol: :lol: aleś mnie rozbawila :lol: :lol: :lol:
Ech, lepiej niech Ci faktycznie stomatolodzy odpowiedzą :lol: :lol:

łabędzica - 2012-04-23, 23:21

arsa tylko ja nie wiem ktorego zapytac!!! ktoremu zaufac!!!!??? :cool:
bakteria - 2012-04-23, 23:27

łabędzica, problem jest głębszy niż Ci się wydaje... Nikt z nas nie poda Ci dokładnych kosztów, bo nie znamy warunków jakie panują w Twojej jamie ustnej. Kosztorys może zrobić jedynie dentysta, który będzie Cię prowadził. Choćby koronki... Jedni dentyści nakładają je na żywe, opiłowane zęby, inni preferują zęby umartwić, czyli przeleczyć kanałowo i na nie założyć korony. Czyli już mamy ogromną różnicę w kosztach, bo leczenie endo tanie nie jest. Same korony, to też różny koszt. Tak jak pisałam - w Warszawie korona na metalu kosztuje ok 750 zł. W moim rodzinnym mieście - 400 zł. Różnica w cenie jest więc kolosalna. Nie wiemy też, ile Twoich ząbków trzeba będzie wstępnie wyleczyć.
Dlatego ciężko powiedzieć, czy 6 tys. starczy Ci na leczenie i część protetyczną. Wszystko zwykle wychodzi "w praniu"...

Arsa - 2012-04-23, 23:27

Ja niestety też nie wiem..
łabędzica - 2012-04-23, 23:32

bakteria a z jakiego jestes miasta moze tam sie wybiore skoro tam jest taniej.mam tez kilka takich zebów tzn juz nie zębow tylko same korzenie czyli wystraczy nalozyc na nie korone? juz nie trzeba pilowac tak?

[ Dodano: 2012-04-24, 00:32 ]
Arsa napisał/a:
Ja niestety też nie wiem..


nie wiesz ile kasy wydalas?

izaa - 2012-04-24, 14:29

łabędzica, szczerze, to na kompleksowo jest i za mało czasu i pieniędzy

może faktycznie za to co masz, wylecz i wybiel zęby, zawsze będzie lepiej i w tym lipcu będziesz się lepiej czuła - ktoś Cię chce taką jaka jesteś, za dużo nie zmieniaj :cool: , a jeśli już to na spokojnie

łabędzica - 2012-04-24, 20:05

ach sama nie wiem co robić:(
juz mi nie chodzi o naprawe zebow i wybielenie tylko o to ze w ogoe sa brzydkie, male krotki i te dziąsla:(

dzwonil mój przyszly mąż i jak uslyszal jaka jestem zalamana to powiedzial ze wysle mi jeszcze pieniondze jesli tak bardzo tego pragne, tylko sama nie wiem czy sie cieszyc czy nie.
bo z tego co piszecie to za 10 tys i tak za duzo nie zrobie a jak mam miec cudowne ale bolące zeby to chyba wole szuflade:(

anonym - 2012-04-24, 21:00

nie wolisz szuflady gwarantuję Ci.
Arsa - 2012-04-24, 23:46

łabędzica napisał/a:
jak mam miec cudowne ale bolące zeby to chyba wole szuflade:(

Glupolu przestań! Masz dużo pieniędzy na leczenie- napewno wszystko co się da naprawisz tylko zapytaj czy najpierw wybielać czy naprawiać.. samą mnie to ciekawi, bo żeby się nie okazalo, że te pląby nie będą pasować do wybielonych..
Co Łabędzica powinna w pierwszej kolejności zrobić????


Ja swoimi koszmarkami moglam gryżć wszystko!- mówią, że zęby po kanalowym muszą mieć korony- a ja jedną jedynkę mialam w podstawówce na wfie ukruszoną i od podstawowki byla po kanalowym bez korony i nic się z nią nie stalo! Tyle, ze byla wstrętnie kolorowa :sad:
Jaką masz gwarancje , że nie spotka Ciebie to co mnie?- żadną!
Nie mam żadnej radości z tych zębów już.. Wszystko niby przez jednego zęba- ale to najbardziej widoczny ząb, więc jak go strace to caly efekt można se w d.. wsadzić.
Wyobrażasz to sobie?- wydać wszystkie swoje pieniądze i mieć piękne zęby 2 tygodnie?? Jak mi może nie być przykro.. :sad: Nie robilam tych zębów u byle kogo.. kilka miesięcy chodzilam w tymczasówkach i wilam się w bólu tylko dlatego, ze nawis pomiędzy koronami mialam! :sad: mowilam doktorowi, ze jak wkladam nitkę pomiędzy zęby to przestaje boleć.. i co?- nic, chodzilam tak dalej, nie moglam nawet ustami zęba dotknąć :sad: No i wkońcu zauważono ten nawis... wypilowano i bylo super... I zrobilam te ostateczne cyrkonowe- od razu po zalożeniu bylo bardzo niewygodnie, no ale trzeba się przyzwyczaić :roll: Mówilam doktorowi naokrąglo, że pukam w tego zęba...że nie mogę przestać tego robić.. Powiedzial, ze mam parafunkcję i że muszę przestać to robić. A ja nigdy nie mialam, żadnych parafunkcji! Wiesz co to bylo?- ten ząb się nie mieścil! :sad: Ja go poprostu wypychalam-i dopiero po wypilowaniu tylu zdalam sobie sprawe jak on bardzo się rusza- wcześniej tego nie czulam, bo on byl przez ten caly czas tak napręzony , że nie mógl wrócić na swoje miejsce więc nie bylo możliwości stwierdzić, że on się rusza :sad: Mi się poprostu wydawalo, ze ta korona miękka jakas sprężynująca jest... a on aż zacząl wylazić! tzn robić się dluższy od reszty :shock: byl z mm dluższy od drugiej jedynki!
Oprocz tego, że to bylo bardzo bolesne, dotyk podniebienia pod tym zębem powodowal ból nosa, aż zapychalo. Doktor mi na to witaminy zapisal, bo mówil, że to nerw uszkodzony po obcięciu dziąsel.. a ja je bralam... mimo, że wiedzialam, ze to nie po obcięciu dziąsel, bo to sie zaczelo po zalozeniu ostatecznych koron..i przeszlo momentalnie po wypilowaniu tylu tej korony :sad:

Skąd wiesz, ze u Ciebie tak to się nie skończy? Potrzebne Ci takie przygody?? Przecież Twoje też są takie male... też bedzie olbrzymia zmiana. Ja dysponowalam znacznie większą sumą niż Ty. Chcialam wszystko co najlepsze i co? I wydalam wszystko i na żadne poprawki/zmiany już nie mam!

Taki ból zębow odbiera calą radość życia.., teraz wydaje Ci się, że zniesiesz wszystko byleby takie mieć, ale gwarantuję Ci, że jak coś się nie powiedzie będziesz myśleć calkiem inaczej.
Proszę zrób to, co Ci tu wszyscy radzą.. jak te Twoje ząbki będą poleczone i biale to będzie to calkiem inaczej wyglądać. One są znacznie lepsze niż byly moje, bo z tego co widać na tej malej fotce są proste i dziąsla też wyglądają na proste, tyle ze wystajace a u mnie nad jednym bylo wysoko, nad drugim nisko..i zęby też każdy z innej parafii.. ale byly normalnie funkcjonalne!

Aaaa i bardzo ważne!- Jak je wyleczysz, wybielisz i nadal będziesz bardzo niezadowolona to przecież nadal będziesz mogla myśleć o bardziej drastycznej zmianie! Do koron itak wszystko musi być zdrowe, wyleczone albo spilowane- a od tego odwrotu już niestety nie ma...Jak Ci zęby opilują to już zawsze musisz mieć korony- pod spodem zęby wygladają jak szpilki, jak zęby rekina- obrzydlistwo.

anna t - 2012-04-25, 09:47

Arsa napisał/a:
Ja swoimi koszmarkami moglam gryżć wszystko!

Proponuję zdjąć korony i zrobić odpowiednie do zgryzu zanim zęby nie rozchwieją się nieodwracalnie. Taki zgryz urazowy nie może być wiecznie i po co cierpieć. Po zdjęciu koron założyć trzeba tymczasówki i doprowadzić boki do porządku a potem założyć nowe korony na zęby przednie.

[ Dodano: 2012-04-25, 10:49 ]
Arsa napisał/a:
Skąd wiesz, ze u Ciebie tak to się nie skończy? Potrzebne Ci takie przygody??

Nie strasz ,bo takie komplikacje jakie wystąpiły u Ciebie to zdarzają się sporadycznie.

silwana - 2012-04-25, 11:25

anna t napisał/a:
Nie strasz ,bo takie komplikacje jakie wystąpiły u Ciebie to zdarzają się sporadycznie.

Nie zgadzam się z Tobą, Anno t. To nie straszenie tylko pokazanie tej ciemniejszej strony w drodze po idealny uśmiech, z którą trzeba się liczyć. Znam mnóstwo osób o podobnych doświadczeniach jak Arsa więc w moim przekonaniu to nie jest rzadkość...

anonym - 2012-04-25, 11:32

Arsa po pierwsze nie zawsze jedynki po kanałowym muszą być w koronach. Po drugie lekarz nie ważne, że drogi, ważne, że tak trochę bagatelizował problem, a pomysł o uszkodzeniu nerwu przemilczę.... . Niestety są tacy mistrzowie co twierdzą, że "tak musi być".


silwana "niestety" popieram. to "niestety" dlatego, że tak nie powinno się dziać...

łabędzica - 2012-04-25, 12:47

jestem przerazona tym co pisze arsa, na pewno nie chce juz zadnych koron!!!!!!!
jedyne pytanie jakie mi sie nusuwa to taki ze moze ty arso wybralas złego dentyste???moze zbyt malo doswiadczony?
:neutral:
sprobuj udac sie do jakiegos znanego specjality moze naprawi to wszystko!!!

anno t odkad zaczelam tu pisac dostalam kilka wiadomosci na priwa zebym to przemyslała bo wiele osob ma dziwne przygody i zaluja swojej decyzji :!:

pawelek1 - 2012-04-25, 15:17

To jest straszne co Arsa pisze. Az serce boli . Tysiące stron internetowych różnych gabinetów woła do nas " Jak macie kaskę to zróbcie sobie u nas ząbki, będziecie szczęśliwi" nikt nie mówi o komplikacjach nikt nie mówi że korony to ostateczność że powinny być robione tylko ze względów KLINICZNYCH a nie ESTETYCZNYCH!
silwana - 2012-04-25, 16:40

pawelek1 napisał/a:
To jest straszne co Arsa pisze. Az serce boli . Tysiące stron internetowych różnych gabinetów woła do nas " Jak macie kaskę to zróbcie sobie u nas ząbki, będziecie szczęśliwi" nikt nie mówi o komplikacjach nikt nie mówi że korony to ostateczność że powinny być robione tylko ze względów KLINICZNYCH a nie ESTETYCZNYCH!


Niestety żyjemy w takich czasach, że często zapominamy do czego tak naprawę służą zęby! Ma być pięknie, równo, biało...Po prostu idelanie! I podobno NIC nam nie zaszkodzi... A nasz organizm "uwielbia" te dłubania, prześwitlania, naświetlania, piaskowania...Piszę to oczywiście z przekąsem i duż przesadą bo przeżyłam to na własnej skórze.
Za kasę zrobią Ci wszytko!!! Tylko później teksty typu, nie wszystko da się przewidzieć, każdy organizm jest inny, widocznie u Pani wystąpiło jakieś niespotykane powikłanie...Jakie panie doktorze? Skąd? Przecież mówił Pan, że to zabieg bezpieczny? No właśnie tego nie wiemy...Najwyraźniej jest Pani wyjątkowym pacjentem.Co robić dalej? No w sumie można SPRÓBOWAĆ to, to i tamto, ale nie ręczę za efekty więc decyzja należy do Pani. Ale mnie nadal boli. Proszę zrobić dodatkowe badania. Ja tu nic nie widzę, pewnie Pani przesadza.Dziękuję. Do widzenia. Następny pacjent.

bakteria - 2012-04-25, 17:31

Bo każde dłubanie w zębach to ingerencja w organizm i już. Nigdy nie ma stuprocentowej gwarancji, że koronka będzie super, że leczenie endo się uda, że plomba utrzyma się 5 lat itd...
Co do dążenia do doskonałego wyglądu zębów - dla mnie to też czasami zaczyna przypominać paranoję. Zęby muszą być idealnie równe, idealnie białe, idealnie lśniące itd. Ja rozumiem wszelakie ingerencje w uzębienie, kiedy są ku temu przesłanki medyczne... Ale np. osobiście nie poświęciłabym zdrowych zębów tylko po to, by skorygować ich kształt, czy kolor (mam na myśli sytuację, kiedy nieskalane próchnicą, żywe zęby idą pod korony wyłącznie w celach estetycznych).
Aaaa i cała dyskusja przypomniała mi o pewnej młode aktorce Lindsay Lohan i jej zębach... Nie wiem, ale jej nowe zęby mi jakoś nie pasują.... Są ładne ale całość kojarzy mi się z rekinem....

silwana - 2012-04-25, 18:07

Kiedyś udałam się na konsultację do ortodonty w sprawach czysto leczniczych. Problem był dość poważny więc cała w nerwach czekam na informację dotyczącą tego, czy aparat byłby w stanie poprawić stan mego przyzębia...I co usłyszałam od lekarza...Że z tym przyzębiem to niekoniecznie, za to na pewno poprawi wygląd moich wąskich ust! Będą pełniejsze i bardziej wydatne... :shock: Nie no, gra warta świeczki :lol:
anonym - 2012-04-25, 18:29

Cały problem polega prawdopodobnie na tym, że po pierwsze większość stomatologów uważa, że pacjentowi zależy głównie na estetyce...... to poniekąd jest prawda ale chyba nie zawsze i nie ponad wszystko

Po drugie lekarze (i to już się tyczy ogółu) nie mówi całej prawdy pacjentowi, szczególnie oczywiście tych negatywnych stron...., zapewne dlatego, że tak uczą, że pacjent znający wszystkie możliwe powikłania najpewniej zwieje, po drugie jeśli zwieje, a przyszedł prywatnie to zwieje też kasa. Nawet jeśli ucieknie, a są istotne wskazania medyczne/estetyczne (te drugie uważam, że są najmniej istotne generalnie jestem przeciwny protezowaniu czegokolwiek co spełnia swoją funkcję), to jest to jego sprawa i jego wybór, ale przynajmniej nie ma niedomówień typu miało być tak pięknie ale jednak się nie udało. Ja lubię gdy ktoś mówi konkrety o których nie mam zielonego pojęcia, jednocześnie przedstawiając wszelkie za ale i przeciw, w takim przypadku mogę podjąć w pełni niezależną i świadomą decyzję i podjąć świadome ryzyko nie mając później pretensji do nikogo jak coś jednak nie pójdzie (zresztą część pacjentów prędzej, czy później i tak dowie się jakie powikłania mogą wystąpić (internet), gorzej jak już będzie za późno, a powikłanie to będzie istotnie zakłócało jego życie...)

anna t - 2012-04-25, 19:26

łabędzica napisał/a:
anno t odkad zaczelam tu pisac dostalam kilka wiadomosci na priwa zebym to przemyslała bo wiele osob ma dziwne przygody i zaluja swojej decyzji

Tu piszą tylko niezadowoleni a reszta nie pisze. Mogę Cię zapewnić ,że takie prace wykonuje się bardzo często. :smile:

anonym - 2012-04-25, 20:36

Aniu rozmawiasz ze swoimi pacjentami, czy wszystko jest jak dawniej? Rozmawiasz w szczególności z pacjentami innych lekarzy, czy są aby na pewno w pełnych 100% zadowoleni? Rozmawiasz z lekarzami, czy wszystko tak faktycznie różowo przebiega?


Ja się wypowiadam, ponieważ znam osoby okoronowane i zawsze jest to ale i nigdy nie słyszałem jeszcze "jest w pełni tak jak dawniej" co najwyżej idzie się przyzwyczaić, tylko czy warto poświęcać swoje zęby dla takiego stanu....

łabędzica - 2012-04-25, 21:10

bakteria napisał/a:
Bo każde dłubanie w zębach to ingerencja w organizm i już. Nigdy nie ma stuprocentowej gwarancji, że koronka będzie super, że leczenie endo się uda, że plomba utrzyma się 5 lat itd...
Co do dążenia do doskonałego wyglądu zębów - dla mnie to też czasami zaczyna przypominać paranoję. Zęby muszą być idealnie równe, idealnie białe, idealnie lśniące itd. Ja rozumiem wszelakie ingerencje w uzębienie, kiedy są ku temu przesłanki medyczne... Ale np. osobiście nie poświęciłabym zdrowych zębów tylko po to, by skorygować ich kształt, czy kolor (mam na myśli sytuację, kiedy nieskalane próchnicą, żywe zęby idą pod korony wyłącznie w celach estetycznych).
Aaaa i cała dyskusja przypomniała mi o pewnej młode aktorce Lindsay Lohan i jej zębach... Nie wiem, ale jej nowe zęby mi jakoś nie pasują.... Są ładne ale całość kojarzy mi się z rekinem....



bakteria tobie się nie podobają a mi tak, ale to najmniej ważne. Ważne że Lindsay jest zadowolona. Problem leży gdzie indziej- robiąc sobie takie zęby nikt nie przypuszcza podejrzewam, że takie jaja mogą z tego wyjść! Bynajmniej ja problem widziałam w kwestji pieniędzy wyłącznie. A po tym co czytam, to uwazam, że na stronach gabinetów reklamujących korony powinno być napisane jak na ulotkach tabletek, skutki uboczne koron, ROZBUJANIE ZĘBÓW, BÓL,PRZECIĄŻENIA, NERWICA, BANKRUCTWO, KONIECZNOŚĆ DEPROGRAMCJI MIĘŚNI,ZAPALENIE DZIĄSEŁ,NOSZENIE SZYNY itp..ZA WSZYSTKIE SKUTKI UBOCZNE DENTYSTA NIE ODPOWIADA!
Anna.t proponuje żeby Arsa zdjeła korony bo jej się zeby rozchwieją nieodwracalnie, a Arsa pisze, ze zęby pod koronami wyglądają jak szpilki. Bardzo nie przyjemnie będzie się czuć też bez tych koron mi się wydaje, a na następne nie ma pieniędzy

anonym - 2012-04-25, 21:58

łabędzica, przede wszystkim nie zawsze takie powikłania się pojawiają ale trzeba mieć świadomość, że mogą, czyli jeśli koniecznie chcesz mieć piękne i idealne zęby ze względów estetycznych to jest to rozwiązanie dla Ciebie. Natomiast jeśli najpierw podreperujesz zęby, wybielisz i okaże się, że jednak nie masz już takiego parcia na estetykę, to rozwiązanie jest niekoniecznie dla Ciebie. Po za tym prócz koron są w razie czego jeszcze jedne dużo mniej traumatyzujące dla tkanek zęba rozwiązanie - licówki (nie mniej jednak także wiążą się z piłowaniem i najlepiej byłoby tego mimo wszystko nie robić)


łabędzica napisał/a:
Anna.t proponuje żeby Arsa zdjeła korony bo jej się zeby rozchwieją nieodwracalnie, a Arsa pisze, ze zęby pod koronami wyglądają jak szpilki. Bardzo nie przyjemnie będzie się czuć też bez tych koron mi się wydaje, a na następne nie ma pieniędzy


myślę, że nadinterpretowałaś zdanie Anny t, ona zaproponowała dość rozsądne rozwiązanie, czyli zdjąć korony i założyć takie odpowiednie do zgryzu - staraj się czytać dokładnie każdą wypowiedź. Rozwiązanie bardzo rozsądne ale związane z kolejnymi nie małymi kosztami


łabędzica napisał/a:
A po tym co czytam, to uwazam, że na stronach gabinetów reklamujących korony

te strony jak dobrze zaznaczyłaś reklamują, a więc ich zadaniem jest sprzedać produkt. W żadnej reklamie nie mówią minusów, czemu niby mieliby to robić w przypadku koron, chcą sprzedać towar to piszą same zalety i tyle.

łabędzica - 2012-04-25, 22:28

anonym czy ja mam wrazenie czy Ty jestes dentysta?
twoja wiedza jest bardzo duza jak na pacjenta....

Arsa - 2012-04-25, 22:50

łabędzica napisał/a:
jestem przerazona tym co pisze arsa, na pewno nie chce juz zadnych koron!!!!!!!
:!:

:razz:
Ale ząbki wylecz i pochwal się koniecznie jak idzie! Badzo jestem ciekawa jak będziesz wyglądala z bialymi ząbkami. Myślę, że do ślubu zdążysz :smile:

anna t - 2012-04-26, 19:27

anonym napisał/a:
Aniu rozmawiasz ze swoimi pacjentami, czy wszystko jest jak dawniej?

Tak ,pacjenci bardzo szybko przyzwyczajają się do nowych zębów ,szczególnie jak są to uzupełnienia na stałe. Wyjątki zawsze się zdarzają ale najczęściej jest to marginalny odsetek.
Nie zapominaj ,że zęby sztuczne to są protezy ,lepsze lub gorsze ale zawsze. Rozmawiam też z pacjentami posiadającymi inne protezy np endoprotezy kolan lub stawów biodrowych.Ci ,którzy przyjmują do wiadomości to ,że proteza nie zastąpi natury są zadowoleni ,bo ich stan polepsza się w stosunku do stanu wyjściowego ale wiedzą ,że każda proteza łączy się z pewnymi niedogodnościami. Wybór należy oczywiście do pacjenta.
anonym napisał/a:
Ja się wypowiadam, ponieważ znam osoby okoronowane i zawsze jest to ale i nigdy nie słyszałem jeszcze "jest w pełni tak jak dawniej" co najwyżej idzie się przyzwyczaić,

A ja często słyszę słowa wdzięczności od pacjentów okoronowanych,gdyby było tak jak piszesz to w ogóle nie robiłabym koron.

[ Dodano: 2012-04-26, 20:29 ]
łabędzica napisał/a:
anonym czy ja mam wrazenie czy Ty jestes dentysta?

Nie tylko Ty masz takie wrażenie. :lol:
anonym, korony nie ,licówki nie to najlepiej mieć brzydkie zęby i nawet ich nie leczyć tylko chodzić tak jak nas natura obdarzyła. :wink:

[ Dodano: 2012-04-26, 20:33 ]
Jeśli ma być bez szkody dla zębów to można zrobić licówki kompozytowe bez szlifowania ,jeśli taka możliwość będzie.Ponosić trochę i wtedy zobaczyć czy mamy ochotę na porcelanowe.

anonym - 2012-04-26, 21:24

łabędzica napisał/a:
anonym czy ja mam wrazenie czy Ty jestes dentysta?


to tylko wrażenie, bo dentystą nie jestem i nigdy nie chciałem być, ba moim przedmiotem zainteresowania nie jest stomatologia. Gdybym był dentystą to nie wytrzymałbym psychicznie po pierwsze przez wiertło, a po drugie przez dobieranie kolorków bieli :lol: :wink:

[ Dodano: 2012-04-26, 22:41 ]
Swoją drogą, dobrze wiedzieć, że mógłbym się przekwalifikować :lol: :wink:

Arsa - 2012-04-26, 23:41

anonym napisał/a:
ba moim przedmiotem zainteresowania nie jest stomatologia. :wink:

Nie wierzę :cool: :wink:
Pytanie do Pani AnnyT- dlaczego wlaściwie ten przeciążony zab się wydlużyl???? Po jakim czasie powinien znow się "sztywny" zrobić??? - tzn teraz to nie wiem czy wogole się zrobi bo w szynie jest super, ale przecież nie mogę jej ciągle nosić a jak zciągam to mimo,że jest upilowany z tylu to itak go co jakiś czas puknę i drażnie.. Ale jak bym to poprawila to ile czasu zajmuje takie gojenie?? To jest normalne, że przez takie przeciążenie on boli jak go pukne dolnym zębem?? Ile czasu zajmuje , żeby to przestalo boleć?? Co to się ciągle kruszy spod tych koron :roll: ?? To jakby mi piasek albo cukier z pomiedzy i z tylu z nich się wysypywal na tych jedynkach

anonym - 2012-04-27, 12:11

Arsa napisał/a:
anonym napisał/a:
ba moim przedmiotem zainteresowania nie jest stomatologia.


Nie wierzę



niedowiarek z Ciebie :lol: to źle, bo tak właśnie jest. Po prostu jedni czytają w wolnej chwili jakieś powieści, ja czytam coś co może się w praktyce przydać i niekoniecznie jest związane z tym z czym zajmuje się na co dzień (co nie oznacza, że tego nie lubię) - to forum czytam żeby się trochę odmóżdżyć, wybór padł na stomatologię, ponieważ jestem w niej bardziej zielony niż ogórek, a że może się przypadać w życiu codziennym to już inna sprawa :wink: po za tym choler... boję się dentysty, a z własnymi fobiami trzeba walczyć

Arsa - 2012-04-27, 17:56

No to przepraszam :smile: Nie pomyślalabym, ze Ty masz dentofobie....
anonym - 2012-04-27, 22:54

no wiesz, a moje wypowiedzi w temacie o strachu? Może wtedy akurat nie zaglądałaś do niego :wink:
łabędzica - 2012-04-30, 23:27

:mrgreen: Dzięki ci Boże, że znalazłam to forum i koron nie zrobiłam. Arsa przecież ty zapłaciłaś, niech ci to wszystko naprawi albo lepiej odda pieniondze bo może on nie wie o co chodzi i jedz do AnnyT bo ona wydaje mi się wie co masz zepsute i pewnie naprawi i może to wszystko jeszcze dobrze się skonczy Ja w przyszłym tygodniu jade do Poznania na konsultacje do kliniki stomatologicznej. Napiszę co mi powiedzą, ale jedno jest pewne,że koron to ja nie chcę, ale może będzie można obciąć dziąsła bez zakładania koron. Czy ciebie Arsa bolało obcinanie dziąseł bardzo? Jak długo?
Arsa - 2012-05-02, 01:11

:cry:
łabędzica - 2012-05-02, 15:43

Tak zrobie, zapytam się w tej klinice gdzie się umówiłam o periodontologa i czy ma doświadczenie. Szkoda, że ty się swojego dentysty nie zapytałaś czy on już komuś korony zakładał, bo może ty byłaś pierwsza i dlatego tak nieudanie ci je założył . Ale jedno trzeba mu przyznać że ładnie to wszystko wyglonda. Może to będzie jakiś szczeguł naprzykład że trzeba cię zdeprogramować i wszystko będzie potem dobrze. Może po zdeprogramowaniu ci się ząb przestanie ruszać i boleć, bo tego ci życze!Ciekawe tylko na czym to polega i czy ja też będe musiała się zdeprogramować.
Pocieszyłaś mnie, ze obcinanie jest bezbolesne chociaż trudno w to uwierzyć, ale ja bym itak zniosła to gdyby bolało, bo bardzo chce dobrze wyglondać już na swoim ślubie.
Mam jeszcze do ciebie pytanie, czy ty płaciłaś od zęba czy od całości bo ja bym musiała te dziąsła skrucić przynajmniej na 6 zębach przednich a najlepiej na 8.
Ciekawa tez jestem co zrobić z korzeniami, może na nie trzeba będzie założyć korony , żeby się z tego ząb zrobił . Mam takich 4 z tyłu niestety. Tylko ciekawe ile to będzie kosztować, może taniej bo tam już nic nie trzeba będzie piłować bo prócz korzeni nic nie ma. Sama plomba napewno nie wystarczy bo by płaski taki ząb był jakby go wcale nie było. Czy ty też miałaś takie zęby już nie zeby?

frida - 2012-05-02, 18:46

Łabędzica, te korzenie muszą być zdrowe, żeby można było z nimi coś zrobić, czyli leczyć kanałowo, a potem założyć wkład koronowo-korzeniowy i koronę. A jeśli o koszty chodzi, to na pewno nie będzie taniej, niż gdyby zęba było więcej. Obojętne ile go jest, to jeśli nadaje się pod koronę, trzeba go odpowiednio przygotować - przygotowuje się ząb pod koronę, a nie dopasowuje koronę do zastanego kształtu zęba.
Arsa - 2012-05-03, 19:16

:lol:
łabędzica - 2012-05-07, 11:07

juz mam dosc wszytskiego!!!
arsa wyslij mi namiar na Twojego periodontologa!

Arsa - 2012-05-07, 16:15

:roll:
łabędzica - 2012-05-07, 21:12

przeciez implant to nie roslina wiec jak mial sie przyjac hihihihi
a tak serio to Ty arso albo jezdzisz do jakiegos amatora i naiwnie wierzysz ze jest znawca, albo w ogole wkrecasz cala ta historie sorry ale troche dziwne jest to co piszesz.
jezdzisz niby do najlepszych specjalistow a ciagle cos masz nie tak...piszesz ze wydawalas kupe kasy ale nie piszesz ile no i nie chcesz napisac gdzie robilas to wszytsko...

anonym - 2012-05-07, 21:23

łabędzica, implant to ciało obce w organizmie, które może albo zostać przez niego zaakceptowane albo odrzucone (czyli, może nie wytworzyć się połączenie kostne), więc może się nie przyjąć, poza tym na niektórych super drogich specjalistach można się po prostu przejechać, nie zawsze drogo jest synonimem świetnie, a pacjent się o tym najczęściej nie dowie dopóki sam się nie przejedzie (w medycynie takie powikłania się zdarzają, dlatego większość tutaj odradzała Ci pochopne założenie koronek na zdrowe zęby)
łabędzica - 2012-05-07, 21:42

anonym i co ona ma teraz zrobic?
jesli ten zą to np jedynka to ma sobie zyc bez jedynki?
jaka grwanacje daje lekarz? mam nadzieje ze płaci sie dopiero jak implant sie przyjmie (zakwitnie hihihihi)
ja to w ogole jestem taka ze bym rządala odszkodowania!!!
mam nadzieje ze nie trafie tam gdzie arsa! dlatego czekam az koncu zechce napisac gdzie robila- o ile w ogole robila...

Arsa - 2012-05-07, 21:56

łabędzica napisał/a:
a tak serio to Ty arso albo jezdzisz do jakiegos amatora i naiwnie wierzysz ze jest znawca, albo w ogole wkrecasz cala ta historie sorry ale troche dziwne jest to co piszesz.
...


łabędzica napisał/a:
dlatego czekam az koncu zechce napisac gdzie robila- o ile w ogole robila...

Łabędzica o co Ty mnie podejrzewasz? :shock: :sad: Myślisz, że ja nie mam co robić tylko opisywać Ci zmyślone historie??? :shock: Co za cholerny dzień! :evil: Mój doktor też chyba uważa , że zmyślam, kiedy mowię, że spod jedynek mi coś się kruszy.. mówi,że nic nie ma prawa się kruszyć... Zaraz wyjdzie na to, że oblędu dostalam i omamy mam :evil: bo ja czuje, ze się kruszy :evil:

anonym - 2012-05-07, 22:12

łabędzica napisał/a:
anonym i co ona ma teraz zrobic?


przyczyn nieprawidłowego połączenia się implantu z kością może być kilka i niekoniecznie musi to być wina lekarza, chociaż oczywiście takie coś też może wchodzić w grę. Przyczyny to np choroby ogólnoustrojowe pacjenta, zbyt mała ilość tkanki własnej pacjenta, czasem również brak higieny ze strony pacjenta. Ponowne wszczepienie implantu w przypadku odrzucenia tego pierwsze niekiedy wykonywane jest bezpłatnie

łabędzica - 2012-05-07, 22:22

dla mnie to niepojete!!!
jak mozna placic za cos czego sie nie ma?

Arsa - 2012-05-07, 23:52

łabędzica napisał/a:
jaka grwanacje daje lekarz? mam nadzieje ze płaci sie dopiero jak implant sie przyjmie (zakwitnie hihihihi)
ja to w ogole jestem taka ze bym rządala odszkodowania!!!
mam nadzieje ze nie trafie tam gdzie arsa! dlatego czekam az koncu zechce napisac gdzie robila- o ile w ogole robila...

Łabędzica ja widze, ze my się wogóle nie rozumiemy... :sad: Ty caly czas widzisz problem tylko z jednej strony- za ile , gdzie..i te sądy..odszkodowania... :sad:
A mi nie o to chodzi.. Jak niby lekarz ma Ci dać gwarancje, ze się implant przyjmie? Przecież Bogiem nie jest, zeby to wiedzieć.. i wiesz myslę, że jemu jest tak samo przykro jak mi..nie wkręcal go po to przecież, żeby mi krzywdę robić albo po kilku miesiącach go wykręcić bo tak sobie lubi wkręcać i wykręcać..
Tak , w przypadku nie przyjęcia doktor mówil o drugim więc jak widzisz nie tylko kasa jest problem.. Mi jest poprostu smutno , ze się nie przyjąl :sad: Wogóle nie bolal pozatym, ze krotko po wszczepieniu mi się bąbel z ropą w tym miejscu zrobil ale zszedl po zalozeniu zewnęttrznej śrubki i antybiotykach więc mialam nadzieje, ze z nim problemu to żadnego nie będzie...no i przyzwyczailam się do tej śrubki :oops: A on dosyć , że się nie przyjąl to wyleżć nie chcial..
Ja już nie chce następnego, tym bardziej , ze on wcale by mi nie pomógl w niczym :sad: bo dziś się dowiedzialam następnej "super nowiny" - że żeby bylo dobrze to musze okoronować wszystkie zęby na dole jeszcze :shock: Nie tyl ale wszystkie zdrowe zęby bo sa za male szczególnie te ladne przednie wsszystkie :shock: Ja tego nie zrobie nawet jakbym miala za co, bo korony od czasu kiedy je mam to mi się kojarzą z czymś strasznie tandetnym, nietrwalym... Np ten ząb jedynka co się wydlużyl- to korona wylazla z dziasla- już to widze jak w przyszlości zaczyna wszystko wylazić..jak spod tych pięknych bialych ząbków zaczyna być widać ciemne korzenie albo wklady :mad: jak moje życie zaczyna kręcić się tylko wokól zębów..
Myślisz, ze M Jackson robil sobie te wszystkie operacje plastyczne u laików???- napewno nie! A zobacz jak wygladal, zobacz jak to się dla niego skończylo..- maskę na buzi musial nosić :o A ja mam nosić szyne, bo to koszt posiadania takich zębów, a ja mimo, ze mi w niej o niebo wygodniej niż bez niej to nie chcę mieć w gębie tego cholernego plastiku :evil: przecież to widać, nie można w tym jeść i jeszcze seplenie jak mam to na zębach :sad:
Straszna byla ta moja dzisiejsza rozmowa z doktorem.. chcialam, zeby mi zrobil te boczne górne korony dluższe jak mi tu doktorzy polecali a moj doktor uważa , ze to zly pomysl, ale ok, moze je dolać porcelaną i będą dluższe ale to będzie moja decyzja a nie jego...a skąd ja mam wiedzieć czy to będzie dobra decyzja??? :sad: Ja nie bardzo umiem powtórzyć dlaczego to zdaniem doktora zla decyzja ale jak dobre się zle dla mnie skończyly to ciekawe jak ta się skończy :roll: W każdym razie w piątek jade na dolanie tych boków bo już wole próbować niż nic nie robić. ..
Zrozumialaś teraz ciut więcej?? Od początku staram się Ci przekać , że moim zdaniem bardzo w tym przypadku sprawdza się przyslowie , że z g..wna bata nie ukręcisz!
Tak masz brzydkie zęby i brzydkie dziąsla ale je masz i chyba nic Cię nie boli..możesz jeść , smiać się i nie myśleć ciągle o tych piepszonych zębach :evil:
Ja teraz nie mam wyjścia, bo korony to proces nieodwracalny więc zrobie wszystko żeby je mieć więc jestem zmuszona "walczyć o swoje" ale wolalabym ten czas poświęcić na coś znacznie przyjemniejszego.

łabędzica - 2012-05-08, 06:08

Arsa no proszę cie! Nie bądz naiwna, on się nie przejmuje tylko liczy ile na tobie zarobil.No ja rozumiem, ze jedna sprawa mogła się nie udać ale ty co jedna wiadomość to następna porażka!
Przecież z tego co piszesz to masz obsesje na punkcie zembów i bardz dbasz więc ten punkt anonima odpada. czy jesteś chora na coś pewnie nie. jakbyś dolne zemby okoronowała to wcale bym się nie zdziwiła jakbyś w nastemptnej wiadomości napisała, że masz problem bo masz teraz usta za wąskie albo szczenki za małe na te zemby i znów by ci chciał coś zrobić potem by się okazało, że ci szczenk i ust nie zaprogramował i dalej byś płakała.
Ja byłam wczoraj rano na wizycie i dlatego proszę cie o namiary na twojego periodontoga, bo tam gdzie byłam coś nie halo ten dentysta. Zapłaciłam 270 zł i nic nie mam zrobione. Powiedział,ze dziąsła to muj najmniejszy problem jakby to on decydował co jest moim problemem potem zrobil higiene,poranił mi tak dziąsła, ze krew leciala i miał być efekt bielszyc zembow a ja nie widze zadnej ruznicy tylko bardziej śliskie zemby mam. Musze znależć prawdziwego specjaliste i daj mi ten adres bo czuje że to dobry był ten twoj dentysta. Ten gdzie byłam chciał mi wyrwać cztery korzenie ale ja to wole skonsultować z innymi. Skasowal mnie tyle bo 170 chigiena to skaling i piaskowanie i 100 konsultacja chociaż nic nie konsultował. Chciał mi jeszcze zdjecie za 80 zł zrobić ale ja zrezygnowałam bo czułamze to naciącz, ja mu o dziasłach a on swoje. To co piszesz jest takie straszne że mam wrażenie że to wszystko wymyśliłaś a anonim to twój mąż dentysta. tak mi to wyglonda. I jakbyś naprawde chciała mi pomóc to byś mi już dawno wysłała adres tego dobrego i złego dentysty.

aaa i jeszcze jedno, moze masz racje ze pytam czesto o kase ale sama pisalas ze wydawalas dwa razy tyle niz sie spodziewalas a kasa ktora mam jest ciezko zarobiona przez mojego narzeczonego i chce ja zainwestowac dobrze ale teraz juz chyba wiem ze zemby to nie ta droga

frida - 2012-05-08, 08:52

łabędzica napisał/a:
Zapłaciłam 270 zł i nic nie mam zrobione. Powiedział,ze dziąsła to muj najmniejszy problem jakby to on decydował co jest moim problemem potem zrobil higiene,poranił mi tak dziąsła, ze krew leciala i miał być efekt bielszyc zembow a ja nie widze zadnej ruznicy tylko bardziej śliskie zemby mam. Musze znależć prawdziwego specjaliste i daj mi ten adres bo czuje że to dobry był ten twoj dentysta. Ten gdzie byłam chciał mi wyrwać cztery korzenie ale ja to wole skonsultować z innymi. Skasowal mnie tyle bo 170 chigiena to skaling i piaskowanie i 100 konsultacja chociaż nic nie konsultował. Chciał mi jeszcze zdjecie za 80 zł zrobić ale ja zrezygnowałam bo czułamze to naciącz, ja mu o dziasłach a on swoje.


Skoro wszystko wiesz najlepiej, to wróżę ciężką współpracę z jakimkolwiek lekarzem. Nie chodzi o to, by wyłączyc jakiekolwiek własne myślenie, ale w końcu chyba on ma większe pojęcie o zdrowiu jamy ustnej. Coś jednak masz zrobione za te 270 zł, skoro czujesz, że masz gładsze zęby, to widocznie było co z nich usuwać. Może dziąsła są poranione, bo miałaś dużo kamienia w tej okolicy. Dobrze oczyszczone zęby to podstawa do dalszego leczenia. Cośtam jednak chyba konsultował, przedstawiłaś mu co chciałabyś zmienić, a on wyraził na ten temat swoja opinię. Jeśli jest coś do usunięcia, to zawsze robi się to w pierwszej kolejności. Potem leczenie próchnicy, a następnie uzupełnianie braków i kwestie estetyczne.

A reszta Twojej wypowiedzi - co prawda to nie do mnie było - ale nie mogę się powstrzymać... zastanów się trochę nad tym co piszesz.
I jeszcze taka mała prośba - jakbyś mogła pisać swoje wypowiedzi najpierw w Wordzie, tam Ci podkreśli błędy, a jak je poprawisz to wrzuć tekst na forum. Wiem, że netykieta zabrania zwracania uwagi na ortografię, ale przypuszczam, że innym też się ciężko to czyta.

łabędzica - 2012-05-08, 17:49

Frida z tego co czytam to nie jestem w 100% ze lekarze wiedza co robia.
a jesli chodzi o mojom pisowanie i błendy to nie musisz czytac jesli sprawia Ci to trudnosc.
wiele lat nie miszkałam w Polsce wiec to chyba normlane ze nie jest na bierzonco w ortografia a napewno nie bede pisala w innym programi zeby pozniej tu wklejac jak narazie tylko Tobie to przeszkadza ale byc moze inni po prostu rozumieja ze jest to forum dentystyczne a nie polonistyczne

anonym - 2012-05-08, 18:55

łabędzica jesteś pewna, że nikomu innemu nie przeszkadza? Ja zasadniczo nie zwracam uwagi na pisownię, bo błąd ortograficzny, może się zdarzyć każdemu, ale jak widzę "zemby" "błendy" "muj" etc to mnie krew zalewa albo robisz to specjalnie albo nie wiem jak to inaczej nazwać.

W dzisiejszej dobie zwykła przeglądarka podkreśla błędy pisowni, więc nie ma problemów z poprawną pisownią jeśli tylko się tego chce ale co innego jak ktoś jest takim leniem, że z lekkością idzie mu kaleczenie swojego języka ojczystego.

łabędzica napisał/a:
wiele lat nie miszkałam w Polsce wiec to chyba normlane ze nie jest na bierzonco w ortografia


Bardzo nienormalne, Polski jest Twoim językiem ojczystym, który zasadniczo nie powinien być ulotny, po za tym szacunek do własnej ojczyzny, to także element, który powinien sprawić, iż język ojczysty zostanie w pamięci. Nie ważne, czy byłaś za granicą 10, czy 20 lat, język polski, to język z jakim się wychowałaś, a Twoją ojczyzną (nawet jeśli tego nie chcesz - jest Polska).



Żeby nie było, że jest to całkowite OT, z zębami zrobisz jak uważasz nikt Cię do niczego nie namawia, najwyżej sama albo będziesz szczęśliwa albo będziesz płakać po dokonanej decyzji

bakteria - 2012-05-08, 19:21

Co do implantów, to też nie jest tak, że muszą się przyjąć. Implant to ciało obce i organizm nie zawsze ma ochotę go zaakceptować. Co do płatności - wszytko zależy od kliniki. Moja ciotka robiła sobie implanty i podpisywała specjalne zaświadczenie, że jest świadoma faktu iż implant może się nie przyjąć. Klinika nie ponosiła za to odpowiedzialności i nie gwarantowała zwrotu kosztów. No i ona też straciła pięknego implancika, bo wdał się stan zapalny, ropa lała się strumieniami i nic nie dało się z tym zrobić.
Podsumowując - nie wszystkim jest dane mieć piękny holywoodzki (czy jak tam się to pisze) uśmiech. Pewnych rzeczy nie da się przeskoczyć i już.

Arsa - 2012-05-08, 19:41

:lol:
łabędzica - 2012-05-08, 20:06

anonym a skad ta pewnosc ze wychowalam sie w tym jezyku?
duzo Polakow znam co mieszkają w Polsce caly czas a robią błendy w pisaniu jesli bym chciala porad w poprawnej pisowni to bym wybrala sie na inne forum

Arsa - 2012-05-08, 20:16

bakteria napisał/a:
Podsumowując - nie wszystkim jest dane mieć piękny holywoodzki (czy jak tam się to pisze) uśmiech. Pewnych rzeczy nie da się przeskoczyć i już.

Myślę, że się da, tylko trzeba mieć duuużo szczęścia i worek pieniędzy na poprawki

bakteria - 2012-05-08, 20:28

Arsa napisał/a:
bakteria napisał/a:
Podsumowując - nie wszystkim jest dane mieć piękny holywoodzki (czy jak tam się to pisze) uśmiech. Pewnych rzeczy nie da się przeskoczyć i już.

Myślę, że się da, tylko trzeba mieć duuużo szczęścia i worek pieniędzy na poprawki

I tu chyba pies pogrzebany :grin:
No a worku kasy nawet nie wspomnę :lol:

anonym - 2012-05-08, 21:37

Cytat:
anonym a skad ta pewnosc ze wychowalam sie w tym jezyku?

nie ma to istotnego znaczenia popełniasz błędy, których nawet obcokrajowiec po jakimś czasie zaczął by się wstydzić

tak się zastanawiam, czy Ty nie masz przypadkiem jakiejś wady wymowy, ponieważ masz poważny problem z pisaniem niektórych głosek nosowych - tego już nawet nie można nazwać błędem to jest masakra, żeby przy praktycznie każdym wyrazie z głoską nosową popełniać błąd.




Arsa napisał/a:
Myślę, że się da, tylko trzeba mieć duuużo szczęścia i worek pieniędzy na poprawki

ta druga część (czyli worek pieniędzy) chyba wystarczy, w końcu zawsze można byłoby poprawiać do skutku, a kiedyś to powodzenie będzie :wink:

łabędzica - 2012-05-08, 22:34

Arso jakbym wydala tyle siana na zęby to tez bym bronila mojego dentyste ze jest the best, poniewasz gupio by mi bylo sie przyznac ze zle zaniwestowalam hihihih

[ Dodano: 2012-05-08, 23:37 ]
anonym byc moze masz racje z tym co piszesz ale to chyba nie powud zeby zaraz robic ze mnie idiotke niedouczonom, za grania nie miala stycznosci z jezykiem ojczystym no i ortografia nigdy niebyla moja dobra stroną, a jestem bardzo dumna ze pochodze z Polski w koncu sama zechcialam tu wrucic mimo ze narzeczony sie opierał.

Arsa - 2012-05-08, 22:38

anonym napisał/a:



Arsa napisał/a:
Myślę, że się da, tylko trzeba mieć duuużo szczęścia i worek pieniędzy na poprawki

ta druga część (czyli worek pieniędzy) chyba wystarczy, w końcu zawsze można byłoby poprawiać do skutku, a kiedyś to powodzenie będzie :wink:

Nie :lol: Szczęście też potrzebne bo te filary koron mogą się po kilku porażkach od wiatru zacząć ruszać :lol:

łabędzica - 2012-05-08, 22:38

bakteria napisał/a:
Arsa napisał/a:
bakteria napisał/a:
Podsumowując - nie wszystkim jest dane mieć piękny holywoodzki (czy jak tam się to pisze) uśmiech. Pewnych rzeczy nie da się przeskoczyć i już.

Myślę, że się da, tylko trzeba mieć duuużo szczęścia i worek pieniędzy na poprawki

I tu chyba pies pogrzebany :grin:
No a worku kasy nawet nie wspomnę :lol:


hihihi jednaqk nie tylko ja piszę ciagle o pieniądzyach :grin: :grin: :grin:

Arsa - 2012-05-08, 22:39

łabędzica napisał/a:
anonym byc moze masz racje z tym co piszesz ale to chyba nie powud zeby zaraz robic ze mnie idiotke niedouczonom, za grania nie miala stycznosci z jezykiem ojczystym no i ortografia nigdy niebyla moja dobra stroną, a jestem bardzo dumna ze pochodze z Polski w koncu sama zechcialam tu wrucic mimo ze narzeczony sie opierał.

:lol: :lol: a mi humor poprawiają Twoje posty i Twój sposób pisania :razz:

łabędzica - 2012-05-08, 22:40

bakteria napisał/a:
Co do implantów, to też nie jest tak, że muszą się przyjąć. Implant to ciało obce i organizm nie zawsze ma ochotę go zaakceptować. Co do płatności - wszytko zależy od kliniki. Moja ciotka robiła sobie implanty i podpisywała specjalne zaświadczenie, że jest świadoma faktu iż implant może się nie przyjąć. Klinika nie ponosiła za to odpowiedzialności i nie gwarantowała zwrotu kosztów. No i ona też straciła pięknego implancika, bo wdał się stan zapalny, ropa lała się strumieniami i nic nie dało się z tym zrobić.
Podsumowując - nie wszystkim jest dane mieć piękny holywoodzki (czy jak tam się to pisze) uśmiech. Pewnych rzeczy nie da się przeskoczyć i już.


jesli takie cos sie podpisuje to rozumiem ze nastepny nie jest za free :lol:

Arsa - 2012-05-08, 22:41

łabędzica napisał/a:
bakteria napisał/a:
Arsa napisał/a:
bakteria napisał/a:
Podsumowując - nie wszystkim jest dane mieć piękny holywoodzki (czy jak tam się to pisze) uśmiech. Pewnych rzeczy nie da się przeskoczyć i już.

Myślę, że się da, tylko trzeba mieć duuużo szczęścia i worek pieniędzy na poprawki

I tu chyba pies pogrzebany :grin:
No a worku kasy nawet nie wspomnę :lol:


hihihi jednaqk nie tylko ja piszę ciagle o pieniądzyach :grin: :grin: :grin:

:lol: :lol: :lol: Ale Ciebie najbardziej ze wszystkiego one interesują :lol:

łabędzica - 2012-05-08, 22:41

Arsa napisał/a:
łabędzica napisał/a:
anonym byc moze masz racje z tym co piszesz ale to chyba nie powud zeby zaraz robic ze mnie idiotke niedouczonom, za grania nie miala stycznosci z jezykiem ojczystym no i ortografia nigdy niebyla moja dobra stroną, a jestem bardzo dumna ze pochodze z Polski w koncu sama zechcialam tu wrucic mimo ze narzeczony sie opierał.

:lol: :lol: a mi humor poprawiają Twoje posty i Twój sposób pisania :razz:


hahah dziekuje Arsa, ze chciaz ty to tolerujesz a nie mi dogryzasz bo w koncu chyba nie o to chodzi w tym forum zeby pisac o pisowni

fejk - 2012-05-08, 22:41

Podczytuje ten watek od poczatku i wyrazam wielki podziw dla anonyma i Arsy za cierpliwosc jaka wykazuja odpowiadajac na posty labedzicy. Odnosze podobne wrazenie jak Frida-labedzica wie wszystko najlepiej, dentysci to ludzie, ktorym zalezy tylko na naszych pieniadzach. Oczywiscie tacy tez sa, ale ja przekonalam sie ze jednak wiekszosci zalezy przede wszystkim na zdrowiu pacjentow. Oni czerpia ogromna satysfakcje z tego ze praca sie udala a pacjent jest zadowolony. Ja akurat nigdy nie mialam problemow z zebami. Od dawna chodze do dentysty tylko na przeglad i zabiegi higieniczne. Moja dentystka cieszy sie kiedy mowi ze mam zdrowe zeby. Przeglad robi za darmo, skaling na nfz (gab prywatny). Moglaby byc wkurzona ze jestem pacjentka ktora nie daje jej zarobic a jednak cieszy sie tak samo jak ja. Arsa pisala ze dentysta, ktory robil jej korony to dobry specjalista. Moim zdaniem jesli ktos decyduje sie na tak zaawansowana prace to zawsze dokladnie sprawdza lekarza na tyle ile pozwala internet czy znajomi. Dlatego uwazam ze labedzica nie ma prawa oceniac lekarza. Takie prace to ryzyko jak kazda ingerencja w organizm. Wspolczuje lekarzowi ktorego wybierze labedzica.
Co do ortografii to w ogole szkoda komentowac. Wstyd i tyle.

łabędzica - 2012-05-08, 22:43

Arsa napisał/a:
łabędzica napisał/a:
bakteria napisał/a:
Arsa napisał/a:
bakteria napisał/a:
Podsumowując - nie wszystkim jest dane mieć piękny holywoodzki (czy jak tam się to pisze) uśmiech. Pewnych rzeczy nie da się przeskoczyć i już.

Myślę, że się da, tylko trzeba mieć duuużo szczęścia i worek pieniędzy na poprawki

I tu chyba pies pogrzebany :grin:
No a worku kasy nawet nie wspomnę :lol:


hihihi jednaqk nie tylko ja piszę ciagle o pieniądzyach :grin: :grin: :grin:

:lol: :lol: :lol: Ale Ciebie najbardziej ze wszystkiego one interesują :lol:


to nie tak do konca ze mnie interesujom ale musze wiedziec czy z tym co mam moge cos robic zeby nie bylo tak ze zemby mi wypiłujaom a na korony kasy nie starczy , chyba rozumiesz o co mi chodzi

silwana - 2012-05-08, 22:48

Ciekawe, co tam u Bosmana... ;)
Nie mogłam się powstrzymać :D
Spokojnej nocy życzę Wszystkim!

łabędzica - 2012-05-08, 22:49

fejk napisał/a:
Podczytuje ten watek od poczatku i wyrazam wielki podziw dla anonyma i Arsy za cierpliwosc jaka wykazuja odpowiadajac na posty labedzicy. Odnosze podobne wrazenie jak Frida-labedzica wie wszystko najlepiej, dentysci to ludzie, ktorym zalezy tylko na naszych pieniadzach. Oczywiscie tacy tez sa, ale ja przekonalam sie ze jednak wiekszosci zalezy przede wszystkim na zdrowiu pacjentow. Oni czerpia ogromna satysfakcje z tego ze praca sie udala a pacjent jest zadowolony. Ja akurat nigdy nie mialam problemow z zebami. Od dawna chodze do dentysty tylko na przeglad i zabiegi higieniczne. Moja dentystka cieszy sie kiedy mowi ze mam zdrowe zeby. Przeglad robi za darmo, skaling na nfz (gab prywatny). Moglaby byc wkurzona ze jestem pacjentka ktora nie daje jej zarobic a jednak cieszy sie tak samo jak ja. Arsa pisala ze dentysta, ktory robil jej korony to dobry specjalista. Moim zdaniem jesli ktos decyduje sie na tak zaawansowana prace to zawsze dokladnie sprawdza lekarza na tyle ile pozwala internet czy znajomi. Dlatego uwazam ze labedzica nie ma prawa oceniac lekarza. Takie prace to ryzyko jak kazda ingerencja w organizm. Wspolczuje lekarzowi ktorego wybierze labedzica.
Co do ortografii to w ogole szkoda komentowac. Wstyd i tyle.


fejk nie wiem czemu tak mi ublizasz, naprawde mi przykro ale nie o to chodzi.
ja tu pisze bo tu dowiedzialam sie wiecej niz na wizytach u dentystuw, anonymm i arsa potrafia mi wytłumaczyc z jezyka denstystycznego na nasz i dzięki nim naprawde duzo sie dowiedzialam.
ja nie mowie ze chca tylko zarobic bo to w koncu ich praca ale chodzi o to ze wszyscy pisza ze wydali wiecej niz wydawalo sie na poczatku i ze nie jest tak kolorow jak pisza w necie.

Arsa - 2012-05-08, 22:49

Ja już pisalam :lol: na 100% nie starczy :lol:

[ Dodano: 2012-05-08, 23:50 ]
łabędzica napisał/a:
ja nie mowie ze chca tylko zarobic bo to w koncu ich praca ale chodzi o to ze wszyscy pisza ze wydali wiecej niz wydawalo sie na poczatku i ze nie jest tak kolorow jak pisza w necie.

bo nie jest!

anonym - 2012-05-08, 22:51

łabędzica napisał/a:
Nie Szczęście też potrzebne bo te filary koron mogą się po kilku porażkach od wiatru zacząć ruszać


hehehe :lol: jakby się miało kasę to byś zrobiła "coś z niczego" ale szczęście też potrzebne - prawda


łabędzica napisał/a:
a jestem bardzo dumna ze pochodze z Polski

szkoda, że tego nie widać, nawet nie starasz się poprawiać błędów, tylko piszesz je teraz z premedytacją jeszcze więcej :lol: , czyli - niczym nad infantylne dziecko - sory ale musiałem, to co piszesz to nie są już błędy to jest patologia

łabędzica napisał/a:
za grania nie miala stycznosci z jezykiem ojczystym no i ortografia nigdy niebyla moja dobra stroną,

śmieszne wymówki sobie wymyślasz, dorosły człowiek z takim czymś wyskakuje :lol: Dorosły człowiek powinien spojrzeć na to co pisze i powiedzieć, dobra faktycznie robię takie błędy, że należy coś z tym zrobić, bo w wstyd taki jak stąd na Plutona.

łabędzica - 2012-05-08, 23:01

anonym specjalnie dla Ciebie napisze ze słownikiem.
nie ukrywam że pewnie żle pisze, nie robie tego specjalnie lecz odruchowo i nie wiem czemu podwazasz moje zdanie na temat tego czy jestem dumna z tgo ze jestem Polakiem czy nie???????????????

[ Dodano: 2012-05-09, 00:05 ]
fejk a co ty mozesz pisac o uczciwosci lekarzy skoro masz zdrowe zemby i chodzisz tylko na kontrole.jakby kazdy tak pytal duzo jak ja to sporo osob uniknelo by cierpienia i wydatkow

anonym - 2012-05-08, 23:08

łabędzica napisał/a:
anonym specjalnie dla Ciebie napisze ze słownikiem.

dziękuję ale zrób to także dla Polski


łabędzica napisał/a:
nie wiem czemu podwazasz moje zdanie na temat tego czy jestem dumna z tgo ze jestem Polakiem czy nie???????????????

ponieważ dumny Polak, będzie się starał podkreślać swoją polskość, także poprzez poprawną pisownię ortograficzną i nie zapominaniu o swoim własnym języku (ja nie piszę, że błąd się nie może zdarzyć, bo może ale nie powinno się to przerodzić w coś takiego jak tu)

Arsa - 2012-05-08, 23:10

łabędzica napisał/a:
anonym specjalnie dla Ciebie napisze ze słownikiem.

:lol: :lol: :lol:

łabędzica napisał/a:

[ Dodano: 2012-05-09, 00:05 ]
fejk a co ty mozesz pisac o uczciwosci lekarzy skoro masz zdrowe zemby i chodzisz tylko na kontrole.

:lol: :lol: :lol:
łabędzica napisał/a:
jakby kazdy tak pytal duzo jak ja to sporo osob uniknelo by cierpienia i wydatkow

a tu się z Tobą zgadzam :grin:

fejk - 2012-05-08, 23:13

Labedzica albo wskazesz mi w ktorym konkretnie miejscu Ci ublizylam albo nie uzywaj slow ktorych znaczenia nie znasz.
Po prostu wypowiedzialam swoje zdanie przeczytawszy kilkanascie Twoich postow. Uwazam ze jest to bardzo obiektywne zdanie.
Czemu nie zastanawia Cie ze niemal zaden (poza jednym krotkim wyjatkiem) specjalista sie tu nie wypowiada? Dla mnie sprawa jest oczywista.
P.S. Wyobraz sobie ze mam rodzine i znajomych, i ludzie dziela sie spostrzezeniami stad wiem ze coraz mniej jest pseudofachowcow i wyludzaczy. Wiekszosc podchodzi do pacjentow z duza doza empatii bo sami tez bywaja pacjentami.

łabędzica - 2012-05-08, 23:19

bo moze za cieszki temat dla specjalistow??????

to forum nie sluzy do wyrarzania oponi na kogos temat

fejk - 2012-05-08, 23:24

Za ciezki? Nie rozsmieszaj mnie.
Forum jest do dyskusji. Kazdy ma prawo wypowiedziec swoje zdanie.

Arsa - 2012-05-08, 23:43

anonym napisał/a:

hehehe :lol: jakby się miało kasę to byś zrobiła "coś z niczego" ale szczęście też potrzebne - prawda

.

Będe w totka grala :lol: może zdąże przed rozwianiem :lol: :wink:

anna t - 2012-05-09, 20:26

łabędzica, przepraszam ale nie mogę czytać Twoich postów a co dopiero dyskutować. Wykazujesz totalny brak szacunku dla rozmówcy kalecząc tak drastycznie język polski.
łabędzica - 2012-05-09, 20:34

:cry: jest mi na prawde przykro po tym co piszecie w stosunku do mojej osoby. to ze ja nie pisze poprawnie to nie znaczy ze moge poczebowac pomocy??? :cry: :cry:

nie mam wiedzy na tematy dentystczne i wcale tego nie ukrywam i tak duzo dowiedzialam sie na tym forum za co dziekuje szczegolnie arsie i anonymowi bo ich wiedza jest duza jak na osoby nie bedace lekarzami i dziekuje tez osobom ktore udzieliły mi duzo porad prywatnie.

odezwie sie jak juz bede po wizycie na ktora jestem umuwiona.
mimo wszytsko pozdrawiam

Arsa - 2012-05-09, 21:03

Labędzica pobierz ten program np

http://www.eprogramy.net/...dzania-pisowni/
i popróbuj . Nikt się nie będzie wtedy z Ciebie śmial więcej :wink: Daj znać koniecznie jak się zakonczy Twoja zębowa historia , bo ciekawa jestem bardzo :smile:

frida - 2012-05-09, 22:31

łabędzica napisał/a:
jest mi na prawde przykro po tym co piszecie w stosunku do mojej osoby. to ze ja nie pisze poprawnie to nie znaczy ze moge poczebowac pomocy???


Opacznie to rozumiesz, masz prawo pytać tak jak każdy. Ja nie miałam zamiaru Cię urazić, ale spodziewałam się, że przez tę dość oryginalną pisownię wiele osób, które mogłyby coś doradzić zniechęca się do czytania. Potwierdziła to właśnie Anna t. Szczerze mówiąc nie rozumiem Twojego oporu, żeby coś z tym zrobić. Widuję na forach użytkowników, którzy mają w podpisie coś w stylu "jestem dyslektykiem, ale jeśli widzisz błąd - daj mi znać". Większość z nas popełnia rzadziej lub częściej jakieś błędy - ortograficzne, gramatyczne, czy stylistyczne, ja nie jestem wyjątkiem. Nie obrażam się, kiedy ktoś mi je wytknie. Dla Ciebie może to jest bez różnicy, jak jest dany wyraz napisany, wierzę też, że ciężko Ci zrozumieć jak może to komuś przeszkadzać. Ale naprawdę tak jest, tyle wyrazów niepoprawnych odwraca uwagę od treści tego co chcesz przekazać. Często też pomijasz duże litery, to również utrudnia czytanie. A wydaje mi się, że jeśli chce się uzyskać pomoc, powinno się ułatwić czytającemu zrozumienie problemu.

anna t - 2012-05-10, 17:30

łabędzica napisał/a:
jest mi na prawde przykro po tym co piszecie w stosunku do mojej osoby. to ze ja nie pisze poprawnie to nie znaczy ze moge poczebowac pomocy???

nie mam wiedzy na tematy dentystczne i wcale tego nie ukrywam i tak duzo dowiedzialam sie na tym forum za co dziekuje szczegolnie arsie i anonymowi bo ich wiedza jest duza jak na osoby nie bedace lekarzami i dziekuje tez osobom ktore udzieliły mi duzo porad prywatnie.

odezwie sie jak juz bede po wizycie na ktora jestem umuwiona.
mimo wszytsko pozdrawiam

Jednak potrafisz poprawić swoją pisownię ,nie jest idealnie ale daje się to czytać. :smile:

dr_feelgood - 2012-05-10, 18:58

Może przeglądarka podkreślająca na czerwono słowa z ortami (firefox, chrome, iron? )
Bo faktycznie jest masakra :shock:

anna t - 2012-05-10, 19:03

doc_feelgood napisał/a:
Może przeglądarka podkreślająca na czerwono słowa z ortami

Co z tego ,że podkreśli jak nie umiesz napisać poprawnie,wtedy każdy wyraz należy sprawdzić w słowniku.

dr_feelgood - 2012-05-10, 19:16

Mi pomaga, też nie zawsze wiem jak pisze się rzeżucha (ha! trafiłem), gżegżółka (nie było tak łatwo) czy inne dziwaczne słowo. Podkreśla to zmieniam. Jak się nie wie jak ma być napisane, to się trzeba nauczyć i kropka.
anna t - 2012-05-10, 19:21

Masz rację ale niektórzy są nie reformowalni i uczyć się nie chcą.
anonym - 2012-05-10, 19:41

anna t napisał/a:
Co z tego ,że podkreśli jak nie umiesz napisać poprawnie,wtedy każdy wyraz należy sprawdzić w słowniku.

jak się kliknie na taki podkreślony wyraz prawym klawiszem myszki powinny się wyświetlić w rozwiniętym menu propozycje poprawnych wyrazów, ja tak przynajmniej mam (opera), na pewno ma tak też chrome, nie ma takiej opcji internet explorer (chyba) ale ta przeglądarka jest generalnie cofnięta w rozwoju


anna t napisał/a:
nie reformowalni i uczyć się nie chcą.

To jest chyba całe sedno sprawy, bo na dzień dzisiejszy w dobie poprawiających błędy przeglądarek, to dla chcącego nic trudnego.

anna t - 2012-05-10, 19:48

anonym napisał/a:
jak się kliknie na taki podkreślony wyraz prawym klawiszem myszki powinny się wyświetlić w rozwiniętym menu propozycje poprawnych wyrazów,

Dzięki za instrukcję ,lubię się uczyć. :smile:

wkurzona - 2012-05-10, 20:18

Witam. Latami nie pisałam na forum ale nadal je czytam. To co spotkało Arse to nie żadne niepowodzenie a bład ! I wcale się nie dziwie, że żaden lekarz tu rad nie udziela. Korony nie mogą boleć ani powodować rozchwiania zębów! Wskoczyliście na Łabędzice za jej błędy jakby to było najbardziej ważne w tym wątku, a blędy jakiegoś partacza jakoś nikogo nie rażą!- te to dopiero muszą boleć!.
Gdyby wszyscy reagowali tak jak Łabedzica to nieuków, nieudaczników byłoby miej albo wcale. Arsa na co Ty czekasz!!! Aż Ci wszystkie zęby wylecą? Czym Ty się kierujesz? Myślisz, że Twoje zęby to będą w nieskończoność znosić? Po co to wszystko opisujesz! Myślisz, że ktoś Tobie tutaj pomoże?- nie licz na to! Ktoś bardzo mi bliski kilka lat temu przechodził dokładnie podobną sytuację do Twojej. Rozpacz, łzy i bezradność. Myśmy skorzystali z rady Wojciecha
http://forum.dentonet.pl/...er=asc&start=15
Zębów straconych nie odratujesz ale kasę jak najbardziej.
Powodzenia!

anonym - 2012-05-10, 20:39

wkurzona napisał/a:
Gdyby wszyscy reagowali tak jak Łabedzica to nieuków, nieudaczników byłoby miej albo wcale.


Czy możesz rozwinąć tę myśl?


wkurzona napisał/a:
To co spotkało Arse to nie żadne niepowodzenie a bład ! I wcale się nie dziwie, że żaden lekarz tu rad nie udziela.

Wątek jest Łabędzicy, a Arsa zaczęła się wypowiadać później. W związku z tym jak to wytłumaczysz, że od początku żaden lekarz się tu nie udziela? Lekarz Arsy z tego co ona pisze bagatelizuje jej problem, a to mieć miejsca nie powinno, jednocześnie nie wiemy do końca jak to wyglądało wszystko realnie

łabędzica - 2012-05-10, 20:55

wkurzona widzę że Ty mnie rozumiesz, jestes bardzo mondra osoba bo masz odwage napisac publicznie to co piszesz.

anonym to ze wontek załozylam ja nie oznacza ze inni nie moga tutaj uzyskac porad

anna t - 2012-05-10, 20:59

łabędzica, Czy Ty nie umiesz pisać ą i ę ?
anonym - 2012-05-10, 21:00

łabędzica napisał/a:
anonym to ze wontek załozylam ja nie oznacza ze inni nie moga tutaj uzyskac porad


tak, tylko sugestia była taka, że żaden lekarz się tu nie wypowiada ponieważ u Arsy lekarz popełnił błąd


łabędzica napisał/a:
mondra

Jak tak dalej pójdzie to dostanę dysgrafii, mimo tego, że teoretycznie nic takiego nie powinno mnie aktualnie dopaść :lol:

anna t - 2012-05-10, 21:00

łabędzica napisał/a:
wontek
wątek ,
łabędzica napisał/a:
mondra
mądra
Arsa - 2012-05-10, 21:01

Wkurzona zatkalo mnie :neutral: Masz racje, jestem malo asertywna , siedze na d.. i jęcze a jedynka jedna tylko boli druga boli i się kolysze.. Ostatnią rzeczą jaką mi się marzy są sądy za wlasne pieniadze :evil: Muszę wziąść się w garść..

[ Dodano: 2012-05-10, 22:02 ]
anna t napisał/a:
łabędzica, Czy Ty nie umiesz pisać ą i ę ?

albo nie ma polskich liter :lol: :lol:

anonym - 2012-05-10, 21:05

Arsa napisał/a:
albo nie ma polskich liter

ma, bo nie raz jak się pomyli, to pisze poprawnie z polskimi literami :wink:


Arsa dokładnie weź się za to i weź się w garść puki jeszcze można cokolwiek wykombinować, nawet jeśli miałoby się jednak skończyć w sądzie (a miałabyś rację) to też warto.

łabędzica - 2012-05-10, 21:06

anonym napisał/a:
łabędzica napisał/a:
anonym to ze wontek załozylam ja nie oznacza ze inni nie moga tutaj uzyskac porad


tak, tylko sugestia była taka, że żaden lekarz się tu nie wypowiada ponieważ u Arsy lekarz popełnił błąd


łabędzica napisał/a:
mondra

Jak tak dalej pójdzie to dostanę dysgrafii, mimo tego, że teoretycznie nic takiego nie powinno mnie aktualnie dopaść :lol:


a anna t to niby kto jak nie stomatolog?
a druga sprawa to uwarzasz ze jeden dentysta ma publicznie opisywac błedy drugiego?
chciaz mysle ze gdybys był lekarzem to bys tak zrobil- sorry ale tak uwarzam

[ Dodano: 2012-05-10, 22:08 ]
anna t napisał/a:
łabędzica napisał/a:
wontek
wątek ,
łabędzica napisał/a:
mondra
mądra


dziekuje:)

anonym - 2012-05-10, 21:10

łabędzica napisał/a:
a anna t to niby kto jak nie stomatolog?

proponuje przeczytaj jeszcze raz ze zrozumieniem post wkurzonej

łabędzica napisał/a:
a druga sprawa to uwarzasz ze jeden dentysta ma publicznie opisywac błedy drugiego?

j/w, bo chyba nie załapałaś ani o co mi chodzi, ani nie do końca zrozumiałaś tekst wkurzonej


Cytat:
jestem dyslektykiem, ale jeśli widzisz błąd - daj mi znać

jest jakiś postęp ale dużo lepszym rozwiązaniem byłoby skorzystanie z tej opcji z przeglądarki.

Arsa - 2012-05-10, 21:10

anonym napisał/a:
Arsa napisał/a:
albo nie ma polskich liter

ma, bo nie raz jak się pomyli, to pisze poprawnie z polskimi literami :wink:


.

bo ma pewnie dwa komputery :lol:

wkurzona - 2012-05-10, 21:10

anonym napisał/a:
Arsa napisał/a:
albo nie ma polskich liter

ma, bo nie raz jak się pomyli, to pisze poprawnie z polskimi literami :wink:


Arsa dokładnie weź się za to i weź się w garść [b]puki[/b] jeszcze można cokolwiek wykombinować, nawet jeśli miałoby się jednak skończyć w sądzie (a miałabyś rację) to też warto.


ja bym napisała "póki" nie podkreśliło Ci?

Arsa - 2012-05-10, 21:11

anonym napisał/a:

Arsa dokładnie weź się za to i weź się w garść puki jeszcze można cokolwiek wykombinować, nawet jeśli miałoby się jednak skończyć w sądzie (a miałabyś rację) to też warto.

spróbuję

anonym - 2012-05-10, 21:12

wkurzona napisał/a:
ja bym napisała "póki" nie podkreśliło Ci?


dzięki za poprawę, tak to bywa jak się szybko pisze i nie patrzy na to co się napisało



czy jak już się tutaj "wkurzona" wypowiedziałaś to mogłabyś rozwinąć poprzednią myśl o którą prosiłem?

łabędzica - 2012-05-10, 21:17

anonym napisał/a:
wkurzona napisał/a:
ja bym napisała "póki" nie podkreśliło Ci?


dzięki za poprawę, tak to bywa jak się szybko pisze i nie patrzy na to co się napisało



czy jak już się tutaj "wkurzona" wypowiedziałaś to mogłabyś rozwinąć poprzednią myśl o którą prosiłem?


to ja sie caly czas spiesze i mysle ze to tumaczy moje problemy ortograficzne

wkurzona - 2012-05-10, 21:19

Anonim rozwijam myśl- nie dać się, kontrolować, procesować a nie jęczeć jak Arsa!
anonym - 2012-05-10, 21:21

łabędzica napisał/a:
to ja sie caly czas spiesze i mysle ze to tumaczy moje problemy ortograficzne

no to koło się zamknęło :lol: Uwierz, że jednego błędu do Twojego tysiąca nie można porównać (cały czas podkreślam, że błąd może się zdarzyć, bo to nieuniknione, ale nie to co u Ciebie, bo to nie błędy, tylko patologia i tyle)

łabędzica - 2012-05-10, 21:26

anonym napisał/a:
łabędzica napisał/a:
to ja sie caly czas spiesze i mysle ze to tumaczy moje problemy ortograficzne

no to koło się zamknęło :lol: Uwierz, że jednego błędu do Twojego tysiąca nie można porównać (cały czas podkreślam, że błąd może się zdarzyć, bo to nieuniknione, ale nie to co u Ciebie, bo to nie błędy, tylko patologia i tyle)


uwiersz mi to pospiech!!!!
wole byc niedouczona i robic blendy niz tak niegrzeczna a wrecz hamska jak Ty do ludzi kturzy nie sa niczemu winni i nic Ci nie zrobili. lepsze niedouczenie niz brak kultury.
czuje ze ciebie wrencz rozpiera zlośc na mnie bo pewnie jestem nizszej klasy czlowiekiem niz Ty i wiem ze nikt mnie tu nie popsze bo wszyscy maja mnie za gorsza.

Twoj blond dla Miodka to tez by byla patologia

Arsa - 2012-05-10, 21:32

łabędzica napisał/a:
bo pewnie jestem nizszej klasy czlowiekiem niz Ty i wiem ze nikt mnie tu nie popsze bo wszyscy maja mnie za gorsza.

Nie, nie Łabędzica napewno nikt nie uważa Ciebie za niższej klasy czlowieka :mad: Poprostu niektórzy są bardziej wrażliwi na blędy...
Zainstalowalaś sobie ten program?

anonym - 2012-05-10, 21:34

Cytat:
wole byc niedouczona i robic blendy niz tak niegrzeczna a wrecz hamska jak Ty do ludzi kturzy nie sa niczemu winni i nic Ci nie zrobili.

powiedz mi gdzie widzisz chamstwo :?: W tym, że pokazuję Ci, że piszesz niepoprawnie :?:

Nie jesteś niczemu winna, no tak szczególnie tej pisowni, bo samo się tak robi i to tylko pośpiech. Dlatego na kilka linijek jesteś w stanie zrobić uśredniając kilka/kilkanaście błędów.

frida - 2012-05-10, 21:35

łabędzica napisał/a:
wszyscy maja mnie za gorsza.


Nie będę mówiła za innych, ale ja nie uważam Cię za gorszą, czy niedouczoną, tylko bezsensownie upartą. Jeden błąd to nie patologia, tylko przeoczenie, albo znak, że ktoś też ma problemy z ortografią, ale się stara pisać poprawnie. Ty się nie starasz ani trochę. Jak ktoś nie portafi liczyć w pamięci, to używa kalkulatora, kiedyś liczydła. Ty nie musisz grzebać w słowniku przez pół dnia, żeby napisać dwa zdania, masz takie ułatwienia, a zwyczajnie Ci się nie chce, wolisz tupać nogą i twierdzić, że tak jest dobrze.

łabędzica - 2012-05-10, 21:41

frida napisał/a:
łabędzica napisał/a:
wszyscy maja mnie za gorsza.


Nie będę mówiła za innych, ale ja nie uważam Cię za gorszą, czy niedouczoną, tylko bezsensownie upartą. Jeden błąd to nie patologia, tylko przeoczenie, albo znak, że ktoś też ma problemy z ortografią, ale się stara pisać poprawnie. Ty się nie starasz ani trochę. Jak ktoś nie portafi liczyć w pamięci, to używa kalkulatora, kiedyś liczydła. Ty nie musisz grzebać w słowniku przez pół dnia, żeby napisać dwa zdania, masz takie ułatwienia, a zwyczajnie Ci się nie chce, wolisz tupać nogą i twierdzić, że tak jest dobrze.


ani razu nie napisalam ze jest dobrze a z reszta moim problemem na tym forum nie jest ortografia tylko zemby

[ Dodano: 2012-05-10, 22:41 ]
wkurzona napisał/a:
Anonim rozwijam myśl- nie dać się, kontrolować, procesować a nie jęczeć jak Arsa!


masz racje!!!!

silwana - 2012-05-10, 21:43

Arsa napisał/a:
łabędzica napisał/a:
bo pewnie jestem nizszej klasy czlowiekiem niz Ty i wiem ze nikt mnie tu nie popsze bo wszyscy maja mnie za gorsza.

Nie, nie Łabędzica napewno nikt nie uważa Ciebie za niższej klasy czlowieka :mad: Poprostu niektórzy są bardziej wrażliwi na blędy...
Zainstalowalaś sobie ten program?


Nie chcę być uszczypliwa, ale na pewno i po prostu pisze się oddzielnie ;) )))

Arsa - 2012-05-10, 21:45

silwana napisał/a:
Arsa napisał/a:
łabędzica napisał/a:
bo pewnie jestem nizszej klasy czlowiekiem niz Ty i wiem ze nikt mnie tu nie popsze bo wszyscy maja mnie za gorsza.

Nie, nie Łabędzica napewno nikt nie uważa Ciebie za niższej klasy czlowieka :mad: Poprostu niektórzy są bardziej wrażliwi na blędy...
Zainstalowalaś sobie ten program?


Nie chcę być uszczypliwa, ale na pewno i po prostu pisze się oddzielnie ;) )))

ależ ja nigdzie nie chwalę się, że bezblędnie piszę :smile: ani też bledów Łabedzicy nie wytykam :smile:

anonym - 2012-05-10, 21:45

Łabędzica oskarżasz mnie o chamstwo i nie wskażesz, gdzie niby byłem chamski? - pozwól mi się do tego ustosunkować pokazując, gdzie byłem taki chamski albo nie oskarżaj


łabędzica napisał/a:
z reszta moim problemem na tym forum nie jest ortografia tylko zemby

Coś mi się wydaje, że ortografia większym niż zęby. Zęby na fotografii nie były takie najgorsze, natomiast ortografia jest fatalna

łabędzica - 2012-05-10, 21:49

anonym napisał/a:
Łabędzica oskarżasz mnie o chamstwo i nie wskażesz, gdzie niby byłem chamski? - pozwól mi się do tego ustosunkować pokazując, gdzie byłem taki chamski albo nie oskarżaj


łabędzica napisał/a:
z reszta moim problemem na tym forum nie jest ortografia tylko zemby

Coś mi się wydaje, że ortografia większym niż zęby. Zęby na fotografii nie były takie najgorsze, natomiast ortografia jest fatalna


np tutaj
i taka mala prozba, nie czytaj moich postow nikt cie do tego nie zmusza a nie poczebne twoje nerwy

silwana - 2012-05-10, 21:50

Arsa napisał/a:
ależ ja nigdzie nie chwalę się, że bezblędnie piszę ani też bledów Łabedzicy nie wytykam


Eeee, no ja też! :D Ale tyle o tej ortografii, że sama się wkręciłam ;) )) Choć też błędy robię.

wkurzona - 2012-05-10, 21:54

silwana napisał/a:
Arsa napisał/a:
ależ ja nigdzie nie chwalę się, że bezblędnie piszę ani też bledów Łabedzicy nie wytykam


Eeee, no ja też! :D Ale tyle o tej ortografii, że sama się wkręciłam ;) )) Choć też błędy robię.


tak, to fakt za dużo uwagi jest tu poświęcone rzeczom mniej ważnym, niż tym, które powinny być głównym tematem.

Arsa - 2012-05-10, 21:57

łabędzica napisał/a:
wkurzona napisał/a:
Anonim rozwijam myśl- nie dać się, kontrolować, procesować a nie jęczeć jak Arsa!


masz racje!!!!

:sad: Nie chcialam jęczeć na forum, tylko pokazać Tobie drugą stronę jak to może wyglądać :neutral:
Wkurzona to, ze nie piszę co zrobie dalej nie znaczy , że nic nie zrobię. W tym watku chcialam tylko Łabędzicy odradzić gruntowne zmiany w uzębieniu

anonym - 2012-05-10, 22:03

łabędzica napisał/a:
np tutaj

To jest przedstawienie prawdy i realnej rzeczywistości, a nie chamstwo. Prawda boli? Pewnie, że boli szczególnie jak ktoś mając możliwość poprawy swojego wielkiego problemu bez zastosowania większych nakładów (czy to czasowych, czy to intelektualnych) nie chce tego zrobić, a tematu ortografii mogłoby nie być już dawno. Z tym, że pewnie łatwiej jest brnąć jak osioł (tak jestem tu chamski) w to próbując się tłumaczyć. Z całym szacunkiem i będąc chamskim również tym razem mogę Ci powiedzieć, że sposób Twojego pisania (pod względem ortograficznym) dorównuje gdzieś poziomu 1-3 klasy podstawówki


łabędzica napisał/a:
nie czytaj moich postow nikt cie do tego nie zmusza a nie poczebne twoje nerwy

Jak ja bym miał się czymś takim denerwować, to wiesz... sorki. :lol: To jest raczej cykl z serii "śmiechu warte" - tak tu też jestem chamski, tak żebyś miała jakieś porównanie

specjalnie zaznaczyłem, gdzie jest chamstwo, bo wcześniej go nie było

dr_feelgood - 2012-05-10, 22:05

łabędzica napisał/a:
ani razu nie napisalam ze jest dobrze a z reszta moim problemem na tym forum nie jest ortografia tylko zemby

to chyba nie to forum :razz:

łabędzica napisał/a:
to ja sie caly czas spiesze i mysle ze to tumaczy moje problemy ortograficzne

nic nie tłumaczy Twoich błędów ani błędów popełnianych przez lekarzy, poza tym, że się zdarzają...niektórym tylko częściej.

łabędzica napisał/a:
lepsze niedouczenie niz brak kultury.

Takie niedouczenie przejaw ignorancji, która uważana jest za jakiś tam brak...czegoś.

Wracając do meritum, jakiej pomocy oczekujesz od nas na forum?

wkurzona - 2012-05-10, 22:09

Wybacz anonym ale potwierdzam to, że nie jest zbyt kulturalna osobą, nie mam zamiaru brnąć w ten temat z Tobą, ale pohamuj się czasami zanim coś napiszesz lub pisz na temat bo umiejętność tego nie jest u Ciebie na zbyt wysokim poziomie, przepraszam bo to też nie było miłe z mojej strony.
Faktem jest, że masz dużą wiedzę na tematy poruszane na tym forum, ale wiedza nie zawsze widzie w parze z kulturą.

fejk - 2012-05-10, 22:12

Cytat:
łabędzica napisał/a:
mondra

Jak tak dalej pójdzie to dostanę dysgrafii, mimo tego, że teoretycznie nic takiego nie powinno mnie aktualnie dopaść :lol:

Dysortografii ;) Dysgrafia to nieczytelne pismo odręczne ;)

Cytat:
łabędzica napisał/a:
a druga sprawa to uwarzasz ze jeden dentysta ma publicznie opisywac błedy drugiego?

j/w, bo chyba nie załapałaś ani o co mi chodzi, ani nie do końca zrozumiałaś tekst wkurzonej

Przeczytawszy cały wątek wielokrotnie odniosłam wrażenie, że łabędzica ma problem z rozumieniem tekstu pisanego. Ponadto często zupełnie bezpodstawnie reaguje zbyt emocjonalnie.
Anonym, odnoszę wrażenie, że Twoja cierpliwość, za którą Cię tak podziwiałam powoli osiąga kres :D

Cytat:
jestem dyslektykiem, ale jeśli widzisz błąd - daj mi znać

Zwykłe pójście na łatwiznę. Wielokrotnie bowiem wskazywano łabędzicy jej błędy, a i tak odpowiadając na posty powielała je.

Cytat:
wole byc niedouczona i robic blendy niz tak niegrzeczna a wrecz hamska jak Ty do ludzi kturzy nie sa niczemu winni i nic Ci nie zrobili.

No właśnie, nie robisz też nic, by się poprawić. Najlepiej przyjąć rzecz jaka jest, coś jak w piosence - "przewróciło się, niech leży". Tu nie chodzi tylko o forum, dam sobie rękę uciąć, że błędy popełniasz również pisząc np. pisma urzędowe, a to już jest powód do wstydu.

anna t napisał/a:
łabędzica napisał/a:
wontek
wątek ,
łabędzica napisał/a:
mondra
mądra

Jeśli Pani doktor wykazuje taką anielską cierpliwość także do pacjentów, to są niebywałymi szczęściarzami :)

frida - 2012-05-10, 22:13

łabędzica napisał/a:
ani razu nie napisalam ze jest dobrze a z reszta moim problemem na tym forum nie jest ortografia tylko zemby


Ok, nie będę Cię już przekonywać do niczego, bo to jak grochem o ścianę. Lepiej spożytkuję czas, jeśli pójdę teraz umyć zęby :wink:

wkurzona - 2012-05-10, 22:15

Arsa ja nie mam Ci za złe , że jęczysz. Ale przeraża mnie ta Twoja bezsilność w tym co piszesz! Wcale bym się nie zdziwiła gdyby pól lekarskiego forum już Cie miało za nawiedzoną co to się "goi" tak długo, bo przecież doktorek na pewno by tak Ciebie przedstawił, a sam za Twoje pieniądze sobie teraz piwko popija i w nosie ma co czujesz!. Bierz się do roboty a łabędzicą się nie przejmuj bo myślę, ze ona sobie poradzi, bo mimo wszystko ona jest bystra kobieta!:)
anonym - 2012-05-10, 22:22

fejk napisał/a:
Dysortografii Dysgrafia to nieczytelne pismo odręczne


Właśnie, że ja dostanę dysgrafii leksykalnej... tu o to nie trudno :wink: Chociaż teoretycznie powinno to być niemożliwe w tym momencie :wink:

fejk - 2012-05-10, 22:32

anonym napisał/a:
fejk napisał/a:
Dysortografii Dysgrafia to nieczytelne pismo odręczne


Właśnie, że ja dostanę dysgrafii leksykalnej... tu o to nie trudno :wink: Chociaż teoretycznie powinno to być niemożliwe w tym momencie :wink:


Wiesz, w pracy odpowiadam na mnóstwo maili i czasem aż zastanawiam się jak ludzie pokończyli szkoły, pozdawali matury z jęz. polskiego z taką nieznajomością zasad ortografii. Co gorsza, jak się widzi tyle błędów, to człowiek zaczyna tracić pewność, że dany wyraz rzeczywiście pisze się tak, jak zawsze mu się wydawało :) Także miej się na baczności ;)

Majorka - 2012-05-10, 22:43

Dysgrafia (agrafia) - częściowa lub całkowita utrata umiejętności pisania, spowodowana mikrouszkodzeniami ośrodkowego układu nerwowego lub zaburzeniami ośrodkowych funkcji wzrokowych i słuchowych. Występuje w przypadkach uszkodzenia tylnych części drugiego lub trzeciego zakrętu czołowego półkuli lewej lub zakrętu nadbrzeżnego.
Rzeczywiście na forum stomatologicznym łatwiej pisać o problemach neurologicznych szczególnie stomatologom :lol: Wstyd!

anonym - 2012-05-10, 22:48

Majorka napisał/a:
Dysgrafia (agrafia) - częściowa lub całkowita utrata umiejętności pisania, spowodowana mikrouszkodzeniami ośrodkowego układu nerwowego lub zaburzeniami ośrodkowych funkcji wzrokowych i słuchowych. Występuje w przypadkach uszkodzenia tylnych części drugiego lub trzeciego zakrętu czołowego półkuli lewej lub zakrętu nadbrzeżnego.
Rzeczywiście na forum stomatologicznym łatwiej pisać o problemach neurologicznych szczególnie stomatologom Wstyd!


Majorka, dysgrafia leksykalna o której pisałem jest odmianą dysgrafii w której pacjent potrafi pisać jednak zapisuje to w formie fonetycznej i z błędami (czyli coś prawie jak łabędzica), nie bez przyczyny też pisałem, że w moim przypadku taka dysgrafia leksykalna jest teoretycznie niemożliwa :wink:



fejk napisał/a:
Wiesz, w pracy odpowiadam na mnóstwo maili i czasem aż zastanawiam się jak ludzie pokończyli szkoły, pozdawali matury z jęz. polskiego z taką nieznajomością zasad ortografii.


No niestety ale zwykle to nie podchodzi pod taką patologię. Rozumiem nawet, że komuś zdarzy się napisać raz, czy da "ktury" albo "muj", czy nawet "kfiatek" ale raz na jakiś czas, a nie to co tu

Majorka - 2012-05-10, 23:03

anonym napisał/a:
Majorka napisał/a:
Dysgrafia (agrafia) - częściowa lub całkowita utrata umiejętności pisania, spowodowana mikrouszkodzeniami ośrodkowego układu nerwowego lub zaburzeniami ośrodkowych funkcji wzrokowych i słuchowych. Występuje w przypadkach uszkodzenia tylnych części drugiego lub trzeciego zakrętu czołowego półkuli lewej lub zakrętu nadbrzeżnego.
Rzeczywiście na forum stomatologicznym łatwiej pisać o problemach neurologicznych szczególnie stomatologom Wstyd!


Majorka, dysgrafia leksykalna o której pisałem jest odmianą dysgrafii w której pacjent potrafi pisać jednak zapisuje to w formie fonetycznej i z błędami (czyli coś prawie jak łabędzica), nie bez przyczyny też pisałem, że w moim przypadku taka dysgrafia leksykalna jest teoretycznie niemożliwa :wink:

Doskonale wiem czym jest dysgrafia leksykalna tylko dziwię się , że tak Cię to śmieszy i że Łabędzica jest w tym momencie dla Ciebie i innych przedmiotem drwin. Rozumiem pacjentów ale lekarzy już nie. Powinieneś bardziej wstydzić się swego zachowania niż Łabędzica swojej przypadłości.Opisywanie problemu łabędzicy to dłuższy temat i nie na to forum.Jeśli razi Cię jej pisownia to wystarczyło prywatnie jej to napisać a nie ośmieszać ja publicznie lub po prostu nie czytać tego wątku.Jej reakcja na Wasze złośliwe uwagi jest normalna, jest to reakcja obronna.Dysgrafia nie jest niczym przyjemnym i naprawdę potrafi być uciążliwa, właśnie przez takie osoby jak np. Ty.

anonym - 2012-05-11, 06:52

majorka mnie nie śmieszy to, że ktoś może mieć dysgrafię (czy cokolwiek innego), mnie śmieszy to, że ktoś może nie chcieć nic z tym zrobić, a szczególnie w dzisiejszej dobie próbować choćby zatuszować to w internecie. Zamiast to woli się tłumaczyć w stylu "mi tak wolno, bo ja przebywałam kilka lat za granicą" albo "ja się śpieszę" albo "ja nie będę korzystać ze słownika żeby napisać 2 zdania, po czym z automatycznego błędów podkreślania już też korzystać nie będzie, bo po co" takie coś to infantylizm na każdym kroku, a nie obrona


Majorka napisał/a:
Doskonale wiem czym jest dysgrafia leksykalna tylko dziwię się

to nie kopiuj na drugi raz definicji problemu słowo, w słowo z innego portalu, bo odnosi się wrażenie, że właśnie o tym ktoś przeczytał w internecie (nie twierdzę, że tak było, tylko piszę jakie wrażenie odniosłem)


Nie uważam, żebym ją ośmieszył (do pewnego momentu), tak samo nie zrobili tego inni, zwrócili jej jedynie uwagę na występujący problem, a że reakcja była co najmniej dziwna, to już inna sprawa i proszę Cię ale nie nazywaj tego "reakcją obronną", bo nikt jej nie atakował.

łabędzica - 2012-05-11, 11:50

Majorka dzienkuje ci że mnie bronisz. Wprawdzie załamałaś mnie przy okazji bo nie spodziewałam się że mam uszkodzony układ nerwowy i zakręt czołowy wrencz znajomi uważajom mnie za inteligentnom osobe ale lepiej dowiedzieć się takiej rzeczy niż być pośmiewiskiem całego forum, Już dużo odwagi mnie kosztowało wstawić tu zdjencie swoich zembów i nie spodziewałam się że moge być tu wyśmiana z innego powodu niż one. Nie spodziewałam się też że tu dostane diagnoze o uszkodzeniu moich innych ukladów ale być moze masz racje bo mojom innom dolegliwosciom są wlaśnie notoryczne zawroty głowy i może faktycznie zakręnt czołowy mam walnienty
Próbowałam się kiedyś na to leczyć i lekarz zapisał mi neotropil ktory biore cały czas ale nie wiele mi pomaga

anonym - 2012-05-11, 12:03

nikt Ci tutaj nie sugerował żadnych zaburzeń(to ja stwierdziłem, będę miał takie zaburzenia od czytania tego tekstu), to po pierwsze. Po drugie po prostu masz lenia, bo jako inteligentna osoba nie poszukiwałabyś kolejnego wytłumaczenia, a zainstalowałabyś program, który najzwyczajniej w świecie podkreśla błędy następnie pozwalając na ich poprawę.



łabędzica napisał/a:
Nie spodziewałam się też że tu dostane diagnoze o uszkodzeniu moich innych ukladów ale być moze masz racje bo mojom innom dolegliwosciom są wlaśnie notoryczne zawroty głowy i może faktycznie zakręnt czołowy mam walnienty

j.w. nikt tu nic nie diagnozował, poza tym w internecie nie ma możliwości postawienia diagnozy

anna t - 2012-05-11, 14:23

anonym napisał/a:
Po drugie po prostu masz lenia, bo jako inteligentna osoba nie poszukiwałabyś kolejnego wytłumaczenia, a zainstalowałabyś program, który najzwyczajniej w świecie podkreśla błędy następnie pozwalając na ich poprawę.

Za moich czasów nie było tych wszystkich dys.,a zamiast programu komputerowego był zeszyt i długopis. Jak zrobiłam błąd ortograficzny to pisałam dany wyraz na początek 100 razy i tak aż do skutku. Mało było dys. ,a Ci nie reformowalni kończyli edukację na podstawówce.

[ Dodano: 2012-05-11, 15:35 ]
Na jakiej podstawie mamy doradzić Łabędzicy , chyba nie na podstawie dwóch fotek? U niej trzeba zrobić kompleksowe leczenie i przez internet tego nie da się zrobić. Plan jest dobry ,korekta uśmiechu dziąsłowego i następnie protetyka ale jaka i ile to trudno powiedzieć. Lekarz w realu musi ocenić warunki w jamie ustne ,stan zębów i zgryz a następnie zaplanować jak poprawi estetykę zębów.

fejk - 2012-05-11, 16:52

Majorka napisał/a:
Doskonale wiem czym jest dysgrafia leksykalna tylko dziwię się , że tak Cię to śmieszy i że Łabędzica jest w tym momencie dla Ciebie i innych przedmiotem drwin. Rozumiem pacjentów ale lekarzy już nie. Powinieneś bardziej wstydzić się swego zachowania niż Łabędzica swojej przypadłości.Opisywanie problemu łabędzicy to dłuższy temat i nie na to forum.Jeśli razi Cię jej pisownia to wystarczyło prywatnie jej to napisać a nie ośmieszać ja publicznie lub po prostu nie czytać tego wątku.Jej reakcja na Wasze złośliwe uwagi jest normalna, jest to reakcja obronna.Dysgrafia nie jest niczym przyjemnym i naprawdę potrafi być uciążliwa, właśnie przez takie osoby jak np. Ty.


Co prawda post nie do mnie, ale pozwolę sobie powiedzieć, żebyś nie tłumaczyła nieuctwa i niechlujstwa. Kiedyś jak ktoś robił błędy, to oznaczało, że jest nieukiem i ćwiczył tak długo aż się nauczył (vide post anny t). Nie było żadnych dys...funkcji. Ja jestem z pokolenia, w którym nagle ni stąd, ni zowąd pojawił się wysyp dyslektyków i innych dys.. który swoje lenistwo tłumaczyli chorobą. Wyobraź sobie, że w klasie na 29 osób mieliśmy 14 dys-osób - przecież to nienormalne. A uzyskanie zaświadczenia o dys... było niezwykle proste (klucz odpowiedzi w teście jest banalny i rozpracuje go średnio inteligentny). Owo zaświadczenie dawało przyzwolenie na bierność i brak chęci jakiejkolwiek poprawy. Kolega ze względu na swoją "chorobę" (dysgrafia+dysleksja) pisał MATURĘ na komputerze (co prawda w WordPadzie, który nie zaznacza błędów, ale jednak)...
Znam osobę, która dzięki zaangażowaniu nauczyciela i własnym chęciom zwalczyła swoją ułomność. I dlatego wiem, że jeśli tylko się chce to można i będę tępić niechlujstwo. Pisanie z błędami, szczególnie tak rażącymi jak u łabędzicy, to zwykły brak szacunku dla odbiorcy.

Arsa - 2012-05-11, 22:47

Moim zdaniem stres u Łabedzicy powoduje, że pisze jeszcze gorzej :roll: bo wracając do pierwszej strony zauważylam, że tam bledów jest mniej... uzywa tam ą i ę w większości wyrazów a teraz już rzadko :???:
anonym - 2012-05-11, 23:19

Ciekawe dlaczego, gdy nikt jej nie bronił potrafiła czasowo napisać tekst w miarę poprawnie.... - interesujące :???: Może to jednak eustres, a nie dystres?


Stres w internecie? Ludzie nie przesadzajcie, jeśli miałaby przechodzić silny stres w internecie, gdzie jedyną identyfikacją jest w zasadzie nick to co by zrobiła w realu, gdyby ktoś jej zwrócił na to uwagę? To jest internet i zakładając, że nie ma przyklejonego na czole napisu "łabędzica z dentonet" nikt by jej nie poznał. Dramat natomiast mógłby/może się wydarzyć gdyby zwrócono jej uwagę face to face, bo z jej kontrargumentami to ja cienko widzę jakąkolwiek obronę, a poza tym realnie dochodzi wstyd (chociaż może dobrze by jej zrobił). Osobiście dziwię się, że w realu nikt nie zwrócił na to uwagi (o ile nie zwrócił, bo tego nie wiemy tak naprawdę).


Nawiązując do dyslektyków to ostatnio wysypało ich jak grzybów po deszczu. Ja również jestem jeszcze z pokolenia w którym o tej przypadłości nie słyszano. Teraz dzieciaki kombinują jak tylko mogą, żeby zdobyć to zaświadczenie ponieważ przynosi ono profity. Jak tylko dziecku trudniej przychodzi pisanie rodzic wysyła po świstek, dzieciak dostaje - bo o niego nie trudno. Tak naprawdę profity jakie daje dysleksja, moim zdaniem powinny być warunkowane czynnym udziałem w zajęciach dodatkowych na których dyslektyk pracowałby nad problemem. Dziś taka osoba jest pozostawiana samej sobie - ma dysleksję - ma jakieś tam dłuższe egzaminy i takie tam, natomiast nikt w praktyce nie stara się z tym walczyć. Takie zajęcia dodatkowe konieczne do uzyskania profitów w postaci dłuższego egzaminu etc byłyby gwarantem, że zaświadczenia nie otrzymuje przypadkowa osoba, która po prostu chciała sobie załatwić taki papierek do egzaminów, czy na sprawdziany. Po prostu małe jest prawdopodobieństwo (a co najmniej dużo mniejsze), że przypadkowej osobie chciałoby się uczęszczać na takie dodatkowe regularne zajęcia. Ciekawe ile wtedy mielibyśmy faktycznie dyslektyków :???:

fejk - 2012-05-12, 11:11

To prawda anonym, co piszesz. Pamiętam, jak ludzie, którzy uczyli się świetnie uzyskiwali zaświadczenie o dysleksji, a potem śmiali się, że mają więcej czasu na egzaminie, na którym na każde zadanie dla "normalnego" ucznia przeznaczona była określona ilość czasu. Koleżanka poszła do ośrodka tylko z ciekawości sprawdzić czy przypadkiem nie ma jakiejś dys.... Miała :D I też się śmiała, bo nawet się nie tego spodziewała i nie zależało jej na żadnym świstku. Błędy popełniała takie jak inni.

Rozbawiło mnie, że łabędzica jest zestresowana pisaniem na forum :D Ona po prostu pisze szybciej niż myśli. Moim zdaniem, bez obrazy, ale ma też problem ze zrozumieniem wielu kwestii, które Arsa i anonym usiłowali jej wytłumaczyć. Przez to reaguje zbyt emocjonalnie, tworząc sobie w głowie jakiś niestworzony obraz stomatologów jako ludzi, którzy nie znają się na swojej pracy ("moze ten temat jest dla nich za cieszki"). Nie bierze jednak pod uwagę ryzyka jakie istnieje zawsze gdy ingeruje się w organizm. Przecież nawet po zwykłym opracowaniu ubytku może pojawić się reakcja miazgi gdy ubytek był głęboki i konieczne może okazać się leczenie kanałowe, a co dopiero kiedy w ustach pojawia się praca protetyczna, czyli ciało obce. U 99 osób na 100 może być wszystko ok, a u jednej praca może się nie przyjąć. Może Arsa miała akurat pecha, że na nią padło... (tak na marginesie - Arsa, mam wielką nadzieję, że Twój koszmar niebawem się skończy) Ale jakoś łabędzica tego nie ogarnia.

anna t - 2012-05-12, 17:19

U Arsy jest bardzo duża praca i duże zmiany ,można już z tego powodu mieć problemy adaptacyjne .Gdyby nie dolegliwości konkretne czyli najgorszy jest problem z jedynką to można by powiedzieć ,że ma kłopoty adaptacyjne, tylko z tego co pisze wynika ,że zaadoptowała się już do nowej sytuacji i wizualnie zęby są ładne. Tylko co z tego ,że ładne jak boli.
łabędzica - 2012-05-12, 20:20

anonym ja tez nie pochodze z pokolenia dzieciakow ktorym to rodzice zlatwiali zasfiadczenia, nawet jak bym byla z tych rocznikow to uwiesz mi ze moi rodzice nie nalezeli do tych ktorzy pofatygowali by sie dla curki latac za zaswiadczeniami ale nie bede tu o tym pisac bo za chwile zaczna sie twoje uwagi ze pochodze z patologicznej rodziny bo twuj poziom klutury jest na tyle niski ze tylko umiesz sie z ludzi smiac i to wlasnie przez ciebie nie bede pisac na tym forum gdyz mam dosc uwag i obrazy.
jesli interesuje cie czy kiedys mnie ktos osmieszal z tego powodu to odpowiedz brzmi "TAK" w szokle zawsze bylam obiektem uwag i rzartow i uwiesz nie bylo to przyjemne. krutko po szkole wyjechalam za granice wiec tam juz bylo ok, wrocilam puł roku temu i nie musialam dugo czekac...
mam nadzieje ze poradze sobie bez tego forum a nie bede cierpiec jak arsa i inne osoby ktore na priv odradzaly mi korony.
nie twierdza ze praca denstystow jest zla wynioskuje z info jakie uzysklam na tym forum ze na zywo nie jest tak kolorowo jak piszom w internecie.
jestem po pierwszej wizycie u dentysty i jestem bardzo zadowolona to a tyle.

pozdrawiam was
głupia, niedouczona idiotka pa

anonym - 2012-05-12, 21:02

Tam nie było problemów i błędów nie robiłaś - interesujące. To może trzeba było zadać pytania na forum zagranicznym właśnie w tym języku, jeśli znasz go tak dobrze to przynajmniej nikt by Ci nic nie zarzucił, nawet tego, że zwykłego programu do poprawiania błędów nie chcesz zainstalować.

Polecam przestać się nad sobą rozczulać i zabrać się za siebie i za swój problem (i nie chodzi mi tu oczywiście o zęby)

Arsa - 2012-05-14, 18:29

anna t napisał/a:
U Arsy jest bardzo duża praca i duże zmiany ,można już z tego powodu mieć problemy adaptacyjne .Gdyby nie dolegliwości konkretne czyli najgorszy jest problem z jedynką to można by powiedzieć ,że ma kłopoty adaptacyjne, tylko z tego co pisze wynika ,że zaadoptowała się już do nowej sytuacji i wizualnie zęby są ładne. Tylko co z tego ,że ładne jak boli.

Pani Aniu ja się do wszystkiego szybko adaptuję.. Nie mialam jakiś problemów typu seplenienie itp....tylko ze to jest nie do zniesienia :evil: I na to nawet ketonal nie pomaga..bo to nie jest jak normalny bol zęba..- to jest lżejszy ból ale staly i bardzo upierdliwy..No i to, że mogę sobie zeba wcisnąć palcem na swoje miejsce a po zagryzieniu juz go wypycham to jest koszmarne :mad:

[ Dodano: 2012-05-14, 19:31 ]
łabędzica napisał/a:
jestem po pierwszej wizycie u dentysty i jestem bardzo zadowolona to a tyle.


po pierwszej czy po drugiej???? Bo z pierwszej nie bylaś zadowolona..

łabędzica - 2012-05-14, 22:11

arsa na pierwszej na kturej dentysta mi cos robil
jestem zadowolona bardzo.
mowilam lekarce ze pisze na tym forum a ona muwila ze czasami je czyta :wink:

anna t - 2012-05-15, 20:11

Arsa napisał/a:
mogę sobie zeba wcisnąć palcem na swoje miejsce a po zagryzieniu juz go wypycham to jest koszmarne

Wydawało by się ,że dla lekarza prowadzącego jest to ewidentna wskazówka do korekty zgryzu w tym miejscu i wymiany korony na pasującą w zgryzie i byłoby po problemie. Cóż chyba musisz coś robić bo niedługo wyjmiesz tego zęba palcami.

łabędzica - 2012-05-15, 22:42

anna t napisał/a:
Arsa napisał/a:
mogę sobie zeba wcisnąć palcem na swoje miejsce a po zagryzieniu juz go wypycham to jest koszmarne

Wydawało by się ,że dla lekarza prowadzącego jest to ewidentna wskazówka do korekty zgryzu w tym miejscu i wymiany korony na pasującą w zgryzie i byłoby po problemie. Cóż chyba musisz coś robić bo niedługo wyjmiesz tego zęba palcami.


Pani Anno czy takie pszypadki zdarzaja sie czesto czy arsa ma mega pecha?
to straszne co czytam a tym bardziej ze pisala ze robi u super specjality, czemu on nie reaguje no to co sie jej dzieje?
muj dentysta narazie wydaje sie bardzo fajny i oddany swoej pracy

anna t - 2012-05-16, 12:54

łabędzica, Takie sytuacje nie powinny się zdarzać ,a jak już się zdarzają to lekarz powinien szybko interweniować. Nie zawsze jesteśmy w stanie przewidzieć wszystkie przeszkody ,na które napotkamy w czasie wykonywania naszej pracy, czasami życie nas zaskakuje. Na szczęście są to przypadki bardzo rzadkie ,bo inaczej to nasza praca byłaby zbyt stresująca.
łabędzica napisał/a:
to straszne co czytam a tym bardziej ze pisala ze robi u super specjality, czemu on nie reaguje no to co sie jej dzieje?

Nie umiem odpowiedzieć na to pytanie ,bo nie znam opinii lekarza ,który to robił.Znamy opinię Arsy a to za mało aby mieć w miarę obiektywne spojrzenie na całą sytuację.

łabędzica - 2012-05-17, 11:39

ja rozumiem, ze niepowodznia moga byc wszedzie ale u arsy to na prawde durzy pech.
i z tego co pisze to jej doktor nic nierobi w kierunku zeby jej pomuc.

Arsa - 2012-05-24, 14:12

anna t napisał/a:
Takie sytuacje nie powinny się zdarzać ,a jak już się zdarzają to lekarz powinien szybko interweniować. .

Czyli normalnie jak zakladane są korony a ząb boli, rusza się to nikt nie olewa pacjenta ani nie mówi- "nie wiem dlaczego tak jest"??? To tylko retoryczne pytanie :cry:

anna t - 2012-05-24, 14:55

Arsa napisał/a:
Czyli normalnie jak zakladane są korony a ząb boli, rusza się to nikt nie olewa pacjenta ani nie mówi- "nie wiem dlaczego tak jest"???

Nikt nie powinien lekceważyć skarg pacjenta ,ale jak widać są wyjątki.


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group